Oglądałem ten dwumecz naszych kopaczy z Portugalią i Szkocją. Przegrany przypominam 1:5 i 1:2. Mam parę uwag na luzie bo przecież sport jest formą zabawy i rozrywki która pełni niebagatelną rolę rozładowywania napięć między narodami. Uczciwie trzeba sobie powiedzieć że zarówno Portugalczycy jak i Szkoci patrzą teraz na nas bardziej przyjaznym okiem by nie powiedzieć pobłażliwym

-Uporczywie staje mi przed oczami angielski skoczek narciarski Eddie Edwards. Regularnie spadał na bulę czym wzbudzał sympatię i entuzjazm. Federację narciarską krew zalewała i uznali że outsider nie może być najpopularniejszy i wprowadzili kwalifikacje. Zastanawiam się czy tą drogą nie należy szukać sympatii kibiców. I przy okazji reklamować garnitury, futra, gumofilce różne. Trzepać kasiorę krótko mówiąc i stać się bożyszczem tłumów. Nasi kopacze są na dobrej drodze ku temu. Robić sobie sweet focie z najlepszymi kopaczami i w ten sposób wzbudzać sympatię, podnosić ich ego a także ich kibiców. A na starość pokazywać z dumą swoim wnukom zdobycz w postaci selfie z Ronaldo. To jest prosta droga do budowania sympatii

Żarty na bok. Zacznijmy od podstaw. Czy mamy drużynę? Czy można nazwać drużyną jeśli jest JEDEN zawodnik stały? Przecież co mecz to gra zupełnie kto inny. To co robi ta chodząca reklama odzienia to jest testowanie zawodników. To nawet nie jest budowanie drużyny. To nie jest nawet zalążek drużyny

Czy jest jakaś nadzieja? Może jedynie Papszun by coś z tego posklejał choć nie bardzo jest z czego

Mecze są pokazywane w bandycko przejętej TVP którą postawili w stan likwidacji. Oglądając to czuję się tak, jakbym był poplecznikiem tej zbrodni. To wszystko wydaje mi się do wymiany i rozliczenia. Począwszy od władzy po zarząd TVP, PZPN i trenera kopaczy

Braki kondycyjne. O ile można się doszukać momentami kreowania gry i zaangażowania to końcówki są nędzne. Oni po prostu nie dają rady kondycyjnie

31 miejsce w rankingu FIFA wydaje się i tak zawyżone choć byliśmy dużo wyżej. Propaganda wykreowała konia który jest zdolny do zwycięstw na najbardziej prestiżowych gonitwach podczas gdy mamy chabetę mniej niż przeciętną. Tak samo jak wykreowała Wielkiego Trolla i drogiego przywódcę który porusza się na pograniczu upośledzenia umysłowego

Lewandowski wygrał im pewnie setkę meczów i jest napastnikiem światowego formatu. Tego nikt mu nie odbierze. Tylko że obecnie w kadrze grać już nie chce bo nie dostaje piłek. Jest bezużytecznym figurantem. To nie jest typ Messiego który okiwa wszystkich i strzeli bramkę. Moim zdaniem jego czas w reprezentacji już się skończył

Krótko mówiąc opowieści Probierza o zbudowaniu zespołu, o dobrych meczach jego reprezentacji i świetlanej przyszłości kadry predysponują go do roli polskiego Edwardsa. Wywiady. Konferencje. Autografy. SPA. Jacuzzi. Westchnienia dziewczyn. Kasiora z reklam fantazyjnych uniformów i kalesonów. Wszak można wzbudzać sympatię i aplauz nie tylko fantazyjnym lądowaniem na buli. Można też na bazie swojej nieudolności opowiadać że już za cztery lata… i śpiewać po kompromitujących porażkach “We Are The Champions”


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *