Niejaki Matczak podobno profesor mówi że niezgodne z prawem jest nie przyjęcie ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego: „To nie jest prerogatywa konstytucyjna, to jest pasywna rola przyjęcia ślubowania z której absolutnie nie da się wyprowadzić kompetencji do odmowy.” Jako że poglądy tych wszystkich śmiesznych fanów, prawnych analfabetów reżimu są moją fascynacją przedstawiam je w 10 punktach. Poglądy tak jak ja je rozumiem
- Prerogatywa pana Prezydenta jest prerogatywą jedynie wtedy jak chce zrobić coś po myśli reżimu. Jak chce coś zrobić wbrew to wtedy nie ma kompetencji do odmowy. Prerogatywa nie jest prerogatywą tylko pasywną rolą czyli Głowa Państwa jest jedynie długopisem
- Słowo “Prezydent” nie przechodzi im przez gardło. To jest Nawrocki, Batyr albo inny sutener. Mandat od narodu? ONI się z tym narodem nie utożsamiają. To nie jest ich wybór ani ich kraj. Ich ośrodek decyzyjny jest gdzie indziej
- Nawrocki ma klepnąć każdego sędziego którego mu podsuną. Nawet jeśli jest ostatnim łajdakiem, komunistą, złodziejem czy partyjnym działaczem. Bowiem każde stanowisko do samego dołu ma być obsadzone przez fana uśmiechniętych. W szczególności tak zwany wymiar
- Prerogatywa jest taka jak oni ją rozumieją. Jest jedynie wtedy jak Batyr robi to co mu każą. Doktryna Neumana. Jak jesteś z nimi to jest OK. Jak nie, to masz problem i nie masz prerogatyw. Konstytucji już nie ma. Tako orzekł TSUE
- Rządzenie za pomocą uchwał jest git, natomiast konstytucyjne prerogatywy Prezydenta to humbug. Wielka bzdura którą należy odebrać Batyrowi albo przynajmniej ogłosić że jej nie ma. Nie takie zbrodnie na demokracji już robili
- Wyprowadzić kompetencje do odmowy z Konstytucji? Przecież to jest pikuś. Wystarczy mieć prof. przed nazwiskiem i znaleźć audytorium podobnych politycznych bandytów przed sobą
- Premier nie publikuje wyroków TK. Marszałek Sejmu znany komunista nie nadaje biegu prezydenckim projektom ustaw. Jakoś nikt się tym nie przejmuje. Pan może wybatorzyć chama, ale ręka podniesiona na pana będzie obcięta
- Wedle mojej wiedzy pan Prezydent ma nawet obowiązek odmowy przyjęcia ślubowania tych sędziów. Pomijam już ich polityczne zaangażowanie. Są wyznaczeni przez ludzi łamiących regularnie i wielokrotnie Konstytucję. Dokonujących zamachu stanu na Konstytucji, Polsce i Polakach i są z siebie dumni
- Jak się słucha tych najemników i pochlebców kierownika to przypomina się szafa prezesa Ochódzkiego z “Misia”. Panie kierowniku tu jestem! To ja, Matczak. Niech mnie pan zachowa w pozytywnej pamięci! Jestem na pana poziomie rozwoju intelektualnego i emocjonalnego. Może by tak dla mnie jakiś trybunał? Wszak nikt lepiej nie wytłumaczy prawa jak my je rozumiemy… Obecne media można już śmiało określić jako szafę Ochódzkiego
- Światełko w tunelu. Prof. Piotrowski mówi wprost i jak zawsze w punkt: Konstytucja wyklucza pokątne przejęcie kompetencji Prezydenta przez marszałka Sejmu. Tylko że on rozumie prawo takie jakie ono jest a nie jak ONI je rozumieją. Kiedy to byle analfabeta dowodzi że czarne jest białe
Generalnie jestem zaniepokojony tym jak pisiory brną. Są rozdarci na pół a ja stoję gdzieś tam pośrodku. Raczej wiszę niczym on między nogami. Reżim czepił się Polexitu jak rzep psiego ogona czyli ostatniej deski ratunku a pisiory wrzeszczą że nie chcą referendum. A tak w ogóle to kochają Brukselę. Referendum jest istotą demokracji i protestowanie przeciw możliwości wypowiedzenia się suwerena nakazuje przyjrzeć się tym magikom aczkolwiek nie sądzę aby to był czas na takie referendum. Przypominam że rządzi reżim który nigdy nie dopuści do takiego plebiscytu więc tematu nie widzę. Demokracji już nie ma i trzeba sobie to powiedzieć jasno i wyraźnie. To jest pełzający zamach stanu a Bruksela to potłuczone szkło którego posklejać się już nie da
I tym optymistycznym akcentem kończę. W sumie z mediów jestem zadowolony. Jest “X”. YouTube a Polsat stoi w rozkroku. Nawet ich lubię. Muszą opiewać uroki reżimu bo inaczej by ich uwalili. Szefowa elegancka w błękicie chociaż ten jej nowy zalotnik ze stajni uśmiechniętych jakoś średnio mi się podoba. Przypominam że jedynym obiektem westchnień jestem tutaj ja. No ale przecież mógłby być gorszy. Podobno na “X” odezwał się święty Paweł:
I ujrzał Pan szefową w błękicie i był zadowolony. Potem spojrzał na Pogłosa usiadł i zapłakał