Jak wiadomo dwutonowy ruski pocisk Ch-101 spadł pod Lublinem. W szczerym polu, ale niedaleko od zabudowań. Powstał krater 10 m. Przyjechał premier, pierwszy żołnierz RP, pierwszy policjant i orzekli: Daliśmy radę. Było mnóstwo memów i śmiechu choć temat do śmiechu nie jest. Nie można nawet określić z dużym prawdopodobieństwem co się stało. Najgorsze jest to, że zapewne się tego nie dowiemy. Spróbujmy wytężyć swoje szare komórki i określić możliwe warianty bo nikt tego jeszcze nie zrobił

Wariant 1. Najbardziej prawdopodobny. Jasnowidz Jackowski przed zdarzeniem odczytał z głowy Ławrowa że nastąpi taki atak. Walną rakietą w szczerym polu aby dowieść że ta NATO-wska obrona jest do bani. Że jesteśmy bezbronni jak dzieci na musiku. Miał to być sygnał ostrzegawczy: Uważajcie możemy do was strzelać jak do kaczek a wy nic nie zrobicie. Dokładnie tak się stało. Nie bez znaczenia jest czas zdarzenia. Kilka godzin po spotkaniu satrapy z “kijowskim banderowcem-nazistą”. Tej korelacji czasowej trudno nie zauważyć

Wariant 2. Pocisk był zaprogramowany na jakiś cel na Ukrainie. Stracił sterowność, awaria. Latał niczym ptak bez głowy i w końcu spadł jak mu się skończyło paliwo albo z innych przyczyn

Wariant 3. Ukraińcy przejęli kontrolę nad lotem. Są w temacie dość mocni. Podali mu fałszywe współrzędne albo przerwali łączność z operatorem i upiekli dwie pieczenie na jednym ogniu. Ochronili jakiś swój obiekt i pobudzili “Lachów” do wojny z Ruskimi

Wariant 4. Wcale nie jest dowiedzione że to był Ch-101. Na miejscu był tylko lej. To co mówi ta trójka nieuków nie ma żadnej wiarygodności. Mogło być jak w Przewodowie. Spadł ukraiński pocisk obrony powietrznej. Obecność Ukraińców na miejscu zdarzenia może być po to, aby pewne sprawy nie ujrzały światła dziennego

Wariant 5. Chyba najmniej prawdopodobny. Zełenski nie dostał od satrapy to czego chciał i w ramach zemsty rzucił tu trochę żelastwa z trotylem

Tyle wariantów. Jeszcze kilka dygresji

Granica Polski z Rosją, Ukrainą i Białorusią to ok. 1200 km. Nie ma szans. Ch-101 przykładowo jest w technologii Stealth czyli obniżonej wykrywalności i zestrzelenie tego jest niezwykle trudne jeśli nie niemożliwe przy pomocy tego co mamy.

Trwają “czynności procesowe” i będą trwać kilka lat. Tak jak po katastrofie smoleńskiej owe czynności trwają a minęło już 16 lat. Władza ma już inne tematy. Hejtowanie głowy państwa i pisanie debilnych postów na “X”. Koniec tematu bo stawia ich to w złym świetle

-Bajki o “podrywaniu myśliwców”. Zanim poderwą to pociski osiągną swój cel. Dyslokacja mobilnych i stacjonarnych systemów przeciwlotniczych (Patriot, Pilica, Piorun) jeśli one w ogóle istnieją jest tajna. Wedle mojej wiedzy porządną ochroną dysponuje jedynie Jasionka. Nie ma precyzyjnej odpowiedzi na pytanie czym zwalczać drony, rakiety i inne wrogie obiekty. Obywatel nie może strącić drona choćby z broni myśliwskiej bo czeka go za to kara

-Na rakietę która dokonuje ludobójstwa Rosjanie wydają kilka tysięcy dolarów. My żeby ją zestrzelić musimy wydać na antyrakietę kilka milionów. I jedna zwykle nie wystarcza. To jest walka skazana na bankructwo i klęskę. Trzeba się nastawić na neutralizację stanowisk z których te rakiety są wystrzeliwane i miejsca gdzie to produkują

Jeśli te antyrakiety mamy sprowadzać z USA to już jest dramat. Całkowite uzależnienie od sojusznika i zabawa skazana na klęskę

Przerażająca jest bezradność władzy w zaistniałej sytuacji. Nie mogą zrobić nic. Kompletnie nic. Wezwać ambasadora? Powie że nie ma dowodów że to ich pocisk. Nie mają naszego płaszcza i co im zrobimy? Zachód wyrazi ubolewanie i “solidarność w bólu” i koniec tematu. Ba. Utyskiwanie że w szczerym polu spadło trochę żelastwa z trotylem podczas gdy opodal zginęło kilkadziesiąt ludzi bo trafili w osiedle cywilów w centrum miasta jest groteskowe

Na koniec trzeba powiedzieć wyraźnie. Ów pocisk to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa konsekwencja obściskania się premiera RP z Zełenskim w Lublinie. Korelacja czasowa, język Rosjan. To wszystko staje się logiczne. Nasza chata już nie z kraja. Jesteśmy wciągani do tej wojny i ta najgorsza władza od czasów generała Zajączka przynosi nam wojnę. Mnie tam to wali bo się już nażyłem i niewiele mi zostało. Szkoda jednak Polski, szkoda młodych. Szkoda też Ukrainy ludobójczo bombardowanej i zarządzanej przez jeszcze większego pajaca jak nasi

Piotr Nowak już gra w tej największej orkiestrze z Nalepą wśród tych którzy odeszli. 4 minuty w genialnych klimatach Nalepy


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *