Pan Prezydent ostatnio cierpi na poważny spadek formy. Przynajmniej obywatel szary jak ja tak go postrzega. Nerwy mu puszczają. Sprawa jest przykra ponieważ on jest z mojego szeroko rozumianego obozu konserwatywnego. Wspierałem go od początku i głosowałem na niego. Przecież mógłby być ktoś po stokroć gorszy. Wróg jest gdzie indziej i nawet nie wypada o tym pisać ale cóż. W rodzinie sprzeczki bywają czasami potrzebne. Lepsze to niż mielibyśmy ze sobą nie gadać. 10 przykładów
- Polemika w mediach z administracją Trumpa na temat rozmieszczenia broni jądrowej w Polsce. Są to sprawy delikatne i owszem, można o tym rozmawiać ale nie poprzez media. To jest dziecinada. Naraził się na strzał ze strony Vance’a i prestiż państwa podupadł jednak. Był to jednak faux pas. Natomiast jeśli targowica jest za francuskim parasolem atomowym a przeciw amerykańskiemu to już nawet nie jest faux pas. To jest żenada
- Wpuszczenie do Pałacu ZOMO które zgarnęło jego gości. Kto jest za to odpowiedzialny i dlaczego nie wyleciał na zbity pysk?
- Zapowiedź że chce być premierem. Nie jestem pewien czy są na to szanse. Typowe dzielenie skóry na niedźwiedziu który jeszcze się nie urodził. U Kaczafiego ma cienko, PSL grzmi “uchowaj Boże” a Konfa to już w ogóle tego nie widzi jak sądzę. Wygląda to na paniczne poszukiwanie roboty. Poważny mąż stanu tak się nie zachowuje. Ostatecznie może robić za misia do selfie. Będzie miał sporą emeryturę i może jedynie komentować bieżące wydarzenia. Wywiady. Konferencje. Sympozja a potem SPA i jacuzzi. Ja w każdym razie go w roli premiera nie widzę
- Nie da się zatuszować kontrastu z jakim był przyjęty ostatnio przez Trumpa a jak był przyjęty Macron. Polska ma podobny potencjał jak Francja i ktoś tu popełnił spory błąd. Tylko że ma tam niezłe notowania w odróżnieniu od targowicy która tam nie ma czego szukać
- Polityka wschodnia. Te miłosne uściski z Zełenskim może i na początku wojny były zrozumiałe. Gość ledwie uszedł z życiem. Ale polityka “wszystko co nasze oddam za kaszę a co nie nasze oddam za ryż” była zbyt wylewna i emocjonalna. Zyskał sobie przydomek wiceprezydenta Ukrainy z czego jest zapewne dumny. Tylko że ja jestem z tego dumny jakby mniej a nawet wcale
- Bezkrytyczne wspieranie Ukrainy pomimo wielu kopniaków z tamtej strony spowodowało że znaleźliśmy się jako kraj na kursie kolizyjnym z polityką Trumpa. Nikt z nami już nie chce gadać bo lepiej gadać z prezydentem Ukrainy niż z wiceprezydentem. Zarys porozumienia Ukrainy z Rosją jest w jawnej sprzeczności z poglądami pana Prezydenta i w zasięgu jego wzroku pojawia się nocnik ze sporą zawartością eliksiru
- Podpisanie niekonstytucyjnego budżetu. Wydaje mi się to błędem. To jest ostentacyjne pogwałcenie Konstytucji i porządku prawnego obwiązującego w kraju
- Wpisanie do Konstytucji zapisu o obowiązku wydawania 4% na wojsko w budżecie. Czemu nie 5%? Jak dla mnie to jest absurd. Na wojsko wydaje się w zależności od potrzeb. Może 2%, może 5%. Wiązanie potomnych takim zapisem jest niepoważne. Doprowadzi do kupowania sprzętu który jest niepotrzebny ale takie są zapisy
- Pan Prezydent raczy nie zauważać kolejnych aktów bezprawia gościa zainstalowanego tutaj jako premier. Oczekuję tutaj ostrzejszej retoryki i kroków zmierzających do odesłania ich do diabła. Czy my mamy jeszcze Prezydenta czy jedynie klakiera rządzącej junty?
- Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje odejść z godnością. Poprzeć kandydata prawicy i zachować się jak trzeba a nie myśleć jedynie o wygodnym stołku. Idzie to inaczej niż powinno. Mamy do czynienia z himalajami kłamstwa, hipokryzji, insynuacji, bezprawia i oszustw nieznanych dotąd w polityce. Trzeba się temu przeciwstawiać bardziej stanowczo. Przy całym szacunku pan Prezydent czasami sprawia wrażenie kurczaka goniącego po podwórku z obciętą głową jak to trafnie obrazuje Ziemkiewicz. My wyborcy i sympatycy pana Prezydenta znaleźliśmy się w niezwykle trudnej sytuacji zwanej konfuzją
Tyle. Generalnie nie jest źle. Benzyna po 5.50, benecol 400g po 10 zł. a porządna mikrofalówka po 350. Ziemniaki po 1.50. Niezależnie czy rządzą pisiory czy junta. Mam szacunek do handlowców którzy potrafią te ceny trzymać w ryzach. Pisiory muszą być tutaj ostrożne żeby nie trafić kulą w płot a Kaczyński mógłby się pofatygować do sklepu. Ech, to był hicior
MBTM? Generalnie stracony czas, ale fajnie że taki program jest. Rzeczywiście ci “Kuba i Kuba” to jest pewne zjawisko. Zapachniało bluesem i byłem pod wrażeniem. Moja rada jest taka żeby dał pograć temu gitarzyście. Pewnie ich uwalą bo jak tacy wejdą na agendę to ci śpiewający celebryci pójdą skrobać ziemniaki. Ich idol wskazał już im kierunek. Albo ich zagłaskają na śmierć zanim stworzą coś rzeczywiście interesującego. Muza to coś więcej niż mechaniczne odśpiewanie covera. Jakieś intro, gitarowa solówka, saksofon, chórek. To jest pewien potencjał, ale za wcześnie żeby się tutaj pojawili. Szczęść Boże panowie Jakuby