Jestem pod wrażeniem dokonań współczesnej medycyny po ujrzeniu Zbigniewa Ziobry. Nie tak wyobrażałem sobie człowieka ze sztucznym żołądkiem umieszczonym gdzieś tam na płucu chorującego na raka złośliwego. Należy dziękować owej medycynie i Bogu że wrócił do zdrowia choć nie jestem pewien czy to wygląda tak rewelacyjnie. Oby
– Po zmiażdżeniu cyrku Sroki przez Pogonowskiego przychodzi czas na Ziobrę. Ta naleśnikowa podkomisja będąca zbiorem leszczy jakich polska polityka jeszcze nie widziała szykuje się do kolejnej błazenady. Sprowadzenia następnego świadka policyjną suką który prawdopodobnie nie odpowie im nawet jak się nazywa bo z przestępcami się nie dyskutuje. A jeśli już się odezwie to udowodni im jedynie że są zwykłą bolszewicką bandą głupców mających w poważaniu obowiązujące prawo
–Europejski strażnik i nauczyciel praworządności niejaki Reynders który chwalił Bodnara za “wprowadzanie praworządności” w Polsce oskarżony o pranie brudnych pieniędzy. Czy kogoś to dziwi? Przecież wszyscy wiedzą że lewactwo to coś w rodzaju zatrutego drzewa które roznosi truciznę korupcji i wszelkiego zła po Europie. Czy coś się zmieni? Wątpię. Jutro wyjdzie Reynders i nawet się nie odniesie a jeśli już to powie że jest niewinny i jest ofiarą nagonki. A rządząca w Polsce junta nadal będzie dokonywała swoich zbrodni w imię “praworządności”
Lewactwo liczy na to, że Nawrocki się wyłoży albo pogrążą go kwity które już się pojawiły i szykują nowe. Nikt nie wie jak będzie ale widać trzy warianty przebiegu zdarzeń:
- Kandydatura zatrybi. Widać oznaki entuzjazmu na tych przedwyborczych wiecach. Nawrocki uwiedzie lud pracujący miast i wsi niezależnie od kwitów które się ukażą na niego. Casus Trumpa go poniesie bo jest z tej samej konserwatywnej stajni i wygra te wybory w cuglach. Kolejny raz zostanie dowiedzione że telewizje i sondażownie kłamią by nie powiedzieć łżą jak psy
- Kandydatura zatrybi umiarkowanie. Uzyska swoje 30% a w drugiej turze będzie zaciekła walka o każdy głos. O wyniku zadecyduje kilka tysięcy głosów a być może nawet kilkaset
- Kandydatura nie zatrybi. Lud uzna że to nie jest materiał na prezydenta, nie ma charyzmy ani kwalifikacji. Na dodatek ma sporo za uszami. Casus Kidawy. Nawet część pisiorów się odwróci bo nie jest z ich stajni. Wariant najmniej prawdopodobny ale trzeba go brać pod uwagę. Jeśli sondaże zjadą poniżej 20% należy rozważać podmianę kandydata co nie jest żadną kompromitacją. Ta co ją podmienili bo zjechała na 3% jest marszałkiem Senatu
Tyle. Ostatnio gdzieś tam w sklepie zabrzmiało mi Greensleeves. Angielska pieśń ludowa z XVI wieku. Tutaj w mistrzowskiej aranżacji Ritchiego Blackmore