Sytuacja na Ukrainie wydaje się być beznadziejna. Miał przyjść Trump z prostą i jedynie możliwą formą kompromisu bazującą na obecnej linii demarkacyjnej. Nic z tego nie wyszło ponieważ żadna ze stron nie jest tak naprawdę tym zainteresowana. Zełenski nie zamierza odpuścić spornych terytoriów a Ruskie chcą więcej. Więc wszelkie negocjacje stały się zwykłą ściemą i mydleniem oczu. Parę dygresji
–W szkole uczą o implikacjach. Jeśli “p” to “q”. Jeśli w zdaniu “p” Zełenski mówi że nie odda okupowanych ziem to wynika z niego zdanie “q” że nie ma tematu bo Rosjanie też tego nie odpuszczą. Wojna więc musi trwać. Tej prostej implikacji nie potrafią pojąć i trwa ten chocholi taniec pseudo-negocjacyjny
–Propozycje Trumpa są czasami zabawne wręcz gdyby nie były tragiczne. On se weźmie ukraińskie złoża litu, tereny roponośne i inne cacka które mu się podobają. Obecnie ma chrapkę na zaporoską elektrownię atomową którą kontrolują Rosjanie. Ruskie oddadzą Trumpowi największą elektrownię jądrową. No nie. To są jakieś jaja ale żarty na bok
–Amerykanie wyraźnie nie wiedzą co z tym zrobić. Dawać dalej broń i amunicję Ukraińcom? A jeśli dawać to ile? Wszak nic z tego nie mają. I z przerażeniem obserwują jak “przyjaciel Vlad” bombarduje cywilne osiedla ukraińskich miast
–Ostatnie propozycje Amerykanów dotyczą Krymu. Aby Kijów uznał go za rosyjski. Od czegoś trzeba zacząć, ale to nie jest według Rosjan żaden teren sporny. Spór i negocjacje mogą się toczyć jedynie na bazie obecnej linii frontu. Należy się spodziewać presji Trumpa na Kijów aby sobie odpuścili sporne tereny bo to jest jedyna szansa na trwały pokój. Kijów nie odpuści i wojna będzie trwać a Jankesi mają problem. Przecież nie będą posyłać tam cholernie drogiego uzbrojenia do końca świata
–Trump nie ma już żadnych kart. Jest w ciemnej zupie. Nie dostanie ukraińskich kopalni a głupio mu przerwać dostawy broni. Już widać że wycofuje się rakiem i mówi o wycofaniu się z pośrednictwa bo obie strony mają go w poważaniu. Vlada niczym Frankensteina wyhodowała Merkel z Wielkim Trollem więc niech Europa się tym martwi
-Z punktu widzenia Europejczyka sytuacja wygląda zgoła inaczej niż to przedstawia propaganda. Wzywa się Europę żeby pomogła odbić z rąk Rosji problematyczne tereny. O ile Polak czy Litwin może coś takiego rozważać ze względu na potencjalne zagrożenie ruską swołoczą to Hiszpan czy Włoch parsknie śmiechem. Co ich obchodzą potyczki Rusinów o sporne terytoria?
Na koniec hasło Karola Marksa które mi utkwiło w pamięci. Nie jestem pewien czy to jest tak do końca bo Rosja się cywilizuje, ale coś jest na rzeczy. W miejsce słowa “Polskę” należy wstawić “Ukrainę”
Istnieje jedna tylko alternatywa dla Europy: albo azjatyckie barbarzyństwo pod przywództwem moskiewskim zaleje ją jak lawina, albo Europa musi odbudować Polskę stawiając między sobą a Azją 20 milionów bohaterów, by zyskać na czasie dla dokonania swego społecznego odrodzenia.
Zmarł Papa Francesco. Ostatnio chodzę jedynie po pogrzebach i to już jest za dużo nawet jak na mnie