Sprawa ewentualnego Polexitu wciąż grzeje choć są to rozważania czysto teoretyczne pozbawione cienia szans na realne ruchy. Żadna poważna siła polityczna tego nie postuluje a podobno sondaże wskazują na wyraźną przewagę zwolenników pozostania w tym kołchozie. Więc na wstępie trzeba zapytać: O czym my rozmawiamy skoro realnie nie ma takiego tematu? Otóż chodzi o to, że reżim wciąga nas na boisko na którym czuje się pewnie i taka oś sporu im pasuje. Po jednej stronie Europejczycy i światowcy a po drugiej hołota która chce z Polski zrobić zaścianek i obściskać się z Rosją. Nie ma poważnej dyskusji więc coś tam przy niedzieli dorzucę. Paskudny czas jest, psa byś z domu nie wygonił więc se poklikam

-Jestem w temacie rozdarty. Jak patrzę na tych oszustów i degeneratów w rządzie i w Brukseli marzy mi się referendum i głosowanie za wyjściem. A kiedy wychodzę z domu, wjeżdżam na nową S-1 czy to w kierunku Bielska czy Tychów (nowo otwarte i dofinansowane z UE), wchodzę do potężnego francuskiego hipermarketu gdzie mnie stać na małe co nieco to zmieniam zdanie. A kiedy spotykam przyjaciół handlujących autami to się zastanawiam: Po co im te granice zamykać i utrudniać ten proceder?

Reżimowe pismaki mają okazję coś na tym zarobić, ugrać. Polexit możliwy!!! zachęcają do czytania. No ale jak se chcesz poczytać to musisz wykupić pakiet premium

Ewentualne wyjście może się odbyć jedynie na drodze referendum bo weszliśmy za zgodą większości. Podobno jest możliwość wyjścia za pomocą ustawy ale nikt się na to nie odważy. W Sejmie nie ma praktycznie zwolenników wyjścia i wątpliwe jest aby coś się w temacie zmieniło

Wyczuwalny jest strach przed referendum wśród całej klasy politycznej. Wiedzą że te sondaże to lipa jak mawia klasyk. Wisi bowiem w powietrzu scenariusz brytyjski. Zrobili referendum po to aby zamknąć gęby Brexitowcom a jak wyszło każdy widzi

Sprawa śmierdzi. Utrzymywane jest w domenie publicznej, w mediach przekonanie że przynajmniej 70% jest za w co nawet oni zaczynają powątpiewać. Boją się stanąć w prawdzie czyli ogłosić referendum i przyjąć do wiadomości vox populi. Zwolenników wyjścia potępiają, wykluczają z debaty i uważają za zaplutych karłów reakcji. Koalicja Obrzydliwców wręcz ich poniża a pisiory rozdarte pół na pół też nie chcą słyszeć że jest jakiś temat

Argumenty za pozostaniem są znane i wałkowane przez propagandę. Natomiast te przeciw są przemilczane: Mercosur, rychłe otwarcie na towary z Ukrainy, odbieranie suwerenności metodą salami, wprowadzanie tutaj sodomii tylnymi drzwiami, ignorowanie polskiej konstytucji i praw tu obowiązujących, najazd “inżynierów” z Afryki i nie tylko z Afryki. ETS który zabija naszą energetykę, The Billizm wciskający nam kit o zastąpieniu węgla wiatrakami, religia klimatyczna i restrykcje na bazie wątpliwych teorii o CO2. Pozamykanie prawie wszystkich polskich zakładów jak FSO, Diora, Nysa, stocznie, kopalnie. Produkowaliśmy prawie wszystko i to rzeczy z najwyższej półki. Obecnie staliśmy się podwykonawcami jedynie i montowniami. To wszystko uważam za zbrodnię a one jak wiadomo nie ulegają przedawnieniu.

Koniec końców dzielimy się na zwolenników i przeciwników wyjścia co jest podziałem jedynie teoretycznym bo nikt nas o zdanie nie pyta. Ja jestem rozdarty i stoję (raczej wiszę) pomiędzy tymi dwiema nogami. Zatem jestem do wzięcia. Uważam że albo to się rozleci albo w Europie górę wezmą partie prawicowe i to uzdrowią. Trzymam kciuki za Orbana, Le Pen, Salviniego i pisiorów. Plasuję się wśród zwolenników pana Prezydenta i pisiorów jako tak zwany normals. Staram się patrzeć na to wszystko ze spokojem bo lekarz zabronił mi się denerwować. Czekam spokojnie aż ta Koalicja Obrzydliwców wyrżnie w ścianę. Mam przeczucia że ten czas nadchodzi i chłodzę już dobrą whisky w zamrażarce

Wieść o przyjeździe Jona Andersona spowodowała u mnie falę wspomnień. Close to the Edge. 18 min. suita która zostaje w pamięci na zawsze. Rozpoczyna się pozornie chaotycznymi dźwiękami które stopniowo przechodzą w coraz bardziej fascynujące brzmienia. Kulminacją są kościelne organy pod palcami Ricka Wakemana w 12 minucie. Jest to duchowe przeżycie które nadal powala. I jeszcze to wirtuozerskie solo na klawiszach. Tak grać już nikt nie umie. Jeśli już to AI ale to już nie jest to i nigdy nie będzie. Zapraszam

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *