Niezbyt optymistyczny nastrój zapanował bo wychodzi na to, że plan pokojowy legł w gruzach. Zełenski wyraźnie nie jest zainteresowany oddaniem Krymu i Donbasu. Nazwał Vance’a “suką” co zachodnie media określają jako “Bitch in Ukrainian”. Jak należy podejrzewać będzie to miało poważne konsekwencje. Zauważyłem że zwłaszcza kobiety zareagowały żywiołowo na takie określenie. Amerykanie zapewne czują się już zwolnieni z wszelkiej pomocy po takim “podziękowaniu”. Jakie jest więc stanowisko Kijowa w sprawie pokoju? Jakie są warunki brzegowe z którymi siadają do stołu? Czy są w ogóle zainteresowani negocjacjami? Przecież gdyby on miał choćby krztę realizmu to pojechałby tam, zjadł lunch, podpisał niezłe porozumienie o minerałach które stanowi jakiś tam minimalny zalążek bezpieczeństwa i odjechać. A tak narobił gnoju i pojechał do tych, którzy nic poza czułymi słówkami mu nie dadzą. Warunki brzegowe. Przecież to jest sen wariata

Rosja ma się wycofać z Krymu i Donbasu

Psim obowiązkiem Jankesów i całej reszty jest przyjęcie ich do NATO

Rosja ma zapłacić reparacje wojenne

Przyjęcie do UE

No tak. Gdybyśmy mieli blachę to robilibyśmy konserwy ale nie mamy mięsa. Wojna wchodzi w nową fazę. Amerykanie się wycofują i czas żeby Europa pokazała na co ją stać. Generalnie Zełenski skumany z lewactwem jest odklejony od rzeczywistości i szkoda mi już tych umęczonych wojną Ukraińców. Bardziej przypomina kalekę Szwejka ruszającego na wojnę niż poważnego polityka. Obawiam się też że targowica wciągnie nasze wojsko do tej wojny. Zobaczymy co to kulawe nieszczęście przywiezie z Londynu

Przy niedzieli jedna z ładniejszych piosenek jaka powstała na tym padole


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *