I tak oto idzie kolejny weekend. Trwa ciekawa dyskusja na temat ekranizacji “Lalki” Prusa przez lewactwo więc odstawię politykę na bok. Ta paranoja musi umrzeć śmiercią naturalną i trzeba to wziąć na przetrwanie. Demokracja jak widać wyłania nie najlepszych, najmądrzejszych spośród nas tylko godnych pogardy, postępujących nieuczciwie wbrew zasadom moralnym ludzi. Często upośledzonych w stopniu lekkim nie potrafiących zinterpretować prostych zdarzeń i postów. Cofną się przed kolejną zbrodnią napaści na TK? Nie wiem, mam przeczucia że nie pozwoli im na to zagranica. A więc “Lalka”. Serialu nie widziałem, ale byli mądrzejsi ode mnie co widzieli i skomentowali to w sposób jaki ja bym nie potrafił
–Powieść Prusa czytałem, ale jakieś 40 lat temu. Pamiętam z tego jedynie zatroskaną twarz Rzeckiego czyli Bronisława Pawlika o Wokulskiego który uganiał się za pustą lalą z arystokracji niejaką Isabel Łęcką. Ona go poniżała, a on to dzielnie znosił. Trzymała mnie przy tych fantazjach Prusa jedynie myśl: Puknie ją za przeproszeniem ten Wokulski czy będzie dalej jęczał latami pod jej salonami? Do dzisiaj nie wiem czy to się stało
–W hierarchii polskich pisarzy i poetów najbardziej cenię Reymonta i Mickiewicza. Może jeszcze Tuwim, Norwid. Miłosz? Może ze trzy wiersze i księgi biblijne. Ładnie składali te literki. Sienkiewicza trochę czytałem, ale do momentu jak zobaczyłem jego prawnuka. Wywaliłem te opasłe tomy. Leżą w garażu i czekają na jakieś ognisko albo może ktoś to zabierze na makulaturę. Prus? Owszem, ale dupy mi nie urywa
–Od zawsze uważam że przykładowo piosenka ma swoją linię melodyczną, tekst, aranżację. Śpiewać każdy może, nie każdy musi. Co innego różne karaoke, a co innego trzepać kasiorę na kaleczeniu czy parodiowaniu dzieł wielkich mistrzów. Ktoś kto zmienia z rozmysłem albo z braku umiejętności istotę dzieła czyli fabułę, linię melodyczną, kaleczy, przypina się niczym gówno do okrętu i wrzeszczy: Płyniemy! jest zwykłym oszustem. Nie tędy droga. Mam wrażenie że to zrobiono z “Lalką”. Zbezczeszczono? Nie przesadzałbym ale uważam że lewactwo przegina. Gniot niszczący wszystko co w naszej kulturze autentyczne jak twierdzi Karnowski? Może i przesadza, ale coś jest na rzeczy. Trzepanie kasiory i spłycanie przekazu narodowych sreber jest jednak godne potępienia. Nie sądzę aby byle szmondak potrafił to zbezcześcić. Taka tam marna wariacja na temat. Nie nadawałbym tej produkcji aż takiej rangi
–Podobno największym sukcesem nowej ekranizacji jest to, że Wokulskiego nie zagrał murzyn. Ci co oglądali twierdzą że to nie ma nic wspólnego z powieścią Prusa. Powieść i autor jako legendy są jedynie wabikiem na widza. Inaczej pies z kulawą nogą by o tym nie wspomniał
–Klub Jagielloński: “Cienkie żarty, pajacujący arystokraci, autystyczny dziwak Wokulski, panna Izabela, dla której szczytem marzeń jest napisanie artykułu do gazety i Warszawa XIX wieku, w której nie wiadomo skąd wzięli się Rosjanie. „Lalka” według Netfliksa to nie „odważna” reinterpretacja, ale skierowany do masowego odbiorcy produkt, który pasożytuje na sławie dzieła Bolesława Prusa”
Ktoś powie: Pitoli a nie widział serialu. Rozważałem wykup Netflixa ale spotkałem się ze stanowczą ripostą: Będziesz oglądał jak tępa, pusta lala upokarza otumanionego Wokulskiego i podniecał się czy w końcu udzieli mu audiencji? Wara mi opadła i koniec tematu. Miałem niedawno Netflixa i z ręką na sercu piszę że oglądałem nagłówki stu filmów i nie wybrałem żadnego. To jest guma do żucia dla oczu i ducha i stracony czas. Przebieranki pustych lal, przekleństwa, rozwlekła, niekończąca się fabuła. Nie dla mnie. Ale życzę im dobrze. Niechże ta polska kinematografia się rozwija i integruje z tymi wielkimi korporacjami
Jeszcze nowa lista przebojów PRL które zrobiły na mnie wrażenie
- Czerwone Gitary-Płoną góry płoną lasy
- Strachy na Lachy-Moralne salto
- Czerwone Gitary- Biały krzyż
- Santor-Już nie ma dzikich plaż
- 2=1 Requiem dla samej siebie
- Fetting -Nim wstanie dzień
- Grechuta-Ocalić od zapomnienia
- Kult-Latający Holender
- SDM -Bieszczadzkie anioły
- Lombard- Przeżyj to sam
- Demarczyk -Tomaszów
Czy aby nie szykuje się powtórka z historii?