I wrócił Sławosz dwojga nazwisk z kosmosu. Mamy sezon ogórkowy a ktoś napisał że najlepiej mi wychodzi pisanie głupot. Coś o tym więc na luzie
-Zastanawiałem się dlaczego ów kosmonauta z takim zapałem chce latać w kosmos. Po usłyszeniu słowotoku jego uśmiechniętej małżonki stało się to wszystko zrozumiałe. Chcieli podpiąć za stację kosmiczną ośmiogwiazdkowy transparent?
–Poleciał zaraz po Katy Perry. Tylko że ona leciała za swoje a on za pieniądze podatnika. Jego sponsor minister Domański stwierdził że to się zwróci sześciokrotnie. Obawiam się że zobaczy tą kasę jak przysłowiowa świnia niebo. Nie znajduję prostej odpowiedzi na pytanie po co on tam poleciał i jaki jest pożytek z tych eksperymentów
–Loty te odbywają się w trosce o matkę Ziemię. Chyba zaraz walnę na glebę ze śmiechu. Ochrona klimatu i te sprawy. Jakoś nikt nie policzył ile ton różnych świństw zostało wydzielonych do atmosfery przy tej okazji. Wyglądają jak ci co latają odrzutowcami do Hurghady na konferencje ratowania planety w sezonie wakacyjnym
–Podobno człowiek był już kilka razy na Księżycu. Przyglądając się tym wyczynom wydaje mi się to niemożliwe. To była ściema. Dokumentacja dziwnie zaginęła i ten gość dziwnie skaczący po srebrnym globie. Kto dzisiaj w to uwierzy? To była ściema. I wali mnie to że ktoś nazwie mnie płaskoziemcą. Człowiek na Księżycu nigdy nie był
-Igrzyska zamiast chleba. To są klasyczne igrzyska i niechże se robią ale za swoje. CO2? To jest gaz niezbędny do życia. Delikatnie rzecz ujmując jestem sceptyczny co do związku między CO2 wydzielanym przez człowieka a globalnym ociepleniem. To jest ściema. Walczyć należy nie z CO2 tylko trującymi toksynami wydzielanymi podczas wszelakiej działalności człowieka. Ocieplenie może i jest, ale z innych przyczyn. Aktywność słońca jeśli już
-Człowiek wynalazł kiedyś nóż do skrobania ziemniaków a za chwilę ktoś użył go do zabijania. Tak samo jest z kosmosem. Ktoś stworzył nawigację GPS a inny za pomocą tego morduje kierując precyzyjnie rakiety w ludzkie skupiska. To wszystko staje się przerażające
-I gruchnął Sławosz w otchłań oceanu. Wraz z nim 300 milionów z budżetu państwa. I piniyndzy ni ma. Jeśli ktoś chce wiedzieć gdzie są to niech pojedzie do Los Angeles i spojrzy na Pacyfik
Są wakacje i boski Limboski dla moich czytelniczek. No ale jak wiadomo jedynym obiektem westchnień jestem tutaj ja