Jak wiadomo ukazały się taśmy z podsłuchu rozmów Giertycha. Co z nich wynika i jaki jest odbiór społeczny tych wynurzeń? Wydaje mi się że jak to zwykle bywa dzielimy się na trzy mniej więcej równe grupy:
- Pisiory i sympatycy. Uważają że mamy kolejny dowód na pogwałcenie trójpodziału władzy. Przychodzi satrapa który przejmuje prokuraturę bandycko i za pomocą swoich niewolników terroryzuje opozycję a zarazem cały kraj. Używa prokuratury jako narzędzia zemsty. Orzeka o winie, wskazuje palcem delikwentów a prokuratura ma problem z dokonaniem formalności bo nie sposób nawet sporządzić aktu oskarżenia. Mamy winnych bez winy. Dodatkowo mamy smaczki obyczajowe w postaci ustalania pobytów w najdroższym hotelu w Wenecji
- Milcząca większość która uważa to za epizod nie warty zainteresowania. Wiadomo jacy ONI są. Nie oglądają na ogół telewizji a jeśli już to nie takie rzeczy
- Zwolennicy PO. Twierdzą że nic tam nie ma a jest afera bo ujawnili prywatne rozmowy czego się robić nie powinno
Jako że uważam się za pisiora mieszczę się w tej pierwszej grupie aczkolwiek jak już pisałem podchodzę do podsłuchów niechętnie. Takich rzeczy z zasady nie powinno się ujawniać. No ale tutaj mamy dowód na skundlenie zasad demokracji i ewidentne pogwałcenie monteskiuszowskiego podziału władzy. To jest dowód gwałtu na demokracji i trójpodziale władzy. Nie dam się tutaj zbałamucić
–Państwo powinno być podzielone na trzy niezależne od siebie władze: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Celem tego podziału jest zapobieganie tyranii i ochrona wolności obywatelskich poprzez ograniczenie władzy każdego z organów i zapewnienie wzajemnej kontroli.
–Jest to wręcz rytualne pogwałcenie tych zasad. Tyrania przejęła władzę sądowniczą a także ustawodawczą i steruje ręcznie. Nie ma wzajemnej kontroli bo trzy niby niezależne od siebie władze zostały skupione w jednych rękach. Wyroki wydaje tyran i jego cyngle a prokuratura robi resztę formalności czyli zamyka bądź prześladuje w inny sposób wskazanych delikwentów. Czyli jest na opak. Nie że sąd orzeka winę a potem idą konsekwencje w postaci kary i używania określeń typu przestępca. Tu mamy wskazanych palcem przez reżim “przestępców” którzy na ogół nie doczekali się nawet aktu oskarżenia i frustracje całego obozu: Dlaczego przestępcy nie siedzą? No ale skąd wiesz że to są przestępcy? Przecież wszyscy tak mówią!
–Ponaglanie prokuratury. Wpływanie na przebieg dochodzenia. Faworyzowanie tych na telefon. Ściganie sędziów Trybunału Konstytucyjnego bo wydali wyrok co im nie pasuje. Dążenie do całkowitego podporządkowania wymiaru sprawiedliwości satrapie i jego Giertychom
–Człowiek podejrzewany o wyprowadzenie ze spółki 70 milionów działający w rytualnym akcie zemsty rozstawia prokuraturę, ministra sprawiedliwości, zwalnia, przyjmuje. Ludzie nie głosujący tak jak sobie życzą to shity, zjeby. Pogarda dla motłochu i wyraźny podział na rasę panów i parchów. I gitara. Polacy nic się nie stało. To nasz Giertych. Morda nasza. Mogli być gorsi
Są wakacje i sezon ogórkowy. Za miedzą i na Bliskim Wschodzie pełnoskalowa wojna. W tej perspektywie wygląda to słabo. A kto przeżył stan wojenny to wszystko wydaje się pikusiem. Dziwi mnie jedynie to, że władza która łamie podstawowe zasady demokracji i państwa prawa ma dalej spore poparcie. Ale jak wiadomo jestem już w wieku podeszłym i coraz mniej rozumiem co się wokół mnie dzieje. Jakieś problemy są z moim głównym blogiem. Mam nadzieję że stali bywalcy już tu są i się to odblokuje. Pozdrowionka spod gór. Uważam że powinniśmy się mimo wszystko kochać