Z coraz większą ciekawością zerkam na to co się dzieje u Hołowni. Spójrzmy na chronologię zdarzeń

Kadencja Hołowni się skończyła więc ogłosili wybory na darmowej platformie “Interankiety.pl”. Można tam było wybrać sobie opcję wielokrotnego wyboru albo głosować na obie kandydatki. Teraz idą do ABW żeby zrobili dochodzenie czy aby nie było interwencji z zewnątrz. Zapewne ruskie onuce im storpedowały wybory

Pierwsza tura przeszła w miarę sprawnie. Wygrała wyraźnie Pełczyńska ale pozostali kandydaci wsparli Kloskę i z prostego rachunku wynikało że to ona wygra w II turze. Nagle pod koniec drugiej tury zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Ktoś wyraźnie te wybory storpedował bo widocznie przegrywający nie umiał się pogodzić z porażką. Miał takie możliwości bo to była amatorszczyzna od początku do końca

Przytomny gość odpowiedzialny za ten burdel przeprasza i natychmiast organizuje powtórkę. Takie rzeczy się zdarzają bo raczkujemy w temacie głosowań internetowych. Tylko że to muszą być głosowania a nie ankieta. Czemu więc nie robią powtórki? No bo w uczciwym głosowaniu nie wygra ten co trzeba

Hołownia ogłasza że wraca. Nikt nie jest w stanie go uchronić przed nieustanną kompromitacją i narażaniem na pośmiewisko. Marszałek Sejmu w połowie kadencji ogłasza że zabiera swoje zabawki i idzie do ONZ. Odchodzi z Sejmu i z partii definitywnie którą założył i prowadzi po czym chce wrócić bo nie chcą go nigdzie i nie wie co ze sobą zrobić. Wojsko olane ciepłym moczem przez dowódcę zaczyna szukać nowej jednostki i też ich nigdzie nie chcą. Idiota? Nie. W Pomrocznej to standard

Pełczyńska ogłasza że będą se rządzić razem z Kloską. Na Śląsku nazywają takie coś babski comber. Skoro na lewicy może współrządzić komunista z gejem a w Konfie Mentzen z Bosakiem to czemu nie może być tam babski comber? Szkoda że nie zaproponowali aby na urzędzie prezydenckim nie zasiadł Nawrocki z Bążurem. Wszak mieli podobną liczbę głosów

Fenomen polega na tym, że taki fircyk z lewackiej szczujni potrafi zgromadzić spory elektorat. Pozbawiony rzetelnego wykształcenia, jakiegokolwiek doświadczenia politycznego staje się drugą osobą w państwie. Po czym w połowie kadencji zostawia swoje wojsko, zabiera swoje zabawki i wychodzi. Ale to jest jeszcze pikuś. On wraca i ponownie chce stanąć na czele wojska które stworzył i opuścił na polu bitwy w kluczowym momencie. A wojsko zdezorientowane, oszołomione i podzielone nie wie co ze sobą zrobić. Moja babcia mawiała: Czemuś biedny? Boś głupi. Już przed wyborami było widać czarno na białym że będzie przystawką satrapy którą on skonsumuje i wypluje jak Niemcy wypluwali folksdojczy z pogardą

Mamy przełomowy okres w dziejach partii. Ważą się losy tego kto będzie tam rządził. Ważą się też losy koalicji. Pojawiają się głosy że część chce wychodzić co budzi szacunek. Okazuje się że fircyk jest w Dubaju i stamtąd się łączy na te wszystkie nasiadówki. Mistrzostwo świata w lekceważeniu ludzi którzy mu zaufali

-Ciąg dalszy ordynarnych manipulacji. We dwie będą se rządzić. Rada Krajowa zapewne się na to nie zgodzi to zwołajmy Zjazd Krajowy. Może on to klepnie. Ten cyrk zyskuje sporą popularność. Niby prosta rzecz. Wybrać szefa drogą głosowania. I zobacz jeden z drugim jakie jaja

Kosiniak premierem, Hołownia z Morawieckim wicepremierem. Jak podejrzewam Hołownia usłyszał o takiej propozycji i postanowił wrócić. Jak nie będzie już szefem partii to nic z tego nie będzie. Stąd ten cyrk. Jest już nikim bo sam się wyautował. Jeśli uda mu się wyautować z koalicji i paru posłów to będzie koniec tego czarnego snu polskiej demokracji. Nie ukrywam że na to liczę. Aczkolwiek rację mieli i mają tacy jak ja którzy od początku nie traktowali Hołowni poważnie

Wniosek jest przykry. Demokracja wyłania ludzi kiepskich którzy się nie nadają do pełnienia poważnych funkcji. Rozkłada czerwone dywany przed różnymi satrapami którzy dobierają sobie największych łajdaków jakich mają w zasięgu ręki. Powstaje pewien układ zamknięty z którego nie można wyjść bo jak wyjdziesz to wyciągają teczkę i idziesz siedzieć. Drugi wniosek jest taki że jak robisz za klauna to nie idź do polityki. Generalnie jak nie masz kwalifikacji i kręgosłupa to nie startuj na poważne stanowisko. Robisz krzywdę sobie i innym

I tak oto doczekaliśmy się fajnej zimy. W nocy -10 a w dzień +10 na plusie w słońcu. Jestem zdania że mimo wszystko powinniśmy się kochać

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *