Toczy się w mediach ciekawa polemika na temat związku przesłuchania śp. Barbary Skrzypek i jej śmierci trzy dni potem. Ośmielę się taki związek wykazać co zresztą nie jest odkryciem Ameryki. Utożsamiam się ze zdaniem prezesa Kaczyńskiego jak i Michała Karnowskiego. Dorzucę jednak parę uwag uzupełniając w ten sposób ich wypowiedzi.
–Sprawę można rozpatrywać na przynajmniej dwóch płaszczyznach: Etyczno-kulturowej analizując sposób porozumiewania się ludzi między sobą w kontekście zwykłej ludzkiej przyzwoitości albo na płaszczyźnie obowiązującego prawa. To są dwa różne spojrzenia
-Art. 190a § 1. “Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby dla niej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub istotnie narusza jej prywatność podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. Pytam się grzecznie i kulturalnie. Czy tutaj nie mieliśmy do czynienia z nękaniem świadka którego osaczono, pozbawiono prawa do ochrony prawnej która mu przysługiwała i podejmowano próby ośmieszenia, poniżenia i pozbawienia godności?
–Obecny reżim stosuje powszechnie przesłuchanie jak i areszt wydobywczy jako formę represji. Jego wyznawcy próbują poniżać, ośmieszać, pozbawiać dobrego imienia ludzi niewinnych nie tylko wobec prawa ale niewinnych ewidentnie. To jest rozpaczliwe poszukiwanie winy u osób niewinnych wskazanych przez satrapę a nie rozliczanie przestępstw jak to powinno mieć miejsce w państwie prawa. Mamy przestępców bez przestępstwa i prokuratorów wykonujących wyroki w postaci represyjnych aresztów wydobywczych jak i przesłuchań będących formą represji. Przypomina to postępowanie Hitlera wobec Żydów przed II wojną jak i w trakcie. Winę orzeka się nie mając nawet aktu oskarżenia na podstawie widzimisię Jego Ekscelencji
-Wedle mojej medialnej wiedzy mieliśmy ewidentnie do czynienia z nękaniem śp. Barbary Skrzypek przez ludzi którzy nie mają pojęcia o swojej robocie za to są owładnięci patologiczną nienawiścią chęcią zemsty do osób związanych z opozycją
–Sprawa dwóch wież była już dawno zamknięta. Wyciągnięto te akta po to, aby przed wyborami pogrążyć pisiorów. Wedle mojej wiedzy w tej sprawie pisiory są ofiarami oszusta który próbował wyłudzić kasę od Kaczyńskiego. Pokrzywdzeni w sprawie są gnębieni przez fanów oszusta. Osaczono i gnębiono kobietę nie tylko kilkugodzinnym przesłuchaniem która informowała ich o problemach zdrowotnych i prosiła o wsparcie osoby obeznanej z prawem. Nie, bo chcieli ją osaczyć
–Parodia mecenasa drwi: Dziś kultowa Basia z Ucha prezesa a jutro ucho prokuratora. Cały wymiar sprawiedliwości został zaangażowany do ośmieszenia i zniszczenia opozycji a z Brukseli słychać rechot zadowolenia. Waszyngton milczy, ale jak należy się spodziewać odezwą się w swoim czasie
–Jak już pisałem można zabić nie tylko siekierą, nożem ale pukaniem do drzwi, złym słowem. Próbą pozbawienia dobrego imienia, godności i praw obywatelskich. Mieli do czynienia ze starszą, schorowaną, wrażliwą i uczciwą kobietą którą poddali 5-godzinnemu praniu mózgu w stylu ubeckim jak należy podejrzewać. Na płaszczyźnie prawnej ewidentnie mieliśmy do czynienia z podejrzeniem nękania uczciwego i niewinnego świadka a na płaszczyźnie etyczno-moralnej za zwykłym podłym znęcaniem się pozbawionym zwykłej ludzkiej przyzwoitości
-Zaufanie do wymiaru sprawiedliwości zjechało do zera. Preferowani są stalinowscy siepacze. Oni bawią się wyśmienicie podczas gnębienia pisiorów. Zupełnie jak naziści podczas poniżania Żydów. Chcą nawet żeby ważność wyborów orzekały te pozostałości po bolszewikach. I co z tego chciałoby się zapytać? Nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie? Nie orzekam że była to zbrodnia w białych rękawiczkach, ale mam nadzieję że ktoś te wszystkie łajdactwa opisze aby potomni wiedzieli w jakich czasach żyliśmy. I nie narzekaliśmy bo przecież jest to wszystko przykryte zbrodniami na wschodzie po stokroć gorszymi
Tyle na dzisiaj. Słońce budzi do życia ten świat po tej dziwnej zimie. Ale w sumie dobrej bo nie było klęsk, mrozów dewastujących naszą kieszeń. Spoko. Jest dno i jest się od czego odbić. Bóg o nas nie zapomniał, Wielki Brat też chyba nie a sami nie damy sobie zrobić krzywdy zamykając ten reżimowy system. Teraz blues i wszystko inne przestaje istnieć. Mam wrażenie że po tym tańcu z gwiazdami zostaną nogi Magdy Mołek. Nie będę protestował aczkolwiek są inne chyba bardziej powabne nogi na Polsacie i zgadnij jeden z drugim które. Są jeszcze nogi Marty Kielczyk ale ona chodzi w przepastnie szerokich spodniach. W czasach młodości też w takich chodziłem ale jak pamiętam nie byłem jakimś szczególnym obiektem westchnień. To nie jest złe ponieważ wiatr lubi zawiewać od spodu i to wszystko mogłoby się przeziębić. Za wcześnie na mini. Generalnie uważam że powinniśmy się kochać w tych trudnych czasach choć narzekanie nie jest wskazane w obliczu tego co się dzieje wokół i jak żyli nasi przodkowie