Zasada jest na ogół prosta. W święta się o polityce nie gada. Kiedy to znamy się już wszyscy jak przysłowiowe łyse konie taka dyskusja nic nie zmieni i jest w zasadzie bez sensu. Wymaga tego szacunek do drugiej osoby. Opowiadanie że wiemy lepiej od niego jest irytujące i burzy atmosferę świąteczną. Jest Wigilia, nasze dziewczyny przejęte tym aby jakość dań była wyśmienita krzątają się po kuchni i lepiej się tam nie kręcić bo można dostać po łapach. Przynieść, wynieść, pozamiatać? Proszę bardzo. Rola pokornego cielęcia mi odpowiada. Mam więc chwilę czasu i zapodam co w moim pojęciu nas dzieli

  1. Polexit czy jak mawia Ziemkiewicz Polescape. Powinno być referendum jeśli demokracja tu jeszcze istnieje. Tymczasem nikt o tym nawet nie wspomina. Lewactwo się zwyczajnie go boi bo może być różnie. Pisiory z kolei są podzielone w temacie i starają się tematu nie ruszać. Sprawa dojrzewa do tego aby wypowiedział się obywatel szary czyli referendum. Zwolennicy mają podobno zdecydowaną przewagę i bać się nie powinni. Moje zdanie jest takie że na dole jest nieźle. Widać te drogi, pobudowaną infrastrukturę, parki, otwarte granice, skok cywilizacyjny. Sami byśmy sobie tego nie pobudowali. Przynajmniej tak mi się wydaje. Natomiast to co się dzieje na górze woła o pomstę do nieba. Bruksela odpłynęła, odbierają krajom suwerenność, prawo, traktaty mają w poważaniu. Tak być nie może. Nie wiem jakbym zagłosował, ale raczej za wyjściem. Tą drogą za kilka lat Polski już nie będzie. Będzie coś na kształt Generalnej Guberni
  2. Obecna władza dzieli jeszcze bardziej. Tutaj nie da się wypowiedzieć bez używania słów uważanych za obelżywe. Pozostaje przy Wigilii wyrazić nadzieję że dobry Bóg który zesłał na Polskę to nieszczęście zabierze je stąd już w tym nadchodzącym roku. Będę się o to modlił.
  3. Wojna i Ukraińcy. Ciągnie się to w nieskończoność i zaczyna być irytujące. Oni tu zaczynają rozrabiać i my też jesteśmy rozdarci pomiędzy współczuciem dla ofiar wojny a tymi roszczeniowymi postawami z ich strony
  4. Reparacje. Sprawa się rozmywa na poziomie ogólników i populistycznych haseł. A jak było? Był sobie okazały młyn postawiony przez sprytnego gospodarza. Kaskady, spływająca woda napędzała drogie maszyny siłą grawitacji. Przyszedł Niemiec. Najpierw zaczęli mu grzebać w papierach do piątego pokolenia czy nie ma korzeni żydowskich. Gdyby miał, zabrali by mu to od razu i posłali do komory gazowej, ale nie znaleźli. Więc kazali mu podpisać volkslistę. Nie podpisał. Zabrali mu to, wywieźli i dali temu co podpisał. Po wojnie przyszli komuniści i zabronili mu to odtworzyć. Inny przykład. Duże gospodarstwo, duża rodzina. Przyszli Niemcy, kto się nadawał zabrali na roboty do obozów pracy albo wręcz zagłady. Kto się nie nadawał, wygonili. I plątali się po rodzinach, prosili żeby ich przygarnąć. A na ich gospodarstwie, na ojcowiźnie rozsiadł się bauer i gospodarzył pełną gębą. To są rzeczy niepojęte, ale tak było. Kto podpisał volkslistę a kto nie? Te podziały są do dzisiaj. Jak piszą w Biblii do trzeciego a nawet czwartego pokolenia takie sprawy ciążą
  5. Ekspansja Chin. Te tysiące niedrogich i w sumie niezłych aut przeważnie cieszą bo jeden z drugim zamiast sprowadzać rozbitka z Zachodu pójdzie do salonu i za podobną cenę weźmie nowego Chińczyka. Ale każdy z nas czuje z tyłu głowy że prawie wszystko jest już z Chin. Co my k..a będziemy robić? Mnie starego to już nie martwi bo jakoś tam dożyję swoich dni. Ale ci młodzi? Żeby chociaż Chinole to robili tutaj. Żeby chociaż składali te cacka tutaj. Nie. Wszystko idzie gotowe na kontenerowcach stamtąd. Miliard ludzi tyra na trzy zmiany, na okrągło. Tutaj oszalałe ministry kombinują jak zrobić kolejny dzień wolny od roboty. Ktoś chyba trafnie kiedyś przepowiedział że żółta rasa zaleje świat. Aczkolwiek ten Konfucjanizm jest ciekawy i nie budzi takich złych emocji jak komunizm czy ten cholerny niemiecki nazizm. Pozostaje pytać czy my potrafimy się w tym odnaleźć czy utraciliśmy już instynkt samozachowawczy?
  6. Czepianie się jeden drugiego. A bo powinieneś się ożenić, czemu nie masz dzieci, czemu nie żyjesz wedle moich wyobrażeń? W weźże się jeden z drugim odp..ol. Takie rzeczy budzą emocje by nie powiedzieć demony. Czas dziadersów się jednak kończy

Wszystko gotowe. Miłość. To nas powinno łączyć. To że jeden z drugim potrafi siąść przy jednym stole i uszanować tradycję jest sukcesem wartym każdych pieniędzy. Reżim przejmuje Polsat? Trochę mi ich żal bo jest tam paru fajnych ludzi. Jak ktoś wypowiedział wojnę ojcu to nic dobrego po nim nie można się spodziewać. To jest bardzo przykre obserwować jak przyzwoita stacja info stworzona przez starego przepoczwarza się w reżimową szczujnię. No ale jest pilot. Tli się jednak nadzieja że to nie będzie aż tak drastyczne. W każdym razie będę to obserwował w jakim tempie będą się szmacić

Jak na Wigilię to chyba wystarczy. Jest karp, jest Gentelman Jack, jest atmosfera sielanki, jest miłość. Polityka na bok. Całuski świąteczne i kolęda. Cóż może być fajniejszego jak te dzieciaki z Podhala? Komentarz? Proszę bardzo


Какие прекрасные дети!Слава Польше во веки веков!

Bonjour de la France ! 🇫🇷 Très beau chant et Gloire à Jésus Christ

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *