Staram się podążać za tą rewolucją technologiczną i idzie mi to prawdę mówiąc coraz gorzej. Jeśli nadążam to jestem w ogonie tych nadążających. Popiszę sobie o osiągnięciach techniki które mnie zadziwiają a czasami wprowadzają w osłupienie. Tych które są w zasięgu ręki. Jak wiadomo wpadł mi w łapy Hyundai Inster

  1. Jadę przykładowo stówą na godzinę. Naciskam przycisk, zdejmuję nogę z gazu i auto samo jedzie trzymając ni mniej ni więcej tylko stówę na liczniku. Jak zbliża się do pojazdu z przodu samo hamuje
  2. Naciskam inny przycisk na kierownicy i auto samo jedzie. Trzyma się pomiędzy środkowym pasem a bocznym. Zakręca samo, trzyma prędkość i odległość od pojazdu z przodu
  3. Naciskam na wyświetlaczu punkt na mapie bądź wpisuję adres a potem “Prowadź”. Kieruje optymalną trasą. Bułka z masłem? Nie dla mnie. Cieszę się się niczym głupi do sera
  4. Włączam muzykę. Radio gra taką stację jaką sobie zaprogramowałem. Ale chcę żeby mi grało nie to co oni chcą z reklamami tylko to co ja chcę bez reklam. Proszę bardzo. Leci Spotify przez Bluetootha i dymi. Ktoś dzwoni? Muzyka się wycisza, odbieram na kierownicy i gadam
  5. Jak się odwrócę, zagapię, zajmę czym innym od razu komunikat i ostrzeżenie. Jakiś system patrzy ci w oczy i pilnuje niczym policjant
  6. Dobór kokpitu. Możesz mieć wedle kaprysu jak w każdym aucie wskazówki z tarczą, może być cyfrowy. Nie ogarniam tego wszystkiego już
  7. Z innej beczki. Tłumaczenia Google. Mój English jest kiepski. Nie potrafię się nim biegle posługiwać. Zwłaszcza w sprawach technicznych. Tłumacz jest na każdym kroku. Czy to na “X” czy jakiś portal amerykański albo angielski. W ułamku sekundy tłumaczy cały portal. Te tłumaczenia nie są już koślawe jak kiedyś. Portal wygląda jak by był redagowany po polsku. Tak samo w aucie można sobie wybrać język kokpitu
  8. Telewizory Smart. Powiązane z Internetem wyświetlają filmy z YouTube, z Netflixa czy innych platform streamingowych. Tradycyjna telewizja przechodzi do lamusa chociaż nie można powiedzieć że traci rację bytu. Oferta programowa powiększyła się niebotycznie. W zasięgu przeciętnego niezamożnego przecież zjadacza chleba jak ja są takie cudeńka nawet 80-calowe. Wiesza się taką kolubrynę na ścianie i jest kino w domu
  9. Telefon. W kieszeni każdego z nas jest mini kombajn który jest nie tylko telefonem ale aparatem fotograficznym, komputerem, biblioteką, skarbnicą wiedzy. Można nim płacić, robić nawigację, grać, oglądać filmy. Takie to mnie naszły refleksje
  10. Zegarek. To już nie jest zegarek tylko kombajn zwany smartwatch. Podaje czas i mierzy sto innych rzeczy jak ilość przebytych kroków, cukier, puls, ciśnienie, tlen we krwi. Można przez niego gadać, odbierać SMS, śledzić swój organizm całodobowo
  11. WhatsApp czyli komunikacja za darmo. Rozmowy, SMS itd. Dzwonić do kumpla w Anglii i gadać godzinę za darmo czy jakieś tam grosze to jest gratka nie lada. Pamiętam jeszcze czasy kiedy to chodziło się na pocztę, czekało godzinę na połączenie i płaciło sporą kasę. Nawet obecnie minuta rozmowy kosztuje mnie w telefonie na kartę ponad złotówkę
  12. Platforma “X” Muska. Można tam wchodzić w polemikę z każdym. Owszem korzystam ale biernie. Jakoś nie mogę się przekonać do tego. Wspaniała rzecz dająca wolność słowa, ale wystarczają mi tutejsze wynurzenia. Ale oczywiście niczego nie wykluczam. Można śledzić na bieżąco co strzeliło do łba Muskowi czy komukolwiek innemu jeśli umieścisz go wśród obserwujących.

Tyle na temat cudów tego świata czyli bułki z masłem dla tych młodszych. Muzyczna fascynacja. Coś co robiło na mnie wrażenie od lat i co ciekawe robi nadal

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *