Ostatnio zrobił się szum bo lewactwo wykryło że motłoch kupuje za bezcen rzekomo zużyte panele fotowoltaiczne w Niemczech zamiast kupować w sklepach nowe i wypasione. Równie dobrze można zrobić rwetes czemu kupują u Helmutów auta używane zamiast nowych. Wszak Mercedes 10-letni równie dobrze pojeździ następne 10 lat podobnie jak 10-letni panel będzie produkować prąd przez następne 10 lat a nawet 30

Dwulicowość i hipokryzja lewactwa jest powszechnie znana i tutaj ukazuje się w pełnej krasie po raz kolejny. Gęby pełne frazesów o OZE i czystej energii a tutaj protesty bo ktoś sobie chce produkować prąd po taniości

Żywotność paneli określana jest na 25-30 lat co realnie oznacza że mogą produkować prąd nawet przez lat 50. Może je też szlag trafić po 20 latach ale o czymś takim nie słyszałem. Jeśli Niemiec sprzedaje za bezcen 10 czy nawet 20-letnie panele to jest okazja. Jak się jeden z drugim nie ma czego czepić to niech się czepi tramwaju

Owszem, wydajność paneli z wiekiem spada. Po 20 latach o ok. 20%. I co z tego pytam się? Można dołożyć do zestawu jeśli falownik jest na to obliczony

Ataki na panele idą z obu stron. Od lewactwa bo zanieczyszczają środowisko złomem i stajemy się złomowiskiem a także z prawej strony bo to kapryśny szajs dający energię tylko chwilowo jak zaświeci słońce. Owszem, państwo nie powinno się zajmować takimi źródłami energii bo ma zapewnić stabilne zasilanie całodobowo. Ale prywatny właściciel domu może sobie takie instalacje zakładać. Jeśli to jest sprzężone z magazynem energii to już jest całkiem dobrze

Zestawy fotowoltaiczne z magazynami energii jest to nowość i trudno się na ten temat wypowiadać. Chodzi mi to po głowie ale na razie fachowcy odradzają. Natomiast magazynowanie gigawatów traktuję nieufnie i wydaje mi się to niemożliwe

Będę bronił fotowoltaiki do upadłego. Chodzi to u mnie szósty rok i w zasadzie mi się to już zwróciło. Ekologia owszem, jakieś tam znaczenie ma bo nie smrodzę niczym z komina ani z rury wydechowej. To ma znaczenie marginalne. Chodzi o ekonomię. Kiedy to auto się ładuje z dachu dwoma kilowatami, następne dwa kilowaty pobiera pompa ciepła która grzeje chałupę i ciepłą wodę w kranie i jeszcze zostaje 1 kW na lodówkę i telewizor przy dobrym słońcu

Ta banda durni leje krokodyle łzy że złom, że zanieczyszczenie panelami z Niemiec. Te panele będą jeszcze produkować prąd przez następne 20 lat a potem utylizacja. Już są firmy co odzyskują z tego szkło, aluminium, miedź, krzem i tworzywa sztuczne. Z tego są same zyski

Jaki cel ma lewactwo żeby uwalić fotowoltaikę? Chyba chodzi o to, że jest to konkurencja dla wiatraków. Miejsce w sieci dla tych śmieciowych, kapryśnych i niestabilnych źródeł jest ograniczone. Jakoś nie wierzę w te gigantyczne magazyny energii sprzężone z wiatrakami. Skazanie Polski na to poprzez zaniechanie budowy elektrowni jądrowych i likwidację węglowych śmierdzi sabotażem. Tu chodzi jedynie o to, aby Niemcy mogli tu sprzedawać wiatraki a reszta ich gówno obchodzi

Nie znam żadnego przeciwwskazania przeciwko panelom. Jeżdżę pod nimi kosiarką i trawka sobie rośnie. Na dachu nie przegrzewają blachy, wręcz przeciwnie. Przejmują ciepło ze słońca. Szpecą? Nie sądzę. Są równie estetyczne jak ogrodowe krasnale

Przypomniały mi się lata 90-te i Balcerowicz. Żeby uniknąć cła na sprowadzane auta trzeba było wyciągać silnik i wieźć go na osobnej lawecie. Że niby na składaka. I pamiętam jak jeden celnik mówił do drugiego: Zobacz jaki ciul. Wyklepie se błotnik, wstawi silnik i będzie jeździł. Nie puszczę. Ni ch..a. Teraz też tak myślą: Zobacz jakie ciule. Kupią se panele za półdarmo i będą mieć prąd za darmo. Trza to uwalić

Tyle. Bolszewik to takie stworzenie które się już nie zmieni. Ten bolszewizm z niego nie wyjdzie nigdy. Nie myśli o tym jakby zapewnić sobie dostatni żywot ale jakby tu zaszkodzić i zabrać innym.

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *