Czas odnieść się do pewnych wieści ze świata. Krótko i na temat bardziej mi pasuje niż jakieś elaboraty. Chociaż nie wykluczam jakichś dłuższych wywodów
–Gawkowski chce wyłączyć platformę “X”. Prawdą jednak jest że człowiek może wyjść z komunizmu, ale komunizm z niego nie wyjdzie nigdy. Cenzura jest jednym z fundamentów władzy komunistycznej i służy pełnej kontroli społeczeństwa oraz kształtowaniu oficjalnej propagandy. Jestem jednak optymistą. Polska demokracja obroni się przed tą czerwoną zarazą. Trzeba ich wziąć śmiechem. Na Muska są zbyt cienkie Bolki. Nasi komuniści nie ustępują komunistom zagranicznym a nawet ich przewyższają. Cieszą się że nie muszą już srać po krzakach i jak mawiała moja babcia ch.. im w d…
–Powiało optymizmem bo Zełenski oświadczył że zaakceptowałby zamrożenie obecnych linii frontu. Czyli porozumienie pokojowe na bazie obecnej linii frontu. Niestety problem nazywa się Słowiańsk i Kramatorsk. Mocno ufortyfikowana przez Ukraińców część Donbasu. Ale coś drgnęło. Pogodzili się z utratą Donbasu i Krymu co jest milowym krokiem w kierunku pokoju. Zwyczajnie Amerykanie stracili cierpliwość do tego komedianta i kończą z tą zabawą w kotka i myszkę
–Iran zaatakował cztery tankowce z ropą. Trzy inne najechały na miny. Atak na Iran to był potworny błąd Trumpa. Zdążył się już o tym przekonać. Ta wojna będzie eskalować
–Na Kijów spadło 26 rakiet balistycznych. Osiem rakiet S-400, sześć rakiet Iskander M oraz 12 pocisków Cyrkon i 150 dronów. Nie zestrzelono żadnego. Zniszczone zostały obiekty cywilne, co najmniej jedna osoba nie żyje, a 22 zostały ranne. Odnoszę wrażenie że Interia zmienia ton. Mniej propagandy a więcej info. Jako tuba rządzącego reżimu wyglądają paskudnie, ale czasami się bronią rzetelnym info. Co do meritum to uważam że czas kończyć tą jatkę i podpisać z Ruskami porozumienie pokojowe w imię obrony setek istnień ludzkich ginących każdego dnia
–8 lat więzienia, 15 lat zakazu prowadzenia auta i 2,5 miliona dla bliskich ofiar. Dla tego co jechał na A1 320 km/godzinę i przywalił w Kię. Zginęła Martyna 32 lata, Patryk 33 lata i Oliwier 5 lat. Do wyroku trudno się czepiać bo są to najwyższe kary jakie przewidział ustawodawca za takie czyny. Natomiast mi się w pale nie mieści ta prędkość. Jechałem kiedyś 200 i wspominam to jako sen wariata. 320 jest poza wyobraźnią nawet takiego pirata drogowego jak ja. Powiedzmy sobie uczciwie że to nie było morderstwo. To był wypadek drogowy kiedy to świr jechał z kosmiczną prędkością i nie zdążył zareagować. Skutek jest taki że teraz jeżdżę sobie już na autostradach między TIR-ami ok. 100km/g. Polecam. Muzyczka high life. Niczym ptak lecący w kluczu gdzie opór powietrza przejmują te kolubryny
Szczerze mówiąc ciężko znoszę te boje ze współczesną elektroniką. Spotify nie chodzi. Nie wiadomo dlaczego. Kupiłem music streamer Arylic i męczyłem się pół dnia żeby to podpiąć. No ale chodzi przez BT. Nowa jakość dźwięku, śmiga. Jestem pod coraz większym wrażeniem tego sprzętu od Chinoli. 300 zł za takie cacko którego możliwości nie sposób ogarnąć? Inflacja to pojęcie względne. Ważne kto ją liczy i w jakiej intencji. Coś co zabrzmiało mi na nowo z tego streamingu. Generowane przez AI, ale to świetna robota. Na starość zrobiłem się sentymentalny. Prawdę mówiąc zawsze byłem nadmiernie ckliwy. Wydaje mi się to bajecznie piękne
Krzesło przy drzwiach wciąż jest puste tej nocy. Twoja kurtka wciąż wisi wyblakła od czasu. Nasłuchuję kroków, które nigdy nie nadchodzą. Lata mijają jak pory roku, ja po prostu żyję. Twój pokój pachnie tak samo jak wczorajszy deszcz, szepczę twoje imię, ale niebo znów jest ciche. Każda świeca, którą zapalam, pali się słabiej niż wcześniej, moje ręce trzęsą się ze starości, klęczę na podłodze. Czekam na mojego syna, choć moje włosy siwieją, zegar wciąż kradnie mi siły każdego dnia. Bóg obiecał mojemu sercu, to czego moje oczy nie widzą że pewnego dnia wrócisz… i pobiegniesz z powrotem do mnie. Uczyłem cię modlić się, wstać, gdy upadniesz, teraz rozmawiam z twoim Cieniem, na tej popękanej ścianie korytarza. Świat zabrał ci ziemię, odciągnął cię daleko od mojego wzroku, czy dał ci spokój, czy tylko głośniejsze noce? Mój głos słabnie, oddech staje się płytki, ale oszczędzam ostatnie siły, na moment, gdy wejdziesz. Jeśli moje serce przestanie bić, zanim nadejdzie ten dzień, Panie, powiedz mu, że czekałam… Nigdy nie ruszyłam dalej. Czekam, mój synu, choć słabnę, wciąż ufając Bożej obietnicy, że poprowadzi cię moją drogą. Jeśli niebo słucha, niech to będzie prawdą, zanim wrócę do domu, pozwól mi zobaczyć ciebie… tylko ciebie. Drzwi wciąż są otwarte… Będę czekać do ostatniego tchnienia