Trzaskowski wręczył list Nawrockiemu i bynajmniej nie był to list miłosny. Ten mu odpisał. Co jest w tych listach? Tłumacząc na język potoczny przypomina to sprzeczkę dwóch górali:

-Trzaskowski do Nawrockiego: Jest Pan ciulem

-Nawrocki odpowiada: Pan to nawet nie jest ciulem

-Trzaskowski: Co????????? Ja nie jestem ciulem??????????

Sprawa niedzielnych wyborów jest dla mnie zamknięta. Idę i głosuję na Nawrockiego. W zamrażarce się już chłodzi polska czyściocha i czeka na ogłoszenie zwycięstwa Polski nad Mordorem. Popiszę dzisiaj o planowanych rozmowach pokojowych w Turcji między Rosją a Ukrainą z udziałem Amerykanów

Próbują postawić Rosjan pod ścianą. Jak się nie zgodzicie na rozejm to wam przywalimy takie sankcje że się nie pozbieracie. Nadzieje na to, że Rusek się wystraszy tych ewentualnych sankcji i potulnie podpisze wszystko co mu podsuną wydają mi się naiwnością

Trwały pokój w moim pojęciu może być oparty jedynie na obecnej linii frontu mniej więcej. To ma być nowa granica państw. Jeśli Zełenski nie jest w stanie odpuścić Krymu i tych wschodnich rubieży to rozmowy są bezprzedmiotowe. To wszystko wygląda na teatr i zwykłe zawracanie dupy

Macron z Merzem i Starmerem stworzyli “koalicję chętnych” i zrobili sobie wycieczkę do Kijowa. Doczepili do pociągu wagon towarowy z naszym trollem. Koalicja chętnych do czego pytam się? Nie wie nikt. Między wierszami podają że chcą posłać swoje wojska bronić rubieży na zachód od Dniepru. Oszust Wszechczasów im podobno obiecał udział polskich wojsk ale Kosiniak przytomnie oświadcza że wojsko polskie nie będzie brało w tym udziału

Towarzystwo jakby nie zdaje sobie sprawy jaka jest sytuacja na froncie i ich pozycja negocjacyjna. Ukraińcy są w defensywie i nie ma mowy o jakiejkolwiek ofensywie dającej szansę na odzyskanie choćby kawałka okupowanych terytoriów. Ale to jeszcze pikuś. Rosjanie przymierzają się do wejścia do Dniepropietrowska i wygląda to realistycznie. Stawianie jakichś warunków Rosjanom w tej sytuacji, straszenie jest niepoważne

-Przytomnie wyrokuje ukraiński politolog niejaki Mahda. Nie dojdzie do spotkania Zełenskiego z Putinem. Nie ma cienia szans na jakiekolwiek porozumienie pokojowe, na zakończenie tej jatki w ten sposób. Wzywanie Putina na ubitą ziemię przez Zełenskiego a zarazem upokorzenie Rosji w ten sposób wydaje się mrzonką. Rosjanie nie będą błagać nikogo o pokój. Ich natura, wsparcie Chinoli i sytuacja na froncie pozwala im niestety wodzić za nos nie tylko Zełenskiego ale Trumpa i cały Zachód

Jakie rokowania? Nędzne. Być może stanie się cud i jakieś rozmowy pokojowe będą się toczyć. Ukraińcy pogodzą się z myślą że te wschodnie tereny są nie do odzyskania i tak na dobrą sprawę mają niewiele wspólnego z Ukrainą. Dostaną jakieś tam gwarancje bezpieczeństwa bez zgody na wstąpienie do NATO. To jest realpolitik. Plan Trumpa jest jedyną szansą na pokój. Innej nie ma. Pogonienie kacapów za Ural jest niemożliwe. Jeśli Ukraińcy na niego się nie zgodzą to on wstrzyma pomoc militarną. I kto będzie chciał ginąć za Krym to będzie miał szanse. Ale za swoje hrywny, dolary czy polskie prywatne złotówki

Krzysztof Cugowski zakończył swój koncert jak należało się spodziewać kultowym hiciorem “Jest taki samotny dom”. Chórku nie miał, ale zrobiła go publika. Wersja akustyczna też inna, ale ciekawa. Na bis “Cień wielkiej góry”, ale to ten pierwszy hicior robi największe wrażenie. Samotny wędrowiec podczas nawałnicy zatrzymuje się w wielkim opuszczonym dworze. I biała pani ukazuje się w brylantowej mgle. Ptaki tłukące się do okien i po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój. Ładny koncert, warto iść. Zapraszam na namiastkę. Cugowski to petarda głosowa ale dużo większe wrażenie robią te spokojniejsze ballady

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *