Jednak nie ma nic wiecznego. Wychwalana przeze mnie pompka w zbiorniku na deszczówką padła. Po 3 latach. Jako człek przewidujący miałem w rezerwie drugą. Przepiąć węża chwila moment i funkiel nówka nie śmigana pompka śmiga. Żeby ktoś pochwalił? Zapomnij. Zjebka za całe zamieszanie. Nic to, muszę uzupełnić tekst o Joannie z Krakowa. Nowe fakty są, trzeba na spokojnie

-Podtrzymuję opinię że jest to ustawka i próba podpalenia Polski. To nie jest odruch emocjonalny po zdarzeniu. To jest ustawka przygotowywana przez 3 miesiące i odpalona w najbardziej dogodnym momencie. Sprawy idą w jednak zupełnie innym kierunku niż tego chcą. To ma wydźwięk antyaborcyjny. Przestroga do czego prowadzi zażywanie różnego rodzaju paskudztwa niewiadomego pochodzenia i czym jest aborcja

-Policja miała prawo dochodzić tego co ona zażyła i tego szukać. Robiła to w sposób skandaliczny choć przyznaję że to może być konfabulacja

-Generał Szymczyk po odpaleniu granatnika od “przyjaciół” z Ukrainy w KGP jest pozbawiony w moim pojęciu powagi. Jego widok budzi u mnie niekontrolowany atak śmiechu i nie jestem w stanie słuchać ze zrozumieniem tego co mówi. Tego się raczej ogólnikami zamieść pod dywan nie da

-Feministka dokonuje aborcji. Zaraz potem chce się zabić. Lewactwo uznało że idzie to w złym kierunku. Nie nadaje się to na sztandary i trąbią do odwrotu. Za późno. Mleko się rozlało. To może być marsz przestrogi przed aborcją a nie promowanie rżnięcia płodów niczym zbędną narośl czego się domagają. Cała sprawa świadczy o skundleniu intelektualnym Wielkiego Hejtera a nie opresyjności władzy i policji która w sposób nieudolny próbuje kobietę ratować. Brzmi to efektownie: Ratują kobietę poprzez rozebranie do naga i wymuszanie przysiadów. Tylko że raczej tak nie było

Tyle. Wraca co jakiś czas temat covidu. To co ONI wyprawiali zostało zamiecione pod dywan. Trudno żeby kręcili bat na samych siebie. Pozwolę sobie mojemu Czytelnikowi przypomnieć co pisałem 30 grudnia 2020 czyli jak to szaleństwo się rozkręcało. Ten tekst osiągnął największą ilość odsłon na tym blogu. “Establishment i masy”

Zadumałem się nad porannymi nagłówkami na portalach. Wzrost liczby zakażeń i zgonów. 12955\565 zmarłych. Czyli dużo. Pytania które mi się nasuwają i pozostaną bez odpowiedzi czyli retoryczne są takie:

-Gdzie jest grypa?

-Ilu zmarło rzeczywiście na covid, a ile na inne choroby? Czy wśród nich jest choćby jeden który był całkowicie zdrowy, z normalną odpornością na wszelkiego rodzaju infekcje?

-Wykryto prawie 13000 zakażeń. Ilu z nich jest całkowicie zdrowych którym wmówili chorobę i zamknęli w domowym areszcie?

-W Polsce umiera dziennie ponad 1000 osób. Czy ktoś z tych siewców strachu choćby raz pochylił się nad nimi? Czy ktoś wyliczył ilu zmarło na skutek braku należytej opieki bo covid? Ból rodzin tych ludzi jest mniejszy niż ból ofiar covidu?

-Czy aby nie chodzi tylko o generowanie zapotrzebowania na szczepionkę?

-Kiedyś nieodżałowany prof. Religa mówił że w Izraelu szpitale ogłosiły strajk i śmiertelność nagle spadła. Czy gdyby tak rząd wraz z tym swoim zapleczem medialnym ogłosił strajk to nie odetchnęlibyśmy z ulgą?

-Ile są warte te statystyki? Czy jest w Polsce choć jedna osoba która w nie wierzy? Więc dla kogo oni to podają?

-Ile są warte te testy skoro ich wiarygodność już dawno została podważona? Nawet Murańki nie umieli zdiagnozować

-Cisza o amantadynie i innych specyfikach ratujących życie. Nie porusza się tematów stawiających w złym świetle? Bo po co szczepionka jak można wyleczyć? Jakie profity mają za zakup tych nieprzebadanych należycie preparatów?

-Czy aby nie jest to dealerka pseudo-szczepionki zamiast leczenia?

-Czy aby ta zabawa się nie skończy jak ludzie wyjdą masowo na ulice?

-Czy aby nie mamy powrotu do przeszłości kiedy to mieliśmy światły establishment i ciemne masy zwane zaplutymi karłami reakcji? A że za masami stoją genetycy i inni naukowcy to tym gorzej dla nich. Chyba na odwrót. To my stoimy za tymi genetykami którzy pomimo szczucia odważnie głoszą prawdę

-Czy aby przeciwnicy szczepienia nie mają szlabanu na media? Czyż nie jest to powtórka z rozrywki kiedy to tylko komuniści mieli prawo otwierać gęby a lud co najwyżej mógł pisać nielegalne samizdaty? Czy aby punkt ciężkości nie przesuwa się do internetu a szczujnie tracą na znaczeniu? Czy ta wszechobecna reklama szczepienia nie ma efektu odwrotnego od zamierzonego?

-Ludzie którzy propagowali i propagują DDM i inne obostrzenia na ogół są już po infekcji. Czy nie jest to całkowita klapa ich filozofii? WHY skoro taki byłem skrupulatny???

-Po szczepieniu wykryto w UK że wirulencja wirusa znacznie wzrasta. A kilku zaszczepionych już zdążyło zachorować. Czyli na widok zaszczepionego trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie? Ludzie ci stanowią zagrożenie dla nas wszystkich? Dlaczego nikt o tym nie mówi?

-Czytam te reklamówki czyli artykuły proszczepienne. Dlaczego na forach pod artykułami nie znajdziesz jednej choćby pozytywnej opinii?

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *