Oglądając uśmiechnięte miny posłów po głosowaniu w sprawie aresztu dla Ziobry przypomniał mi się stary wierszyk Brzechwy “Konik uciekł”. Przypomnę go w celach edukacyjnych:
Żyli sobie dwaj chłopcy gdzieś za siódmą rzeką.
(W kategoriach dzisiejszych to nie jest daleko.)
Jeden stale narzekał, drugi raźnie świstał,
Jeden był pesymista, drugi optymista.
Jeden dostał od wróżki (był to czas metafor)
Kolej, do tego szyny, stację i semafor.
Drugi chłopczyk otrzymał, choć miał zalet szereg,
G. końskie zawinięte w różowy papierek.
Pesymista powiedział: „Też zabawka śliczna!
Rozumiem, że jak kolej, to już elektryczna!
I co to za parowóz? Wnet popsuje to się.
Ja mam taką zabawkę, proszę wróżki, w nosie!”
Optymista zaś skakał ze szczęścia i fikał:
„Ja dostałem od wróżki pięknego konika!
Ileż z takim konikiem radości i uciech!
Ja dostałem konika… tylko konik uciekł.”
Otóż ukazał mi się widok skaczących i fikających ze szczęścia posłów trzymających w ręku ów produkt przemiany materii konia zawinięty w różowy papierek. Mają konika tylko konik uciekł!
Czytam komentarze w mediach reżimowych po odebraniu Ziobrze immunitetu i zgodzie na aresztowanie. Wygląda to mniej więcej tak:
-Aresztują Ziobrę!
-Hurra!!!!!!!!!!!!
-No ale on jest na Węgrzech. Nie aresztują bo mają za krótkie łapy
UUUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!
-Na wiosnę wybory na Węgrzech i go wydadzą
-Hurra!!!!!!!!!!!!!!!!
-No ale nie wiadomo czy Orban przegra i nie jest pewne że nowa władza go wyda
-UUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!
-Pan prezydent może go ułaskawić
-UUUUUUUUUUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!
-Ale reżim będzie miał to w poważaniu i tym postanowieniem się podetrze
-Hurra!!!!!!!!!!!!!!!
Żarty na bok. Jakoś ten żałosny temat trzeba skwitować bo takie sprawy żyją góra dwa dni. Zajmują się sobą i taka prawda a wszystko się wali. Czy ktoś ma dłuższą pamięć niż złota rybka czyli góra trzy dni i pamięta jeszcze o działce pod CPK? Jeśli tak to gratuluję. Idzie 11 listopada, pan prezydent jest rozgrzany i przemówi i to wszystko zmiecie z powierzchni ziemi a funkcjonariusze reżimu pochowają się po kątach. Ziobro będzie nadawał z Budapesztu niczym radio Wolna Europa i życie będzie się toczyło dalej. A ma sporo do powiedzenia. I ulubiony mój song Dylana. Trzeba się delektować pięknem i cieszyć życiem bo nie wiadomo ile go jeszcze zostało