Buntownicy pewnego dnia ucichną
Zacznę od dowcipu. Ksiądz pyta Jasia jakie mamy żywioły? Woda, ogień i piwo. Piwo??? Tak. Mój tata jak pije to mówi że jest w swoim żywiole Zerkam na portale Gość…
Zacznę od dowcipu. Ksiądz pyta Jasia jakie mamy żywioły? Woda, ogień i piwo. Piwo??? Tak. Mój tata jak pije to mówi że jest w swoim żywiole Zerkam na portale Gość…
Zanim ktokolwiek pomyślał o urlopie ja już jestem po. Pomysł był dobry. 10 dni nad morzem bez jednej chmurki, bez upałów i bez tłumów. Polecam na przyszłość. Nasze morze ma…
Podobno powiał wiatr zmian w polityce. Nie czuję tego nad tym naszym Bałtykiem. Wręcz przeciwnie. Wiatr ustał i rejs „Królem Erykiem I” nie jest już tak ekscytujący jak kilka dni…
Jak wiadomo wyroki boskie są niezbadane. Trafiłem do malowniczego nadmorskiego kurortu. Przywiozłem tu pogodę bo słońce jarzy od rana do nocy i podobno tak ma być cały tydzień. Nie ma…
Tryb wakacyjny jest załączony. Pomimo to chce mi się pisać o polityce. Cieszą wieści dobre typu tanie truskawki, ruskie dostają tu i ówdzie baty, pogoda wyśmienita. Nawyki jednak biorą górę…
Nie jestem prawnym purystą. Ba. Nie jestem nawet prawnikiem ani tym co skrupulatnie przestrzega przepisów drogowych czy innych mniej lub bardziej sensownych nakazów. Tym niemniej jestem zaniepokojony pewnymi działaniami władzy.…
Powstają w Polsce rzeczy które budzą czasami zdumienie, czasami zachwyty. Trafiłem do przybytku pod nazwą "Brama w Gorce". Obiekt typu ścieżki w koronach drzew i wieża widokowa. Można się oczywiście…
Tryb wakacyjny załączam trochę wcześniej. Pewne plany mnie odłączają od kompa. Poza tym polityka sięgnęła dna i nie chce mi się w to wchodzić. Przynajmniej przez kilka dni. Jeden drugiego…
Dyskusja o 800+, darmowych lekach i autostradach staje się już męcząca i jakby to powiedzieć prymitywna. Czy chcesz dostać kasę? A kto by nie chciał? Beneficjenci są za co oczywiste,…
Sympatyczny skądinąd Krzysztof Daukszewicz był uprzejmy zapytać Jaconia jaką płeć ma dzisiaj jego potomek. Gdyby to zrobił jakiś pisior to by go pewnie zlinczowali. Ale on jest swój więc uznali…