Rzeczywiście nadzieje na obalenie reżimu moskiewskiego związane z Prigożinem były naiwnością. Zawrócił w połowie drogi na autostradzie do Moskwy zanim tej jego kolumny nie zmieciono. Ruskie mają jeszcze na tyle orużja żeby zmieść z drogi kilkadziesiąt pojazdów czy choćby zablokować ciężarówkami z piaskiem. Tym niemniej akcja ta spowodowała pewien zamęt w Kacapii co niekoniecznie dobrze wróży. Są poranieni i rozgrzani i Bóg raczy wiedzieć co wykombinują. Ta banda wykolejeńców i zabijaków zwana grupą Wagnera czeka na nowego przywódcę, a ruska armia z pola walki nie zejdzie jako pokonana i upokorzona. Wróżył nie będę bo się do tego nie nadaję. Jak wygląda krajobraz po bitwie? Nasze media pełne są nawiedzonych mądrali a info kiepskie:
-Na Prigożyna wydano nakaz aresztowania. Po odpuszczeniu najazdu na Moskwę pozwolono mu uciec na Białoruś do Łukaszenki.
–Wagnerowcy opuszczają kwaterę w Rostowie i czekają na rozkazy i kasiorę
-Kreml wyhodował swoistego Frankensteina. Stwór który prześladuje swojego stwórcę w imię zemsty, doprowadza go w końcu do śmierci. Stwórca jeszcze wprawdzie żyje, ale jest mocno osłabiony
-To nie było tak jak się niektórym wydaje że ruszył watażka z motyką na słońce. 25000 ludzi ruszyło z potężnym orużjem na Moskwę. To nie byli turyści. To byli bojownicy gotowi na śmierć co dopiero wyszli z pól bitewnych. Na Moskwę padł blady strach. Kremlowscy dygnitarze zaczęli się pakować, a cała Moskwa zaczęła się barykadować
-Ruskie elity są teraz jak skorpiony próbujące się pozabijać. Czy to koniec Putina? Bunt sponiewieranej armii i byłych skazańców którzy stoczyli na Ukrainie większość najcięższych walk sprawia że w triumfalistyczną propagandę Putina już nikt nie uwierzy. Widok spiepszającego cara z Moskwy pozostanie na zawsze z tyłu głowy Rosjanina
-Jesteśmy na pewnym rozdrożu. Czy Kreml pójdzie w kierunku zakończenia wojny na Ukrainie czy rzuci tam wszystkie siły aby ratować swoją reputację? Nie wie nikt. Świat wstrzymuje oddech przyglądając się bezradnie. “Monitorujemy sytuację”. Co można zrobić innego? Zbroić się i prosić Boga żeby to się nie rozlało na całą Europę i świat. To są tysiące ludzi którzy umieją jedynie strzelać i zabijać. Do roboty się nie nadają
Tyle. Obserwowałem chwilę te wiece w Bogatyni i Wrocławiu. Pisiory wypadły nawet nieźle. Widać jest kolektyw z pewnymi planami i poglądami. Natomiast ten samozwańczy lider opozycji opętany nienawiścią do naszej władzy demokratycznej i jej wyborców wydawał mi się przeraźliwie sam. Nikt za nim nie stoi. Chyba ze wstydu bo to obciach. Kiedyś był Graś ksywa cieć. Dziś nie ma nikogo. Ktoś jednak stać za nim powinien. Choćby lekarz żeby w razie czego ratować. To jest poważne zaburzenie osobowości. Znałem jedynie dwóch osobników poruszających się na takim poziomie nienawiści. Jeden donosił, nienawidził prawie wszystkich aż w końcu złożył donos na samego siebie i się zwolnił. Druga, kobieta wyzywała wszystkich naokoło aż w końcu wzięła sznur, poszła do piwnicy i się powiesiła
Tyle. Pan zesłał deszcz. Mój zbiornik na deszczówkę pełny i jestem szczęśliwy. Mój ukochany bluesik więc na koniec. Kochajmy się przy tej pięknej niedzieli