Te tak zwane rozmowy pokojowe Ukraina-USA-Rosja można skwitować w dwóch zdaniach:

Putin: Chcemy cały Donbas a w zasadzie to całą Ukrainę

-Zełenski: Nigdy nie oddamy swojego terytorium

I już można się rozejść. To co obserwujemy to jest jedynie teatr. Te loty na Florydę, do Abu Zabi, Moskwy, Kijowa mają sens jedynie turystyczno-krajoznawczy. Sprawa musi się rozstrzygnąć na polu bitwy. I wcale nie jest tak, że zwycięstwo Rosji jest bliskie i nieuniknione. Bóg raczy wiedzieć jak jest z tym Pokrowskiem. Tam się toczą ciężkie walki. Putin ogłosił że jego ludzie go zajęli i pokazują ruskich bojowników wymachujących flagą w centrum miasta a Ukraińcy twierdzą że to kłamstwo. Ruskie uciekły z miasta ze strachu. Jedna trzecia Donbasu jest pod kontrolą Ukraińców i ta sytuacja jest dla Rosjan nie do zniesienia. Taki stan rzeczy nie pozwala im zasiąść do rozmów i to jest cała prawda o tych negocjacjach. Tym niemniej Rosja to stan umysłu. Ciągle się tli jakaś nadzieja że ta jatka zostanie przerwana

Na “X” trwa kłótnia o hodowlę zwierząt futerkowych i psy na łańcuchach. Wydaje mi się to bezprzedmiotowe ponieważ pan prezydent podpisał ustawę którą akceptują nawet ludzie z branży futerkowej. Daje im ona osiem lat na normalną działalność a potem to się zobaczy. Psy na łańcuchach? Ustawa była do bani więc zawetował i koniec tematu. Nie zgłaszam tutaj żadnych zastrzeżeń. Nie chce mi się już ciągnąć tematu aksjologii i kodu kulturowego. Liczę natomiast na odbudowanie dobrych relacji pana prezydenta z Orbanem i Węgrami podczas zbliżającego się szczytu V4. Oczywiście można się czepiać o to czy tamto ale to jest czas kiedy trzeba stanąć murem za Nawrockim. Jedynie on ma potencjał do posklejania tej rozbitej od zawsze prawicy i być może doprowadzić do wcześniejszych wyborów. Ten koszmar musi się zakończyć

Jeszcze na koniec uwaga odnośnie planów przejęcia Carrefoura przez państwo. Pomysł na pierwszy rzut oka wyśmienity, na drugi już niestety nie. Państwo nie jest od produkcji samochodów o czym piszę od lat bo politycy się na tym nie znają. Państwo nie jest też od handlowania żywnością z tych samych powodów. Państwowe czyli niczyje aczkolwiek nie można wykluczyć że weźmie to jakiś fachowiec i na bazie pakietu większościowego Skarbu Państwa stworzy coś rentownego. Jestem gotów tam zaglądać chociaż mam wydeptane ścieżki gdzie indziej. Nie dziwię się że Carrefour plajtuje bo w porównaniu z Biedrą, Lidem czy Auchan nie są konkurencyjni. I żeby to rozkręcić, ściągnąć klienta potrzeba milionów i lat potu i łez. Ja bym tego nie wziął. Tą masę upadłościową powinny przejąć polskie sieci handlowe jak Lewiatan, Dino czy inna Stokrotka. Powinny się tym zwyczajnie podzielić. Państwo powinno temu sprzyjać a nie brać się za coś o czym politycy pojęcia nie mają

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *