W święta ukazał się nowy 20-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy. Dokument ten jest jawny i nawet przetłumaczony na polski. Odniosę się do niego. Widać wyraźnie że jest zbliżenie stanowisk. Pewnie pod presją Trumpa który obie strony próbuje sprowadzać na ziemię. Można już roztaczać wizje pokoju po wieczne czasy? Wątpię. Nie jestem naiwny chociaż czuję że sprawa dojrzewa i zaczynają gadać o konkretach
– Pełny tekst porozumienia pokojowego Ukrainy z Rosją proponowany przez Trumpa jest zamieszczony na Business Insider i portalu Michała Kleibera. Czyli konkrety a nie jakiś propagandowy bełkot. Entuzjazm i wszystko inne opada jednak wraz z każdym następnym zdaniem i narasta przekonanie że Rusek tego nie podpisze. Rusek chce cały Donbas z Kramatorskiem i Słowiańskiem. Chce elektrownię atomową w Zaporożu a może i całej Ukrainy którą uważają za swoją strefę wpływów. Nie akceptują rozszerzania NATO i rządów “faszystów” w Kijowie. Tym niemniej rura im wyraźnie mięknie. Sankcje dają się we znaki, Ukraińcy skutecznie niszczą rafinerie i infrastrukturę a na froncie ugrzęźli. I coraz bardziej życzliwym okiem patrzą na Trumpa bo przecież z “faszystą” Zełenskim gadać nie będą
–Sytuacja jest dziwaczna. Zełenski negocjuje z Macronem, Merzem i Starmerem czyli z Europą, potem idą ze swoimi wypocinami do Trumpa aby ten to pokazał Moskwie. I wieje optymizmem że się Europa dogadała z Zełenskim i jakoby będziemy mieli pokój. Po pierwsze tych trzech jegomości to nie cała Europa. Wątpliwe jest czy mają prawo wypowiadania się w imieniu Europy. Po drugie to nie są strony sporu a po trzecie negocjacje na ogół prowadzą strony sporu czyli to w żaden sposób nie można nazwać negocjacjami pokojowymi. To są raczej konsultacje i możliwość polatania sobie samolotem po całym świecie
–Nasi się nie kwapią do tych rozmów a raczej usunęli Tuska z orbity decyzyjnej w Europie. Jaki koń jest każdy widzi nie tylko w Polsce ale tam też widzą. Nawrocki też trzyma się od tego z daleka. Gada jedynie z Trumpem. I słusznie bo po co się angażować w rozbiór Ukrainy? Potem powiedzą że to my im zabraliśmy Donbas. Nasza chata z kraja, żaba siedzi cicho jak konia kują
–Dokonano zbliżenia bo zaczęli gadać o konkretach czyli spornych terytoriach, elektrowni zaporoskiej, gwarancjach bezpieczeństwa. Nadal są poważne rozbieżności i marne szanse porozumienia. Elektrownię kontrolują Rosjanie i podobno gadają z Amerykanami o wspólnym zarządzaniu. Ukraińców chcą z tych terenów usunąć. Dziwne. Putin chce cały Donbas. To też jest jakieś science fiction. Przecież Ukraińcy nie oddadzą kontrolowanych i mocno ufortyfikowanych terenów zachodniego Donbasu czyli Kramatorska i Słowiańska. Realnie może nastąpić pokój WYŁĄCZNIE na bazie obecnej linii frontu
–Przełom polega na tym, że Ukraińcy pogodzili się z utratą Donbasu i Krymu. Kontrowersje dotyczą jedynie przebiegu nowej granicy państw. Przynajmniej tak mi się wydaje. Referendum? Ono by zdjęło ciężar odpowiedzialności z Zełenskiego. To jest niezły pomysł bo gdyby Zełenski z tą ekipą negocjatorów podpisali coś takiego to zostali by uznani przez nacjonalistów za zdrajców. Tylko że na to potrzebny jest czas. Wymagałoby to z ich strony niezwykłej odwagi. Granica pomiędzy bohaterem a zdrajcą jest niewielka. Moim zdaniem w obecnej sytuacji podpisanie porozumienia na bazie obecnej linii frontu byłoby czynem godnym ukraińskiego męża stanu. Tylko że jest gorzej. Nikt nie odda kontrolowanych i mocno ufortyfikowanych ziem przy stoliku negocjacyjnym. Donbas niech se Rusek weźmie, ale bez Kramatorska, Słowiańska i okolic
–Punkt 14. Pisze tak: “W obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim linia pozycji wojskowych w dniu podpisania porozumienia zostanie uznana za faktyczną linię frontu”. Co to za bełkot? Pozycje wojskowe to linia frontu? Masło maślane. Im bardziej się wczytuję w ten dokument to dochodzę do wniosku że jest to lista pobożnych życzeń kierowana do Moskwy. Kuktatorstwo bez konkretnej deklaracji że granica będzie przebiegać wzdłuż obecnej linii frontu. Realna propozycja byłaby taka, że obecna linia frontu stanie się granicą państw. I wątpliwe jest że w tym temacie się dogadają
–Niektóre punkty powodują że można spaść ze stołka. Kontrolę nad elektrownią zaporoską przejmą USA. A jak wiadomo Rusek ją zarządza. Jak ją odda USA i Ukraińcom to mi urośnie kaktus na organie. Ukraina stanie się członkiem UE niemal natychmiast, wubory prezydenckie zaraz po podpisaniu porozumienia
–Trwają naloty na Kijów i inne miasta. Zełenski jest pod ogromną presją i realnie powinien podpisać co mu Trump podsunie w imię uratowania życia tysiącom istnień ludzkich. Postawił się mocniejszemu i tak to się zwykle kończy. Z Ruskiem trza gadać. Kto jak kto ale my coś o tym wiemy. Zygali do niedźwiadzia i on się porządnie wkurzył. Taka jest brutalna rzeczywistość. Rusek jest za mocny żeby go pogonić stamtąd. Polityka na modłę Archimedesa “dajcie mi punkt podparcia a poruszę ziemię” czyli dajcie mi broń z całego świata to pogonię Ruska ponosi porażkę. To są rozważania czysto teoretyczne. Gra życiem tysięcy istnień ludzkich. Zełenski zaczyna przypominać lorda Farquaada który mawiał: “Zapewne wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów“
–Trump i reszta świata wydają się tracić cierpliwość. Albo Zełenski to podpisze i będzie spokój albo zostanie pogoniony. Chociaż i tak jest mało prawdopodobne że Rosjanie to podpiszą. Life is brutal
AI przejmuje muzykę i kolędy też. Tak jak nikt już nie potrafi wygrać w szachy z kompem tak samo nikt nie potrafi napisać ładniejszej kolędy jak to AI