Na koniec roku wypadałoby napisać coś optymistycznego tym bardziej że słońce się pokazało. Tak od prywatnej strony parę opinii optymistycznych
- Ukończenie S-1 z Brzeszcz do Bielska. Przejechałem kilka razy już i jestem pod wrażeniem. 10 minut jazdy po autostradzie. Droga jak stół, asfalt najwyższej jakości. Tylko po co te 5-metrowe ekrany w szczerym polu? Nic nie widać, ale to nie jest czas na marudzenie. Chylę czoło przed drogowcami. Majstersztyk
- Inflacja. Nie odczuwam. Ziemniaki po 99 groszy za kilo, schab 9-11 zł za kilo, bułka 50gr-2 zł. Karp 15-25 za kilo a telewizor 75 cali za 3000. Owszem, są rzeczy drogie ale nikt przytomny nie będzie kupował drogich towarów. Ale to jeszcze nie wszystko. Dają bonusy typu: Wydasz 200 zł zwracają 50, albo wydasz 300 zwracają 30. Poprzez to ceny realnie są jeszcze niższe. Prąd produkuję sobie sam. Chylę więc czoło tym razem przed handlowcami którzy mieli urwanie łbów przed świętami, przed prezesem NBP i pisiorami które dały zielone światło i wsparły mi fotowoltaikę
- Miałem pogrzeby. Do kilku godzin przyjeżdżają, zabierają zwłoki i nic cię nie obchodzi. Jedynie trumnę biedakowi wybrać. Rozliczają zasiłek, dopłacasz jakąś niewielką sumę jedynie
- Jak wiadomo wpadł mi w łapy Hyundai Inster. Takie małe autko dla kobiet w sumie. Majstersztyk. Ładujesz w garażu 2,3 kW przez 18 godzin i zasięg 400 km. Teraz w zimie wiadomo. Mniej. Samo jedzie. Zakręca, hamuje, ostrzega, informuje. Nie sposób ogarnąć wszystkich bajerów
- Fotowoltaika. Ilość wyprodukowanych MWh co roku jest zadziwiająco podobna. 6,1-6,3MWh. Nie wystarcza, ale już nie ma co marudzić. To jest najlepszy pracownik. Pracuje na okrągło
- Spotify. Ostatnio nie doładowałem. Ech, zobaczę co się będzie działo. Wskoczyły reklamy. Niedużo, OK myślę sobie, będzie za darmo. Za chwilę jednak grali nie to co ja chcę tylko co oni chcą. Prędziutko doładowałem. I jest tam prawie wszystko. Potwornie drogie nowe wydawnictwa jak i starocie w których się lubuję. Jestem z tego bardzo zadowolony
- Telewizor. Oglądnąłem tylko jeden serial o Heweliuszu i polityka. Była Gawryluk z Rymanowskim i to oglądałem. Coś się ma zmienić. Jeśli ich nie będzie mnie też nie będzie. Pożyjemy zobaczymy. Przechodzę generalnie do netu. Już na ekranie częściej jest Ziemkiewicz niż jakaś reżimowa arcykapłanka
- Mam dwie witryny jak wiadomo. Tą i http://kristoforos.pl. Zamysł był taki że jedna to sprawy muzyczne a druga to polityka. Niestety nie wyrabiam, mam ledwie dwie godziny czasu o poranku. Prawda jest też taka że one lubią mieć różne awarie. Więc w razie draki zostaje ta druga. Obecnie chodzą wyśmienicie i jestem z tego bardzo zadowolony. Tak samo jak jestem zadowolony ze światłowodu który mi podpięli za czasów pisiorów
- Nie lubię pisać o problemach zdrowotnych, ale co jakiś czas pojawiają się jakieś tam dolegliwości. Leki które obecnie serwują działają jak dotknięcie czarodziejskiej różczki. Czasami naprawdę jestem pod wrażeniem
- Pogoda. Czy to co się dzieje jest jakąś anomalią? Nie. Jest lato, jest zima, są zjawiska ekstremalne. Zawsze były. Tylko że dawniej tego nie odnotowywano, nie pokazywano tego bo nie było kamer. Teraz jak ktoś zdrapuje lód z szyby auta to już przy nim jest redaktorka relacjonująca zdarzenie na żywo. Obecnie jest pięknie. Lekki mrozik, słońce, śnieg, biało. Lato też brzydkie nie było.
DO SIEGO ROKU!!!!!!!!!!!!!!!! Sylwester domowy przewiduję. Polsat z Torunia i TV Republika z Chełma. Do TVP mam obrzydzenie. Reżim dokonał napaści na nich i okupują to. Patologia od początku do końca. Fame of Love. W Chełmie zabrzmi podobno Fancy. Przebój wszechczasów? Nie żartujmy choć to ładny stary przebój jest. Bawmy się dobrze. A więc “Płomienie miłości. Tonę w morzu miłości. Tego nigdy dość”