Ni stąd ni zowąd zacząłem czytać o tych największych szkodnikach i łajdakach w historii na tym naszym poletku. Jak oni kończyli?
Hieronim Radziejowski
Pojechał do Szwecji, gdzie namawiał króla Karola X Gustawa do ataku na Rzeczpospolitą i ułatwił Szwedom wejście w głąb kraju. Sympatyzował też z Kozakami. Jakimś cudem zrehabilitowany i został ambasadorem w Imperium Osmańskim. Tam zmarł na “chorobę zakaźną” w roku 1667
Szczęsny Potocki
Wódz Targowicy. Zofia Potocka lubiła figle i nie potrafił jej zaspokoić. Nawiązała romans z jego pasierbem. Sekcja zwłok wykazała niewydolność nerek na skutek zażywania środków pobudzających seksualnie. Niektóre źródła podają że wcinał gips. Zostawili go na noc w trumnie w mundurze carskiego oficera bo tak sobie życzył. W nocy wtargnęli do Kościoła rabusie, odarli z munduru i dystynkcji które dostał za zdradę ojczyzny. Nagie ciało rzucili w kąt. Rok 1805
Feliks Dzierżyński
Czerwony terror, masowe represje. Jak to bywa u Ruskich oficjalnie zmarł na zawał. Piszą że prawdopodobnie został otruty przez Stalina ze względu na dużą władzę którą posiadał i stanowił zagrożenie. Rok 1926
Bolesław Bierut
Namiestnik Kremla w Polsce. Oficjalnie podczas pobytu w Moskwie zator wywołany zakrzepem tętnicy płucnej. Nieoficjalnie szok po referacie Chruszczowa potępiającym kult Stalina. Zamordowany? Nie wiadomo. Rok 1956
Adolf Hitler
Połyka cyjanek potasu i strzela sobie w prawą skroń z pistoletu Walther PPK 7,65 mm. Rok 1945
Joseph Goebbels
Najpierw jego żona Magda Goebbels wraz z lekarzem truje szóstkę ich dzieci morfiną i cyjankiem. Potem oboje popełniają samobójstwo w berlińskim bunkrze. W jeden dzień po śmierci Hitlera
Rudolf Hoess
Komendant Auschwitz. 16 kwietnia 1947. Szubienica na terenie Auschwitz obok krematorium. Była to ostatnia publiczna egzekucja w Polsce. Obserwowało ją ok. 100 świadków
Josef Mengele
Anioł śmierci z Auschwitz. Rok 1979. Brazylia, upojna kąpiel w morzu. Nagle udar mózgu. Wiek 67 lat
Jak widać na pytanie jak oni kończą odpowiedź jest banalna: Różnie. I niekoniecznie ponoszą karę za swoje zbrodnie na tym padole. Historia historią a żyć trzeba. Dzielę się na koniec radosną prywatą. Otóż dostałem zaproszenie na nie lada wydarzenie czyli koncert. Dzielę się namiastką tego wydarzenia. Miałem okazję zamienić parę słów z Markiem Raduli. Wspaniały, skromny gość. Ogromny szacunek. Czekam z utęsknieniem na ponowną muzyczną ucztę. Gentelman gitary klasa światowa. Solo od 4,40