W ciągu ostatnich godzin widzę takie oto groźby kierowane w moim kierunku:
–Tony wody z nieba. Zaleje mnie w pizdu
–Miasta i wsie są bez ochrony przed atakiem z powietrza. Nie będzie co po mnie zbierać
–Iran zostanie zaatakowany bronią atomową (Jackowski). Szykuj się na promieniotwórcze skażenie terenu
–Szarlatani nas leczą, prezydent ich broni więc skończymy marnie
–Globalny kryzys finansowy lada dzień
Przypomniał mi się w związku z powyższym manifest artystyczny Tuwima “Całujcie mnie wszyscy w dupę”. I tyle w temacie. Odniosę się jeszcze do “Lex szarlatan” bo mnie to kręci
–Szarlatan czyli oszust, naciągacz, znachor, szalbierz, mistyfikator. Największy oszust jakiego widziały moje oczy jest obecnie na stanowisku premiera RP. Jeśli odsuwamy wszelkich szarlatanów od uzdrawiania to powinniśmy zacząć od niego
–Chodzi o zniszczenie wszelkich niekontrolowanych przez lobby biznesowo-lekarskie innowacji i niestandardowych metod leczenia. Użyję tutaj mojego ulubionego sformułowania. To nosi znamiona zbrodni. Przypomina się Kosiba ze “Znachora”. Po czyjej stronie stoisz jeden z drugim?
-Po nieudanej akcji zniszczenia PiS satrapa wskazuje szuka wroga. Daje paliwo Braunowi czyli szykuje sobie przeciwnika przed wyborami. Myk polega na tym, że dobierasz sobie przeciwnika z którym możesz wygrać, a nie takiego od którego masz łomot jak w banku
–Wypowiedziana została wojna kręglarzom, zielarzom, akupunkturzystom a nawet krzewicielom zdrowego żywienia. A kto jest szarlatanem czy “Kosibą” będzie decydował Wódz na podstawie podszeptów Big Pharmy
–Nie znam żadnego “szarlatana” ani innego oszusta prócz tego o którym już wspomniałem. Znam albo słyszałem o ludziach cieszących się głębokim szacunkiem. Jeden naprawi zwichnięte ramię czego nie potrafi żaden gamoń z Big Pharmy. Inny przepisze zioła na takie czy inne schorzenie. Łapy precz sk..syny od nich. A kto jest oszustem od razu jest zdemaskowany, idzie fama po świecie i pies z kulawą nogą do niego nie zaglądnie. To jest rozpaczliwe szukanie nowego wroga bo z PiS-em wyszła kompromitacja i kupa śmiechu. Zamiast małego Hitlera mamy nowego Chaplina
-I słusznie prawi Rokita: “Pod różnymi pretekstami próbuje się tworzyć dziwaczne, sprzeczne z porządkiem konstytucyjnym instytucje, które dysponowałyby w praktyce nieograniczoną możliwością reglamentowania swobód obywatelskich i gospodarczych. Raz pod pretekstem walki z kłamstwami i agresją propagowaną w sieci, drugi raz pod pretekstem wojny z „szarlatanami”… Koniec cytatu. Podzielam też zdziwienie brakiem zdecydowania pisiorów. Tutaj potrzebne jest twarde, zdecydowane “NEVER!” na które zdobyła się jedynie Konfa. Odbywa się zamach na wolność, swobody obywatelskie a te cipy chowają głowy w piasek. Oddaję więc szacun Konfederacji i temu błyskotliwemu publicyście
Wracam do korzeni czyli bluesa co oznacza że idzie jesień