Debaty Trzaskowki-Nawrocki nie oglądałem przynajmniej z dwóch powodów. Decyzję wyborczą podjąłem już dawno a słuchanie wynurzeń kogoś z tak zwanej targowicy powoduje u mnie zawężenie naczyń krwionośnych a co za tym idzie podniesienie ciśnienia krwi. Zauważyłem też że wpływa to na przewód pokarmowy. Refluks żołądka jeśli chodzi o tą górną część. Z tą dolną też coś się dzieje ale tutaj się wstrzymam ze szczegółami ze względów estetycznych. Z relacji wnioskuję że Nawrocki wypadł dobrze i na tym bym temat zakończył. Moje dziewczyny uważają że Karol to chłop z jajami a Trzask to lelum polelum. Karol który zostanie Prezydentem tak samo jak inny Karol został Papieżem. Chłop powinien być chłopem przy którym baba czuje się bezpiecznie a nie cipą nie obrażając nikogo
Jak wiadomo słucham Jana Rokity zawsze z zaciekawieniem. Wygląda jak mędrzec i gada jak mędrzec ale miewa wpadki co dla takiego obserwatora sceny politycznej jak ja jest okazją do rozwinięcia skrzydeł. Otóż nakręcił się że Nawrocki podpisał u Mentzena weto na wstąpienie Ukrainy do NATO. Problem jest szerszy więc jedziemy
–Pragnę zauważyć że w postulatach Mentzena nie ma takiego punktu. Obaj dobrze wiedzą że dyskusja na ten temat jest bezprzedmiotowa bo nie wyrażają na to zgody USA i Niemcy. I oczywiście Rosjanie nie wyrażają na to zgody a wojny nikt nie chce. Mamy w temacie do gadania mniej więcej tyle co Żyd w czasie okupacji i nie warto się spinać. Taki temat nie istnieje na żadnej agendzie
–Porozumienie pokojowe ma to do siebie że podpisują go obie strony. Trzeba wiedzieć albo przynajmniej domniemywać na co Rosjanie mogą się zgodzić a na co nie. Wedle mojej wiedzy plan Trumpa nie jest akceptowany przez Ukraińców i to jest główny powód braku rozmów pokojowych. Nie ma o czym gadać. Cele Zełenskiego czyli odzyskanie wschodnich rubieży jak i członkostwo w NATO są nierealne. To science fiction. W związku z powyższym wojna będzie trwać do końca świata a Amerykanie i Zachód są w matni. Po prostu nie wiedzą co z tym zrobić
–W jednym z postulatów Mentzena jest mowa o wstąpieniu Ukrainy nie do NATO, ale do UE. A to są dwie diametralnie różne kwestie. Mam takie wrażenie że nasze elity nie zdają sobie sprawy czym to grozi. Bruksela też oszalała bo przecież ten kraj nie spełnia warunków do tego a oni pitolą o rychłym przyjęciu. Skorumpowany do szpiku kości kraj o nieokreślonych granicach pozbawiony wszelkich norm żywnościowych wrogo do nas nastawiony w stanie wojny. O czym my rozmawiamy? Ale oczywiście negocjacje można toczyć. Niechże się cywilizują i dostosowują
–Mentzen zmusza kandydatów do podpisania postulatu “Nigdy Ukraina w NATO”. Otóż takiego postulatu nikt nie stawia. Sympatyczny Janek nakręcił się bez sensu. Reasumując uważam że Ukraina w NATO to mrzonki podlegające jedynie akademickim rozważaniom jakie pan Janek lubi. A Ukraina w UE w obecnej postaci to sen wariata i także można prowadzić jedynie dyskusje typu ile aniołów zmieści się na główce szpilki czy wstąpienie Papui do UE
–W interesie Polski jest trwały pokój na Ukrainie i to, żeby gwarantowana strefa bezpieczeństwa przez Amerykanów przesunęła się na wschód. Czyli w naszym interesie jest to aby plan Trumpa został podpisany. Ukraina oddała powiedzmy na razie wschodnie tereny, powstała trwała strefa buforowa, nowa granica a ta zachodnia część Ukrainy została objęta jakimiś międzynarodowymi gwarancjami bezpieczeństwa
–Ukraina walcząc o wszystko może wszystko utracić. Rosjanie konsekwentnie prą do przodu a co zdobędą to już nie oddadzą. Mają też przewagę dyplomatyczną. Mogą grać na zwłokę, stawiać warunki. To Trump z Zełenskim i tymi wszystkimi Macronami łażą za nimi i skamlą o rozmowy pokojowe. Trzeba sobie zacząć zdawać sprawę ze swoich pozycji negocjacyjnych. W naturze Ruskich jest to, aby się nie cofać. Oni naprawdę uważają że faszyści odbierają im ziemie i atakują a oni się bronią. NATO chce przejąć Krym i Donbas. Trzeba ten punkt widzenia i siedzenia rozumieć
–Od nas nic nie zależy i wszelakie spiny są zbędne. Nasza chata z kraja i pozostaje trzymać kciuki za Trumpa żeby ten swój plan zrealizował. Bo innego póki co nie ma. On odda wprawdzie Ruskim problematyczne wschodnie rubieże Ukrainy ale przesunie strefę bezpieczeństwa na wschód i zawrze z Rosjanami trwały pokój
–Moje wyznania miłosne w stosunku do Janka Rokity podtrzymuję aczkolwiek uważam go za teoretyka. W realpolitik nie jest już takim orłem. Tym niemniej zwracam uwagę że tacy ludzie jak on byli w PO. To była kiedyś partia z zapleczem intelektualnym. Zostały jedynie szumowiny nie obrażając nikogo. Wielki Troll ma paskudną cechę wycinania z polityki wszystkich co przejawiają zdolności kojarzenia i prawidłowego interpretowania faktów. Tak chłodnym okiem spoglądając na tą ekipę rządową ręce i spodnie opadają. Nie ma takich słów w języku ludzi cywilizowanych aby ich określić
Generalnie często w tych wywodach różnych analityków trwających czasami godzinami odnoszą się oni do fałszywej tezy i błyskotliwie ripostują. Albo odnoszą się do jakiego trolla który rzucił hasło żeby sprowokować i już jedziemy. Zwracam też uwagę aby w ferworze nerwowych polemik mieć szacunek dla tych co mają inne zdanie. A polemik z trollami w miarę możliwości nie podejmować bo oni się tym żywią. Janek Rokita. To jest idealny gość do polemik w moim pojęciu
Tyle. Oglądałem chwilę sopocki festiwal. Nie urwało mi niczego, dramatu też nie było. Nie leżą mi te współczesne piosenki a Kayah i Bregovic to też nie jest to co było. Tym niemniej płytę którą nagrali 26 lat temu uważam za kultową. Pamiętam jak ją wtedy kupiłem niosłem jak relikwię