W ostatnim czasie te nawałnice szczęśliwie mnie omijają. Czytam doniesienia na ten temat bo trochę się działo i mam uporczywe myśli a raczej pytania z tym związane. Podają skutki a przyczyny? No wiater powiał, woda gruchnęła z nieba, słońce wypaliło plony, przymrozki zniszczyły sadownikom jabłka. Zadawanie pewnych pytań jest tutaj niebezpieczne bo jakby stanowi pastwienie się nad poszkodowanymi. Zaryzykuję jednak i zapytam kłopotliwie dla niektórych

  1. Drzewo spadło na auto. Wiatr nie był aż tak groźny. Czy ktoś zapytał dlaczego to słabiutkie drzewo kołysało się nad parkingiem? czemu nikomu nie przyszło do głowy żeby je zwalić? Czy jest tam jakiś właściciel czy gospodarz który jest w stanie dokonać następującej operacji myślowej: Jeśli zawieje wiatr to może to drzewo przewrócić na auta? A może żeś lekkomyślnie postawił auto w niebezpiecznym miejscu?
  2. Masowa awaria prądu w Olsztynie, Płocku. Czy aby nie jest podobnie? Kołyszą się stare drzewa przy liniach energetycznych. Powiało trochę i spadły na linie przesyłowe. Czy nie powinien ktoś tego wcześniej wyciąć? Kiedyś zwracałem uwagę energetykom: Ja, panie to jest właściciela, musi być zgoda, tysiące papierów. No tak. Państwo z dykty. Gdyby było normalnie to przychodzi drwal i tak po prostu wycina
  3. Zalało miasto. Studzienki nie nadążyły z odbiorem wody. A może by tak zwiększyć przepustowość? Może by tak ograniczać betonozę i tą zwartą zabudowę? Woda musi się gdzieś rozlewać i gdzieś spływać. Żeby zalało wieś musi być solidna powódź bo woda ma się gdzie rozlewać. Pod warunkiem że nie jest to teren zalewowy
  4. Wiatr zerwał dach. Powstaje pytanie jak on był zabezpieczony. Czy były kotwy zabezpieczające dach przed zerwaniem? jakim cudem go podwiało?
  5. Zalało piwnicę. Najmniejszy wymiar kary. Czy nie można mieć tam zapobiegawczo studzienki z pompką załączającą się automatycznie jak pojawi się woda? Mam takie coś i żadna powódź mnie jeszcze nie zalała
  6. Przymrozki na wiosnę. Utkwił mi w pamięci widok platformy z płonącym ogniem przejeżdżający nocą pomiędzy jabłoniami. Wzbudziło to mój zachwyt i szacunek. Nie ma się co dziwić że rolnicy tak często się odwołują do Boga bo tak wiele od Niego zależy ale takie działania to wyraz desperacji ale i rozumu
  7. Retencja. Każdy musi mieć zbiornik w zależności od powierzchni upraw. Nie jest wtedy uzależniony od opadów. Widziałem nawet na Słowacji ogromne koła z kilometrami węży do nawadniania hektarów. Bez sztucznego nawadniania obecnie tylko rośliny o wyjątkowo małym zapotrzebowaniu na wodę powinny być uprawiane. Rolnika zadowolonego nikt nigdy nie widział, ale trzeba ich pytać co zrobili w temacie retencji?
  8. Czy aby to co ostatnio przeszło przez Polskę to była jakaś klęska żywiołowa czy może jedynie trochę więcej wody i wiatru niż zwykle? Czy to pitolenie o klęsce nie jest jedynie przykrywką i usprawiedliwieniem zaniedbań?
  9. Energa operator informuje że jest masowa awaria. 50 tysięcy ludzi bez prądu. Czy aby nie jest to wynik ich zaniedbań bo nie wycięli kołyszących się drzew przy trakcji? Ktoś powinien ich za to pozwać. Może wtedy przyjdą po rozum do głowy i trochę wytną tych drzew obok drutów
  10. Czy aby to wszystko nie jest poligonem doświadczalnym dla służb państwa? Okazuje się że ze skutkami strażacy radzą sobie nieźle. Gorzej z przyczynami. Można zrozumieć pewne zaniedbania, ale dramat polega na tym, że przyczyny przykrywa się kataklizmem którego nie było

Sztandarowe dzieło Blackmore i Ronnie Jamesa Dio. Niemiecki magazyn „Deaf Forever” wybrał „Stargazer” najlepszą piosenką wszech czasów. To nie do wiary ale Dio nie żyje, Cozy Powell nie żyje, Bain i Birch też. Coś jednak po sobie zostawili

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *