Dyskusja o 800+, darmowych lekach i autostradach staje się już męcząca i jakby to powiedzieć prymitywna. Czy chcesz dostać kasę? A kto by nie chciał? Beneficjenci są za co oczywiste, płatnicy różnie co też jest oczywiste. Ja jak to zwykle bywa wyrażam pewne wątpliwości czy nas na to stać. Krążą pogłoski że rząd pobiera jakieś kredyty pozabudżetowe o których wie jedynie kilka osób, robione są gigantyczne zakupy zbrojeniowe, rozmach inwestycyjny jest też gigantyczny. Jestem oczywiście za tym wszystkim i czuję się jak dziecko któremu ojciec robi dobrze różnymi prezentami i nie wypada zapytać: Tatusiu skąd ta kasa? Ale jak wiadomo jestem człowiekiem łatwowiernym i ufam że ktoś panuje nad tymi finansami. Dodam jeszcze że mój poziom strachu przed totalnymi jest dużo większy niż przed jakimś krachem finansowym. Nikt i nic nie jest w stanie zmącić mej radości z budowanych i remontowanych dookoła szkół, budynków, mostów, dróg. Nikt nie potrafi zmącić mej radości z tego że żadne dziecko nie cierpi głodu bo ma 500+, jest po czym jeździć a dziadki mają darmowe leki. Nawet viagrę chyba też. Niechże sobie pofiglują chociaż raz na miesiąc. Nasze babcie też będą zadowolone

Media pełne są różnych paragonów grozy. Dla równowagi co jakiś czas relacjonuję moje wizyty w sklepach. Suche fakty bo polemika nie ma sensu. Jest inflacyjny armageddon a kto twierdzi inaczej ten burak i kosmita. Uwielbiam też gadki prezesa Glapińskiego o tych różnych płaskowyżach, kiszonej kapuście. Przypomina mi starego Sabałę. Nawet słyszę w tle te jego złóbcoki

-Ropa na stacji jest po 5.91 z tendencją malejącą. Jakoś ucichły dyskusje na temat Obajtka. Jak podwyżki to larum, jak obniżka to cisza. Jeśli przyjmiemy 5.40 jako punkt odniesienia bo jak sięgam pamięcią to od zawsze taka cena była to oznacza że wracamy do normalności

-Jabłka po 2 złote. Jako że mi się trochę ostatnio poprawiło kupiłem sobie układane po 4.40. Red Prince. Poezja. O tej porze roku takie ceny i taki soczysty smak. Tylko kretyn może powiedzieć że drogo

-Pomidor układany 8 zł za kilo. Wkrótce pokażą się nasze spod folii i cena zleci. Drogo? Nie sądzę

-Żurawina 25 zł za kilo. Pieprz 0.98 za 100 gr. Serek wiejski 1.98 za 200 gr. Banany 5.99 za kilo. Bułki żytnie wypasione 1.49. Chleb od 1 zł do 10. Ze 20 rodzajów. Wino portugalskie białe na promocji 25 zł. Kastra duża 38 zł

-Zauważalne są pewne nienaturalne odloty cenowe. Woda mineralna choćby. Kupowało się w granicach 1 zł za 1,5 l PET-a. Obecnie trzeba się dobrze starać żeby za te pieniądze kupić, ale można złapać promocję. I tak se leżą te hektolitry wody po 2 zł na półkach. I czekają na dzień kiedy to sklep będzie chciał to sprzedać i zrobi szumną promocję. Generalnie jak zawsze można zrobić za 300 zł porządne zakupy tygodniowe

-Telewizor 85 cali za 5100. Raty bezprocentowe. Patrzę na niego i patrzę jak świnia w niebo. I ciągle słyszę: Po co ci taki telewizor skoro oglądasz jedynie te gadające głowy o polityce? No k..a mają rację. Ale piękny jest. Chodzi tam wszystko z jutube, Netflixem. Czekam z utęsknieniem jak się ten stary zepsuje. Czuję że ja się prędzej zepsuję jak on

-Wchodzę do przybytku dealera Polsatu. Siedzi grzeczna panienka i oferuje różne warianty przedłużenia umowy. Wychodzi na to że najlepiej jest mi zostawić ten dekoder który mam bo jest niezły z nagrywarką i płacić o 5 zł więcej. Zachwala też przeniesienie numeru telefonu do nich. Mają podobno już u mnie 5G, ale spokojnie. Na tą inflację, na ten czas 5 zł drożej to nawet trudno nazwać podwyżką. Jednak trochę tych kanałów których nie oglądam jest

Na koniec jedno pytanie. Co się stało z portalem wPolityce.pl? Ruskie hakery? Niechże ktoś się odezwie co się stało. Przypominam o istnieniu mojej drugiej witryny http://kristoforos.com.pl. W razie czego bo jak widać dzieją się rzeczy nieciekawe. Moją ulubioną Sophie przypominam. To co najpiękniejsze jest poza głównym nurtem

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *