Oglądam jak wiadomo mniej więcej jeden film w roku. Na ten rok limit jest już wyczerpany bo obejrzałem cały mini-serial o promie “Heweliusz” i nie przewiduję więcej tego typu ekscesów. Bawią mnie za to recenzje nowego filmu Smarzowskiego “Dom dobry” do którego się odniosę. Odnoszenie się do filmu którego nie widziałem? Przecież wiadomo co tam jest. Mam niechęć do jarania się przemocą. Tym bardziej jeśli ona jest wyjęta z tylnej części ciała albo jak kto woli z wyobraźni jakiegoś psychola. Więc jedziemy. Dodam że te wynurzenia są dla dorosłych bo wyszedł mi dość mocny tekst
–Oglądałem parę filmów Smarzowskiego i dwie rzeczy mnie urzekły: Kompletny brak pojęcia o co biega. Nie mogłem się połapać o co biega i uznałem czas spędzony przed ekranem za stracony. Zdaję sobie sprawę że nie jestem bystrzachą ale uznałem że coś jest nie tak. Chaos. Tak bym to określił. I te mądre miny kinomanów: No co ty? Przecież wszyscy wiedzą o co chodzi. Druga rzecz to stojące przy pisuarze misiaczki i odgłosy upuszczanych wiatrów. Jeden po drugim. Cała symfonia. Cały Smarzowski
–Te same twarze w podobnym klimacie patologii. Jakubik, Topa, Braciak, Dyblik. Ileż można?
–Jesteśmy krajem który kocha sadyzm, gwałt, pedofilię i się tym jara? Wątpię. To się nam wmawia
–Każda przemoc ma swoją przyczynę która na ogół jest bagatelizowana i pomijana bo burzy ten błyskotliwy, przejrzysty choć nierzetelny obraz. Jeśli przykładowo współmałżonek dopuścił się zdrady to dostaje po pysku i jest koniec tematu. I nie włóczą się po sądach i rozbijają rodzinę tylko załatwiają to między sobą. A jeśli ktoś trzeci się wtrąca to na ogół dostaje po ryju od obu małżonków. Chyba że mamy do czynienia z ciężkim pobiciem. Ja o takim przypadku nie słyszałem ale wiadomo co wtedy trzeba robić
–Kino to jest rozrywka. Idź jeden z drugim się rozerwać na Smarzowskiego
–Rzygam tymi stereotypami typu Polak-katolik lejący żonę, ksiądz-pedofil obmacujący uczennice i uczniów. Wszak nie jest istotne co ma między nogami. Dyrektor wiecznie nawalony popijający z piersiówki albo z innej małpki. Woźny jako diler narkotyków. Za to nikt się nie ośmieli pokazać w złym świetle Żyda albo Muzułmanina. Czemu? Bo się boi. Mógłby jeden z drugim już wąchać kwiatki od spodu. Ale po katolach można jechać. Jest gwarancja że się nie odezwie. Ba. Kiwnie głową: No tak, tacy jesteśmy. Gówno prawda że tacy jesteśmy
–Trwa festiwal pomysłów na scenariusz dla Smarzowskiego. Też mam hiciora. Otóż TSUE nakazuje sankcjonowanie małżeństw homo. A nikt się jeszcze nie upomniał o prawa naszych braci i sióstr którzy mają upodobanie w różnych kozach, owcach. Ordynarne prześladowania ich ze strony katoli, nietolerancja w czystej postaci. I w scenie finałowej happy end. Manifestacja uciemiężonych przed siedzibą TSUE na platformie LGBTQQ
–Pytania są dwa: Skoro jest przemoc to czemu nie odchodzisz? Przecież to jest wolny kraj. Jaka jest przyczyna owej przemocy? Cicho sza. Czy aby nie zasłużyłem? Jak mnie przykładowo baba leje to za coś. Przeskrobałem, biorę na klatę a raczej na ryj
–Stare dziady uprawiające pornografię przemocy. Do tego trzeba mieć stosowną wrażliwość i sięgnąć głębiej a nie upajać się powierzchownością. Tak to widzę. Człowiek potrzebuje czasem tego aby nim wstrząsnąć. Taka natura
–Jest takie pojęcie jak masochizm. Odczuwanie przyjemności z cierpienia fizycznego lub psychicznego które w kontekście seksualnym objawia się podnieceniem w wyniku doznawania bólu lub upokorzenia od partnera. Są faceci co lubią jak kobieta stosuje pewne formy przemocy podczas igraszek, są też kobiety które wręcz wymagają trochę brutalności. Radzę się od nich odczepić bo można oberwać. Już nie wspomnę o przypadkach skrajnych kiedy to kobieta wręcz marzy o tym aby ją traktować jak szmatę
Koniec z patologią i coś niezwykle pięknego. Jeśli ktoś mnie pyta o najwspanialszą wokalistkę obecnie to bez wahania odpowiadam: Kaz Hawkins. Te jej teksty, wokal, kompozycja, surowy aranż to jest nie do pobicia. Ludzie są piękni i wspaniali tylko że próbują nam wcisnąć że jest inaczej