Jakiś kryzys twórczy przeżywam. Nie idzie mi ostatnio pisanina. Sezon ogórkowy, a tematy ciężkie. Wołyń, wojna na Ukrainie, szczyt NATO, energetyka, unijne fobie klimatyczne, fotowoltaika, energetyka, auta, odloty totalnej zarazy. Mam szkice na każdy z tematów i czekają na swój czas. Jest ładne lato i trzeba korzystać z uroków życia i nie zakłócać innym żywota marudzeniem bo nie wiadomo ile nam tego pokoju i spokoju zostało. Polityka? Nie pamiętam takiej patologicznej sytuacji kiedy to pretendenci do tronu mają program zawierający się w słynnych już ośmiu gwiazdkach. Ludzie opętani natręctwem nie potrafią nic innego sensownego z siebie wydusić. Obrzydliwa załgana antypolska propaganda lejąca się z mediów od rana do nocy. Tu nie ma nic do komentowania. Tym niemniej z mediów jestem zadowolony. Pewnie dlatego że oglądam jedynie szefową Polsatu, Rymanowskiego i Martę Kielczyk. Całuski. W związku z powyższym muzyka. Są nieliczne przypadki kiedy to już po pierwszych dźwiękach nadstawiasz ucha i się wyłączasz. Są wakacje pozwólmy sobie na chwilę zadumy. Chwilkę na oczyszczenie duszy z otaczającego chamstwa i głupoty. Jakby pocztówka z płonącej Francji

Jeszcze jeden zupełne niszowy kawałek na bis. Piękno jest na ogół tam gdzie się go najmniej spodziewasz

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *