Piszą że rok 2023 będzie najcieplejszym rokiem na świecie. 40 stopni. Skąd oni to wiedzą? Pół roku minęło, rozglądam się i patrzę gdzie te upały? Chałupę trzeba było dogrzewać do maja, byłem nad morzem w czerwcu i wiało chłodem. Lipiec jest, fajny czas pełny komfort cieplny. Truskawki się skończyły, ceny ludzkie. Posprzedawali tony plantatorzy i nie słyszę narzekań. Ba. Wchodzą maliny i słyszę że jest klęska urodzaju. Minister rolnictwa atakowany bo ceny w skupie niskie. Gdzie ta susza? Być może plony zbóż będą mniejsze bo rzeczywiście był długi okres bez deszczu, ale trudno to rozpatrywać w kategoriach klęski. Największą klęską w moim pojęciu są te wszystkie niedołęgi które przepowiadają te armageddony i trzepią na tym kasiorę. Zorientowali się że jest interes bo ludziska klikają i wierzą w te wszystkie brednie. Ale to ma krótkie nogi jak każde kłamstwo. Nadejdzie dzień kiedy to ktoś krzyknie: Durniu przepowiadałeś to, tamto, siamto i owamto. A jest tak i tak. Jesteś zwykłym oszustem i hochsztaplerem. Jeśli jest tak źle to czemu się już nie czołgasz w kierunku cmentarza? Durny tekst i setka reklam przy nim. Po co ja to k…a czytam? Jest to jakieś ciekawe zjawisko. Klika się na zasadzie: O! zobaczcie jaki debil!
W sumie każdy dzień przynosi jakąś dobrą wiadomość. Greta Thunberg usłyszała zarzuty. Czas kończyć z tym zapatrzeniem w ludzi z różnymi problemami medycznymi. Nieposłuszeństwo wobec Policji. Problem polega na tym, że to biedne dziecko ma zespół Aspergera, ADHD i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Poza tym mutyzm wybiórczy. W Polsce też mamy sporo osób cierpiących na różne tego typu zaburzenia i jest to problem. Zamiast toczyć rozmowy z lekarzem pół Polski z nimi polemizuje. Osobom z takimi zaburzeniami łatwo jest wmówić że są wielcy. Nie ma Żorżów Ponimirskich którzy krzykną: To wy żeście wywindowali to (…) na piedestał! Wy, ludzie pozbawieni wszelkich rozumnych kryteriów! z was się śmieję głuptasy!
Wraca Cohen. Ostatnio byłem na kupnie słuchawek. Myślę sobie kupię żeby mniej grzmieć po chałupie na kolumnach. Takie za 70 zł sobie upatrzyłem. Podszedł zaprzyjaźniony sprzedawca i mówi: Daj pan spokój. To jest dziadostwo. Weź se pan te. 180. Mówię mu: kurde drogie. Był na tyle przekonujący że wziąłem. Rzeczywiście szczyt techniki. Żadnych knefli, przycisków. Bas grzmi, wysokie tony, stereo. Chińszczyzna? Tak, ale to chodzi rewelacyjnie. Waham się czy zapodać firmę, ale nie. Sądzę że za te pieniądze wszystkie słuchawki są podobnej jakości. Cohen zabrzmiał jakby z zaświatów. Co by nie rzec był i jest nadal kojący, ciepły, wielki