Larum grają bo Europa wykluczona z negocjacji w sprawie konfliktu zbrojnego pomiędzy Rosją a Ukrainą. Swoim zwyczajem parę faktów w ten niedzielny słoneczny poranek

Europa to 47 niepodległych państw oraz 8 niewielkich terytoriów zależnych. Nikt nie ma mandatu ani prawa do reprezentowania Europy jako takiej gdziekolwiek. A jeśli ktoś występuje w jej imieniu to jest zwykłym uzurpatorem

Unia Europejska to sojusz państw którego administracja przekształca się we władze jakiegoś superpaństwa co jest oszustwem na gigantyczną skalę. Jest to przejaw pewnej patologii lewactwa ponieważ od dawna mają w poważaniu prawo które sami ustanowili. Demokrację traktują jako narzędzie do utrzymania władzy. Owa UE to sojusz 27 suwerennych i niepodległych państw już tylko w teorii. To organizacja roszcząca sobie prawem kaduka pewne kompetencje i prerogatywy. Twór para-państwowy bez wojska, policji czy nawet straży granicznej ale roszczący sobie pretensje do roli superpaństwa. Aktualnie Amerykanie pytają. Co to k..a jest? Ile dywizji ma Urszula i o czym ona miałaby rozmawiać z Putinem i Trumpem którzy reprezentują nuklearne potęgi?

Europę zamieszkują różne nacje często o rozbieżnych interesach. Niekoniecznie muszą się podporządkowywać hegemonowi jakim są Niemcy. Tym bardziej że one prowadzą straceńczą dla nich politykę na ogół. Jedni uważają że to jest konflikt pomiędzy dwoma krajami gdzieś tam na dzikim wschodzie i nic ich to nie obchodzi. Inni wspierają Rosję a jeszcze inni Ukrainę. Są takie kraje jak Serbia, Węgry, Słowacja które mają zupełnie inne spojrzenie na przyczyny tej wojny jak i na jej zakończenie. W związku z powyższym nikt nie ma prawa reprezentowania Europy jako podmiotu w czymkolwiek a już na pewno w negocjacjach na temat zakończenia tej wojny

Rozmowy pokojowe powinny się toczyć pomiędzy zwaśnionymi stronami i tak będzie. Jako że Ukraina sama nie jest w stanie tej wojny toczyć bez wsparcia Amerykanów to akceptuje ich pośrednictwo. Rosjanie rozmawiają tylko z Trumpem więc nie ma innej szansy na pokój jak rozmowy trójstronne. Europa gdzie jest 47 państw i jeszcze więcej poglądów wniosła by jedynie zamęt

Europa jako taka żyje we względnym dobrobycie i chce mieć święty spokój. O ile ta wschodnia część wyraża obawy przed agresją kacapów to ta zachodnia w ogóle nie widzi zagrożenia. W związku z powyższym taka Hiszpania czy Holandia nie widzi potrzeby dozbrajania ani zaangażowania w potyczkę pomiędzy wojownikami władającymi jakąś dziwną cyrylicą gdzieś tam pod Uralem

Tworzony jest pewien obraz Europy na czele której stoją Niemcy mające aspiracje dowodzenia i zarządzania całym kontynentem. Że niby oni mają reprezentować nas wszystkich. Otóż krematoria wygasły stosunkowo niedawno. Nie da się tego zapomnieć, zamieść pod dywan i stanąć pod niemiecką flagą aby walczyć z kacapami którzy akurat nas wyzwolili spod niemieckiej okupacji

-Więc kto niby ma reprezentować Europę w negocjacjach ukraińsko-rosyjskich? Urszula? A może Reindrs? Tusk? Jest jeszcze Jourova. To są poważne negocjacje i nie jest to temat do żartów. Nie ma czegoś takiego jak państwo Euroland jak i europejska armia i zapewne nigdy nie będzie

Jest jeszcze jeden aspekt sprawy. Niemcy są przed wyborami i Scholz nie ma już mandatu do czegokolwiek ani czasu na nic bo się pakuje. Tusk skrobie ziemniaki i jest słabiutki bo Amerykanie go nie tolerują. Każdy widzi że władzę zdobył drogą oszustwa i wisi nad nim prokurator za zbrodnie jego reżimu. Macron ma rząd w rozsypce i są to jego ostatnie podrygi

Tyle. Widzę że AI obrobiła tyłek Ritchiemu Blackomore. Rockmani nie mogli go podobno znieść i go pogonili. Tylko że z jego odejściem skończył się w zasadzie Deep Purple. Oni owszem, grają do dzisiaj ale to już nie jest to. Przeszli do innej, gorszej ligi

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *