Mam krytyczny stosunek do tej debaty Nawrocki-Trzaskowski w Końskich. Tu jest tyle wątków że nie wiadomo od czego zacząć
- Tworzy się mylne wrażenie na podstawie trefnych sondaży że startuje dwóch kandydatów a reszta to plankton. To nie ma nic wspólnego z rzetelną debatą. To jest ustawka
- Na ogół jeden z zawodników nie wybiera sobie przeciwnika ani boiska na którym chce grać. Nie wybiera też sobie sędziów. Ci którzy mają prowadzić debatę to największe zakapiory rządzącego reżimu. To jest kpina z uczciwej debaty
- Dobrali sobie miejsce debaty, telewizje które mają prawo to transmitować, funkcjonariuszy medialnych im sprzyjających, czas i zapewne publiczność w postaci “silnych razem”. Formuła debaty też pod dyktando jedynie słusznego
- Czy na takie warunki Nawrocki powinien się zgodzić? Wydaje się że nie. Aczkolwiek może mu to poprawić rozpoznawalność. Bilans zysków i strat raczej pozytywny nie jest. Powinien ująć się za kolegami którzy zostali wykluczeni z możliwości prezentacji. Ponadto jest to legitymizowanie wszystkich przestępstw rządzącego reżimu. Powinien się zastanowić czy podawać im rękę
- Niedopuszczenie do debaty TV Republika i wPolsce24 to jest hucpa nieprawdopodobna. Wykluczanie z przestrzeni publicznej nie tylko tych znaczących kanałów ale także ich widzów
- Taka debata owszem, miałaby sens ale przed II turą głosowania jeśli ci dwaj przejdą. Wtedy byłoby to uczciwe, ale nie przed I turą kiedy to wszyscy powinni mieć równe szanse
- To jest pułapka dla Nawrockiego z kilku powodów. Choćby zarzewie konfliktu z Mentzenem którego elektorat będzie mu niezbędny w II turze. Legitymizowanie nieuczciwych praktyk promujących rzekomo głównych kandydatów i istniejącego partyjnego duopolu. To nie jest propozycja poważnej debaty. To jest kaprys Wielkiego Trolla mający na celu nieuczciwe dyskredytowanie głównego przeciwnika
- Co po debacie? Telewizje reżimowe ogłoszą zwycięstwo swojego kandydata. Nawet jeśli przegra to odwrócą kota ogonem i powiedzą że wygrał. Zastawią na Nawrockiego kilka pułapek i zapewne w którąś wpadnie
- Przeciętnemu średnio kumatemu wyborcy takie pseudo-debaty nie są potrzebne i oglądanie tego jest zwykłą stratą czasu. Jak dla mnie jest to jedynie próba pogrążenia kandydata przez cały aparat państwa na czele z Wielkim Trollem który chce domknąć system aby bezprawie mogło trwać do końca świata
- Są pewne zasady gry. Przed zawodami wszyscy mają mieć równe szanse. Niby czemu nie można zrobić debaty z 17 kandydatami? Co to są za zawody kiedy jeden z zawodników dobiera sobie rywala, miejsce walki, swojego sędziego, swoje telewizje, swój anturaż, zapewne pytania które padną i wygodne tematy? Czy to nie jest ustawka kiedy to reżimowi funkcjonariusze wraz ze swoim zawodnikiem rzucą się z furią na Nawrockiego? Po co to jest robione? Chyba jedynie po to, aby skonfliktować Nawrockiego z Mentzenem. Aby rozbić to kruche porozumienie o wzajemnym nieatakowaniu. Kandydaci powinni mieć równe szanse i jest to atak na uczciwość wyborów. Kilka pułapek zastawionych na Nawrockiego. Koniec kropka
Zasady gry zmienił czas. Dzisiaj podstęp jest w cenie…