Jestem ustosunkowany sceptycznie do zakazów wszelakich chociaż sprawa nocnej sprzedaży alkoholu wisi mi kalafiorem. Problem jest szerszy więc się odniosę
-Jeśli odczuję nagłą potrzebę poprawy krążenia czy dezynfekcji organizmu w nocy to idę do barku a nie włóczę się po sklepach czy stacjach benzynowych. Każdy przytomny i przewidujący człowiek zaopatruje się w takie sprawy wcześniej i jego barek dysponuje szeroką gamą asortymentu. Człowiek nie wielbłąd. Napić się musi, ale nie musi włóczyć po nocy za procentami jak nie przymierzając menel jakiś
–Od wieków na stacjach benzynowych jest stoisko z alkoholem. Ono nikomu nie przeszkadza i nie widzę powodu żeby to zamykać. Zamknięcie spowodowało by spadek dochodów tych przybytków i wiele innych perturbacji. Chciałoby się krzyknąć: Łapy precz aczkolwiek powtarzam: Mi to osobiście wisi kalafiorem
-Sprawa nie powinna być rozstrzygana na szczeblu centralnym. Specyfika każdego miejsca jest inna. Władne powinny być władze samorządowe. Generalnie nie ma z tym problemów choć są miejsca gdzie zakaz jest zasadny i nie powinien o tym decydować jakiś komunista w Sejmie
-Wątpliwe jest aby komuniści czy inne gagatki zbiły kapitał polityczny i zyskały aplauz wprowadzając takie czy inne zakazy. To są próby zabierania nam wolności metodą salami
–Należy się przyjrzeć bardziej sprawie ciszy nocnej. Jeśli jest ona notorycznie naruszana to coś z tym trzeba zrobić. Niekoniecznie zamykać przybytek czy zakazać sprzedaży alkoholu. Są inne sposoby
–Sprawa niedzielnego handlu wygląda podobnie. Różne dyskonty nie są potrzebne otwarte w niedziele ale galerie handlowe zaprojektowane pod kątem spędzania wolnego czasu i zakupów w dni wolne od pracy powinny być otwarte. Nie wolno w ten sposób pozbawiać szans na biznes jak i ludowi na rozrywkę i zakupy
Tyle słowa na niedzielę. Oglądając te talent show i fetę na Narodowym pomyślałem sobie że są wykopki. Gdyby tak ich wziąć wszystkich na jakieś gigantyczne pole kartoflane to byłby z tego jakiś pożytek. I prawdopodobnie pierwsze pieniądze uczciwie zapracowane przez jednego z drugim. Zwalniam się z obowiązku i prawa do komentowania tego. Jak zawsze żal jedynie tych co to organizują w dobrej wierze i wkładają w to swoje serce
Chwila piękna. AI wypiera ludzi nawet w muzyce. Teraz już nie wiadomo ile jest człowieka w utworze. Za chwilę będziemy chodzić na koncerty wirtualnych “gwiazd” bluesa wygenerowanych przez AI