Pragnę zauważyć że mamy całkiem ładną wiosnę. Bociany mi przyleciały, magnolia zakwitła, i wszystko zaczęło żyć. Roboty mnóstwo bo tuje się rozrosły i trudno to opanować. Dawniej przyszedł jeden z drugim i za stówę cały dzień potrafił pracować. Dziś za stówę co najwyżej przyjdzie pooglądać co jest do roboty. Cóż. Trzeba tyrać samemu. Nic to. Nikt mnie nie pogania więc sobie przycinam. Pnie grube że piłą łańcuchową jedynie. Zamiast łazić gdzieś tam w majówkę i szukać wiatru w polu będę tyrał. Zanim ruszę w pole popiszę o tej rewolucji elektrycznej co wkracza w zawrotnym tempie na to moje zadupie. Już nie nadążam za tym

Co chwila ktoś przynosi jakieś cacko z którym trudno sobie poradzić. Zegarek. To już nie są zegarki tylko smartwatche. Prócz godzin pokazuje sto innych parametrów jak ciśnienie (nie mylić z pulsem) poziom stresu, kroki. Może służyć jako latarka, można przez niego rozmawiać, pisać SMS-y, słuchać muzyki, płacić w sklepie przybliżając to cudo do terminala. Wskazania ciśnienia widzę że ma całkiem wiarygodne co oznacza że można mieć to pod kontrolą bez zakładania tych urządzeń pomiarowych. Zintegrowane ze smartfonem potrafi wyświetlić EKG. Instalacja niby prosta, ale dla tych młodszych. Mnie to zaczyna stresować, ale nie ukrywam że fajne to jest

Jeszcze słówko o elektrykach. Jestem fanem tych wozideł, ale jako uzupełnienie normalnych aut będących na wyposażeniu rodziny. Dziadek pojedzie sobie do apteki, żona do fryzjera, bachor do szkoły. Stoi to na placu i kto tam potrzebuje to wsiada i jedzie. Nocą się podłącza do ładowania na taryfę nocną albo w dzień jak jest słońce i tankuje się prądem z dachu. Nikt przytomny nie jedzie tym na dalszą trasę ale na miejscu to jest przydatne. To ma przyszłość. Nie chodzi mi tu o ekologię i pomysły tych świrów ale o przydatność. Sądzę że wkrótce rynek się nasyci i ceny używek będą strawne bo jednak widać że żywotność tych baterii jest całkiem sensowna. Już wiadomo że spokojnie robi się na nich 200 tysięcy. A jeśli tyle zrobisz to można to nawet zezłomować a i tak ktoś to jeszcze kupi. Zauważyłem że stajemy się w temacie potęgą co mnie cieszy:

-Tychy robią imponującego Jeepa Avenger na baterie. Z silnikiem spalinowym też będzie w ofercie. Będą też robić Fiata 500 na baterie który też jest już obwieszony medalami jak choinka. Ten pierwszy to auto roku a ten drugi liderem

-Mielec robi po cichu różne wozidła elektryczne przydatne do celów różnych. Niektóre cacka nie są może spektakularne, ale praktyczne. Władza popełniła błąd biorąc się za budowę fabryki zamiast wspierać i rozwijać to co jest. Po co odkrywać Amerykę skoro ona już tu jest od lat?

-Izera. Klapa? Raczej tak, bo nie idzie to tak jak ma iść. Ale zawsze jest jakieś ale. Las wyrąbany, jest ściernisko, ale będzie… Wcześniej czy później powstanie fabryka i będą robić cacka na platformie Geely czyli chińskiego elektryka. Tak samo jak w Szwecji Chinole robią ich Volvo tak samo u nas będą robić polskiego elektryka. I dobrze

-Sercem jak wiadomo jest bateria. Mamy 30% europejskiego rynku. A ma być więcej. KGHM bierze się za wydobycie litu. Sądzę że idzie to w dobrym kierunku

Polityka? Wybory za pół roku i na razie nie ma o czym gadać. Tym niemniej jeśli ta nasza demokracja wyłoni tego oszusta na tron to mam w dupie taką demokrację. Staje mi przed oczami Żorż Ponimirski:


Z was się śmieję! Z was! Elita! Cha, cha, cha… Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, wasz wielki człowiek to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, Szaleniec, Prawda
fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota, nie mający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego mużyckiej gębie i jego prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! Daję słowo honoru, że nie tylko w żadnym Oksfordzie nie był, lecz żadnego języka nie zna! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. Sapristi! Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy wywindowaliście to bydlę na piedestał! Wy ludzie pozbawieni wszelkich rozumnych kryteriów! Z was się śmieję, głuptasy! Z was! Motłoch!…

Jest pięknie a kończę jak zawsze. Cóż. Człowiek ze wsi wyjdzie, wieś z człowieka nigdy. Więc głos tej naszej wsi czyli urocze Rokiczanki. Nasze dziewczyny są jak wino. Im starsze to bardziej powabne


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *