Czytając komentarze po wpisie ambasadora USA na temat tego kawiorowego komunisty Czarzastego mam wrażenie że czytaliśmy różne komunikaty albo mało kto to czytał. Od razu przystępuję do rzeczy. Tom Rose pisze tak:
Z dniem dzisiejszym nie będziemy już utrzymywać kontaktów, ani komunikować się z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Trumpa stały się poważną przeszkodą dla naszych doskonałych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem. Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku panu Prezydentowi który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego.
–Zdziwienie moje wywołuje nie zerwanie kontaktów z Czarzastym. Takie relacje z komunistami uwłaczają godności nie tylko Amerykanom, ale Polakom też. Moje zdziwienie budzi wyznanie miłości premierowi Najjaśniejszej a nie Prezydentowi. Zatem ambasador Jankesów w Polsce najpierw polał miód na moje serce a potem kopnął mnie w zadek
–Nie wydaje mi się aby to była jakaś ingerencja w polską suwerenność. Obrażono Prezydenta USA i ten który rzucał obelgami został objęty zakazem kontaktów z ich strony ponieważ budzi obrzydzenie. Starsi ludzie tak mają. Obelgi nie są puszczane płazem
-Należy się spodziewać że na tapecie stanie obecność wojsk USA w Polsce. Polscy komuniści wrócili do władzy i zapewne nie życzą sobie ich tutaj. Ich naturalna wrogość do USA właśnie ujrzała światło dzienne
–Polski kawiorowy komunista jest ostatnią osobą która może decydować o Noblu dla kogokolwiek. Po co on w ogóle otwiera swoją jadaczkę?
–Polski premier staje w obronie Czarzastego. Pisze coś o poszanowaniu się sojuszników a nie pouczaniu. Słowa te powinien skierować do siebie i swojej bandy. Pouczenia idą właśnie w stronę USA a brak szacunku w stosunku do Trumpa wali po oczach. Mam nadzieję że Rose odszczeka te ciepłe słowa o nim
–Ta władza została nam narzucona przez Niemców. Jeśli Amerykanie ją obalą nie będę protestował. Już od dawna pozbyłem się złudzeń że jesteśmy podmiotem w tej grze. Wolę po stokroć żeby tu rządzili Amerykanie jak Niemcy. Mam też nadzieję że Rose odszczeka te ciepłe słowa o tym namiestniku z Berlina
–Jako że nie mam czasu już tego ciągnąć kwituję że mamy już wroga nie tylko na Wschodzie ale i za oceanem. Przyjaciół trudno znaleźć. Krematoria wygasły stosunkowo niedawno a od takich “przyjaciół” jak ci na wschodzie strzeż nas panie Boże. Konsekwencje słów tej czerwonej zarazy mogą być straszne. Mleko się rozlało i jedyna nadzieja jest taka, że Amerykanie odkryją głęboko skrywaną prawdę o nich że są to ludzie upośledzeni w stopniu lekkim i stoi za nimi spora rozwrzeszczanych bachorów o podobnych horyzontach. Ludzie ci charakteryzują się zdolnością do samodzielnego życia, nauki w szkołach ogólnodostępnych oraz pracy. Jednak mają trudności z myśleniem abstrakcyjnym, koncentracją i emocjonalnym zrównoważeniem. Ten kto obserwuje ich aktywność od razu to zauważy. To jest dla Polski bardzo groźne
Żaden komunista ani inny łajdak nie jest w stanie zniszczyć wielowiekowych dobrych relacji Polski i Polaków z Węgrami czy Amerykanami. Więc blues z Ameryki. Że też wszystko co najlepsze jest tam
Kiedy nadejdzie czas umierania kolor zniknie z drzew jak ogień który kiedyś palił gorąco. Spada teraz szybko, stopniowo, tak. Mam najdziwniejsze uczucia… Zima idzie za mną. Nie rozumiem tego. Chyba się starzeję odkąd odeszłaś… Wszystko wydaje się zepsute. Potrzebuję kogoś aby mnie otulił przed zimnem kiedy chce mi się płakać. Wykrzykując Twoje imię że bardzo się starasz próbuję ponownie rozpalić płomień, o nie. Nie znajdziesz mi kogoś żeby mnie ochronić przed zimnem? Zabierz mnie z tego chłodu…