Nie przystoi mi krytyka prof. Czarnka jako sympatykowi pisiorów. Tym niemniej trudno jest milczeć w obliczu tych jego filipinek i benefisów. W związku z powyższym przedstawiam jego poglądy jak ja je rozumiem

  1. OZE-sroze to język jak najbardziej dopuszczalny i dyplomatyczny w ustach przyszłego premiera. Odwołuje się wprawdzie do produktu przemiany materii ale ogólnie jest to smaczne, dosadne tudzież akceptowalne w mniemaniu profesora
  2. Pisiory zrobiły “wielką rewolucję prosumencką” która notabene okazała się sukcesem. Dzielny profesor jako prominentny polityk tej partii wziął dotację i zainstalował w domu sporą instalację fotowoltaiczną. Po paru latach stwierdza że ona produkuje mniej prądu niż przewidywał. W związku z powyższym postanowił to wyp..lić żeby użyć dosadnego języka w jego stylu
  3. “Jak mi się to spłaci natychmiast to zdejmę” rzecze profesor. To tak jakby kupić samochód na kredyt i jak się go spłaci natychmiast go zezłomować. Czyli spłaca się, jest z tego zysk no ale jak ten zysk netto się zacznie pojawiać to won
  4. Profesor chodzi permanentnie i nonszalancko nieogolony i ma sporą nadwagę. I taki zamierza pojechać jako premier Najjaśniejszej do ognistej a zarazem uroczej premier Georgii Meloni. Widzę ciemność. W zestawieniu z panem Prezydentem i Morawieckim jakoś tak średnio się prezentuje by nie użyć mocniejszych słów
  5. Polsat jest zaproszony na transmisję z demontażu paneli na posesji Czarnka. Mam znajomego kapelmistrza orkiestry górniczej i chętnie bym tam ich podesłał aby tą fetę ubogacić
  6. Właścicielem paneli jest żona sympatycznego premiera in spe. Szukam w necie co ona na to. Podejrzewam że usłyszał stek wyzwisk
  7. Czy on spiął partię? Czy to jest format premierowski? Chyba nie. Wyznanie miłości do węgla, OZE won. Słoń w składzie porcelany?
  8. Czy aby to wszystko jest poważne? Poważne rozmowy na temat premiera rozpoczną się zaraz po wyborach AD 2027. Równie dobrze mogli go wystawić na wybory Miss Polonia AD 2027. Wedle mojego rozeznania pisiory nie posiadają żadnej zdolności koalicyjnej. Akurat trudno się dziwić bo trudno sobie wyobrazić koalicję z Braunem czy Mentzenam. Trudno sobie też wyobrazić samodzielną większość aczkolwiek wszystko się może zdarzyć. Więc jakie wyjście z tego węzła gordyjskiego? Bogucki od pana Prezydenta albo inny Szefernaker. Nadzieja normalsów z PiS umiera ostatnia. W każdym razie Czarnek taki jaki on jest niczego nie spaja. Nie klasyfikuję go jako dzbana czy innego bigota, ale to nie jest premier moich marzeń
  9. Brzmi to w uszach jak mantra: Zdemontuję to świństwo zaraz po tym jak się zwróci. Przecież sami to “Świństwo” które jednak się zwraca i to szybko ludziom wciskali i dawali dotacje. To wygląda jak wyrok na samego siebie. I jak teraz ich wspierać skoro takie “świństwo” sobie i innym wcisnęli? Przecież u mnie to chodzi i jest jak kura która znosi złote jajka
  10. Powstaje pytanie co on zrobi z tymi panelami i falownikiem jak już rzuci na kupę na placu. Złomowanie prawie nowego osprzętu czy może wystawi to na aukcję? A może przekaże do jakiegoś Muzeum Przedmiotów Kultowych?

Jeszcze ciekawsze są reakcje uśmiechniętych. Ministra mówi coś o MEGAWATACH na dachu Czarnka. I trzeba przyznać że niestety narrację budują uśmiechnięci a pisiory w defensywie. Powiało optymizmem bo zapowiedzieli że odwołują te feministki z rządu czyli ten największy koszmar a z ETS coś tam drgnęło. Reasumując zapanowały ciche dni z pisiorami ale trudno mówić o rozwodzie. Muszę trwać w tym toksycznym związku ponieważ nie mam dokąd pójść. Być może wkrótce ogłoszę casting na nowego życiowego partnera ale póki co widzę ciemność. Mam tylko jedno marzenie. Żeby ten czarny sen polskiej demokracji się skończył. Czarnek? Nawet on może być

Sagrada Familia. Ponoć w czerwcu mają ukończyć jej budowę trwającą już 140 lat. Nie byłem i pewnie już nie będę bo mi się nie chce. Kojarzy mi się o zgrozo z Alan Parsons. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *