Powiało chłodem od morza w Krynicy więc siedzę w pokoju i coś napiszę. Ale już słońce wyszło zza chmur i po obiedzie pewnie pójdę na plażę. Parę wydarzeń skomentuję
–Debata w Końskich wyglądała trochę śmiesznie bo Nawrocki stał na trybunie sam a Trzaskowski przysłał jakichś zadymiarzy i tego bezrozumnego Zembaczyńskiego. Nawrocki jest w formie trzeba przyznać i akurat w tym miejscu po Trzasku nie byłoby co zbierać gdyby się pojawił. Podobało mi się
–Mentzen miał takie oto alternatywy przed wygłoszeniem ostatniego słowa:
a) Idzie na wybory i głosuje na Trzaskowskiego bo tak wynikało z jego poprzednich oświadczeń
b) Idzie i głosuje na Nawrockiego jako politycznego brata który podpisał wszystko co mu podsunął
c) Idzie i wrzuca pustą kartkę jako wyraz swojej desperacji
d) Idzie na piwo z Tyszką
e) Ogłasza że wybory są tajne i nie musi się określać
Nie wiem. Może mi coś umkło, ale nie słyszałem żadnej deklaracji. Prawie wszyscy się określili włącznie z Korwinem, Cejrowskim a ten nie potrafi. Czyli jest to sygnał że nie umie podejmować męskich decyzji i nie nadaje się na kierowanie czymkolwiek. Owszem, byle nie Trzask to jest coś, ale mnie to nie zadowala. Podobnie jest z Braunem. Tylko że to jest polityczny folklor i od niego trudno oczekiwać poważnych deklaracji. W sumie ich lubię, ale okazuje się że w chwilach próby zawodzą
–Należy odnotować historyczny już wywiad Rymanowskiego z Tuskiem. Niestety ze względów zdrowotnych nie oglądałem ale wycinki z tego w necie robią ogromne wrażenie. Kolejny dowód na to, że Polsat z Interią uciekają spod topora bo powiedzmy sobie uczciwie że wraz z Interią są jednym ze sztabów Bążura. Mam ochotę ten wywiad rozłożyć na czynniki pierwsze, ale jak wiadomo jestem na wczasach i byłoby to kosztem słońca albo jakiejś wycieczki. Planują przekop obecnie a tego nie odpuszczę
–Zdziwiła mnie stanowcza reakcja Nawrockiego na ewentualny powrót Kurskiego do TVP. “Po moim trupie”. To już jest jasny sygnał na odcięcie się od PiS-owskich tępych narracji. Kurski ma pewne zalety. Stoi po tej samej stronie barykady, jest inteligentny ale z tymi Łagiewnikami, sposobami manipulacji takie twarde “nie” mu się należy
–Dywagacje co po wyborach nie mają większego sensu bo odbywają się na grząskim terenie niepewnych założeń. Ale puszczamy wodze fantazji jak to zrobił Miller. Wygrywa Nawrocki. Tak wskazują bukmacherzy, ma poparcie z Waszyngtonu, moc jest z nim. Koalicja się już sypie a po klęsce nastąpi potrzeba nowego rozdania. Nowe wybory czy koalicja Konfy z pisiorami i tym co zostało po TD? Hołownia będzie chętny bo przychodzi czas na opuszczenie urzędu przez rotacyjnego. Jak dla mnie byleby ten czarny sen polskiej demokracji się skończył. Takiego łajdactwa polska polityka jeszcze nie widziała. To jest jak w tym szczycie bezczelności. Wypróżnić się pod drzwiami, zapukać i poprosić o papier
–Przed oczami stoi mi torturowany ksiądz Olszewski wychodzący z więzienia. Wrak człowieka którego pół roku poniewierali bez wyroku a nawet bez zarzutów. I cisza. I wychodzi rozdygotany troll w randze premiera bo Nawrocki prowadził panienkę nie wiadomo komu i po co 20 lat temu
Jeśli mowa o piosenkach wszechczasów to nie może zabraknąć Dylana. Taka może mniej znana opowieść o miłości do Cyganki
Twój oddech jest słodki, twoje oczy są jak dwa klejnoty na niebie. Twoje plecy są proste a włosy gładkie na poduszce na której leżysz. Ale nie czuję uczucia, wdzięczności ani miłości. Twoja lojalność nie jest wobec mnie, ale wobec gwiazd w górze… Jeszcze jedna filiżanka kawy na drogę. Jeszcze jedna filiżanka kawy zanim wyjdę do doliny poniżej… Twój tatuś jest bandytą i wędrowcem z zawodu. Nauczy cię jak wybierać i jak rzucać ostrzem. Nadzoruje swoje królestwo, więc żaden obcy nie może przeszkadzać. Jego głos drży, gdy woła o kolejny talerz jedzenia. Jeszcze jedna filiżanka kawy na drogę. Jeszcze jedna filiżanka kawy, zanim wyjdę do doliny poniżej… Twoja siostra widzi przyszłość tak samo jak twoja mama i ty… Nigdy nie nauczyłaś się czytać ani pisać, nie ma książek na twojej półce. Ale twój powab nie zna granic, twój głos jest jak skowronek polny. Ale twoje serce jest jak ocean, tajemnicze i ciemne… Jeszcze jedna filiżanka kawy na drogę…