Konfabulacja i insynuacja. Tak bym określił poczynania Stankiewicza i Onetu od dłuższego czasu. Tym niemniej mogą mieć trochę racji w ostatnich dywagacjach na temat spotkań Hołowni z Kaczyńskim. Mogą a nie muszą. O co może chodzić Hołowni? Ano o utrzymanie fotela Marszałka albo fotel premiera w koalicji PiS-Polska 2050
–Deal może być prosty. Ja wam tutaj zaprzysiężę waszego Prezydenta, a wy wesprzecie mnie bo chcą mnie odwołać jako rotacyjnego i wsadzić tam komucha
–Być może na stole jest też pomysł nowego rozdania z premierem Hołownią. Jak należy podejrzewać Kaczyński się na to nie zgodzi ponieważ nie jest to człowiek poważny. W każdym razie mają o czym gadać. Przy czym są to raczej dyskusje akademickie. Opór materii jak widać jest spory. Hołownia zgromadził wokół siebie fanów TVN o wyraźnie określonych poglądach i tożsamości. Trudno im jest wytłumaczyć że Kaczafi i spółka to już teraz przyjaciele są
–Hołownia po wyborczej klęsce i spadku popularności poniżej wyborczego progu wyzywany od “cweli i parówy Kaczyńskiego” przez koalicjantów jest w sytuacji beznadziejnej. Trudno się dziwić że ich nie kocha. Walczy o polityczny byt. Zdrada? Przepraszam bardzo. Rozmowy o nowym rozdaniu zdradą?
–Media reżimowe postawiły już przysłowiowy krzyżyk na Tusku. Grają na Sikorskiego. Piszą oficjalnie że Polacy nie chcą już satrapy, podają katastrofalne sondaże jego rządu. Natomiast w tych sondażach im wychodzi że lud pracujący miast i wsi pragnie na stanowisku premiera Lorda z Chobielina. Wielki Troll szoruje po dnie zaufania a Lord liderem. A Hołownia to “cwel i parówa Kaczyńskiego”. Chyba zaraz walnę na glebę i doznam skrętu kiszek. Teraz się dziwią że Szymek się obraził. Niechże któryś w końcu krzyknie: Kończcie waszmościowie i oszczędźcie wstydu sobie i Polsce
–Zjazd KO na 25% uświadomił towarzystwu że to już jest koniec. Żadnych wyborów już nie wgrają i widmo powrotu Kaczafiego z Ziobrą stanęło im przed oczami. Ustało nękanie opozycji a wręcz ją kokietują: “Panie Jarku jakby co to ja zawsze za Panem”. Media udają jakby nic się nie stało. Udają że nie prowadziły i nie prowadzą agitacji reżimowej tylko grzecznie opisują ten chory świat. Lud bowiem ma pamięć złotej rybki. 2 sekundy
Brane są pod uwagę różne scenariusze i dobrze. Od tego są aby się dogadywać i kombinować. Czy coś z tego wyniknie? Jasnowidz mówi że tak. Na jesień pisiory przejmują władzę z Kosiniakiem. Kosiniak mówi z kolei że to jeszcze nie jest ten czas. Jest cholerny opór ZSL-owskiego betonu który od zawsze stał tam gdzie stało ZOMO. Hołownia? Być może zakończy swój nędzny polityczny żywot jako TVN-owski błazen, a być może się postawi i uwolni Polskę z rąk satrapy i na jesień będziemy mieli całkiem przyzwoity rząd PiS-PSL-Polska2050?
W końcu lato jest i letniego wina czas zakosztować. Z mediów jestem średnio zadowolony. Widzę że jest Magda Kaliniak zrobiona na bóstwo aczkolwiek te jej powaby zawsze wydawały mi się bardziej obfite. One się wszystkie odchudzają niepotrzebnie. Żeby cokolwiek zobaczyć trzeba iść do barku wyostrzyć wzrok. Nie widzę szefowej Doroty Gawryluk. Ktoś tu leci w ciula. Będziemy się gniewać choć przyznaję że póki co ich lubię