Od dobrych paru lat już widać gołym okiem że to co się dzieje na opozycji to ściema jest i lipa. Stworzono fałszywy obraz rzeczywistości jakoby istniał twór polityczny który jest zdolny do przejęcia władzy i tylko czekają na wybory. Owe wybory to jedynie formalność bo pisiory się wyłożyły i oni wreszcie przejmą stery. Konsekwentnie uważam że niczego takiego nie ma i nie będzie bo trudno ze zbieraniny od sasa do lasa stworzyć zwarty kolektyw zdolny do sprawnego zarządzania. Ludzie zaangażowani w budowę tego tworu na ogół poruszają się na najwyższym stopniu ogólności bo dotykanie istoty problemu już powoduje kontrowersje i sprawa może się rypnąć. Im bliżej wyborów kiedy to trzeba pokusić się o jakieś zręby programowe tym dalej od jakiegokolwiek porozumienia. Ludzie będący po przeciwnych stronach politycznej barykady, diametralnie odmiennych poglądach próbują pod wulgarnym hasłem “***** ***” zbudować alternatywę dla władzy która może i jest nieudolna, niedoskonała, ale jest. Kraj w moim pojęciu w tych trudnych czasach jest zarządzany nieźle. Tu nawet nie można powiedzieć że alternatywa jest zła. Jej po prostu nie ma czego wielu z nas nie przyjmuje do wiadomości
-Jadąc drogą ekspresową widzę na ekranie dźwiękochłonnym olbrzymi napis: “Jebać PiS”. I się zastanawiam czy aby pisiory same go nie namalowały. Silą się na jakieś wyszukane hasła, robią wyrafinowane kampanie. Gdyby tak obwiesili Polskę tym hasłem mają wygraną w kieszeni. Nikt przytomny nie poprze chuliganów mających na sztandarach to i tylko to
-Opozycja została zawłaszczona przez jednego hejtera który chce udowodnić w Brukseli że wróci tam na białym koniu jako premier RP. Nastąpił paraliż i debata publiczna sięgnęła dna
–Debata publiczna została sprowadzona na poziom umysłowego niedorozwoju. Walą po władzy czym się da. Nawet tym czym przywalić się nie da jak choćby te białoruskie helikoptery. Głosy fachowców to zwykłe wołanie na puszczy jak choćby ten Wolski u Rymanowskiego
-Obecnie chęć obalenia pisiorów zeszła na drugi plan. Ważniejsze jest żeby się dostać do Parlamentu. Teraz na dwa miesiące przed wyborami się zorientowali że tak naprawdę nic ich nie łączy prócz tej chęci. A więc nie obalenie pisiorów, a dostanie się do koryta
-Mamy cztery wzajemnie skłócone ugrupowania które stoją w blokach startowych. PO gdzie konserwatyści przekomarzają się z lewactwem i oszalałymi feministkami. Wielki Hejter trzyma wyborcze listy i wszyscy siedzą cicho. Swoje poglądy schowali gdzieś tam w zakamarkach duszy dokonując często gwałtów na sumieniu. Byleby się dostać na owe listy. Hołownia z PSL. Kicha jest co było oczywiste. Dwa różne światy. Lewica. Trzeszczy to bo gołym okiem widać że nie jest to monolit. Najśmieszniejsze jest to, że od paru lat mówią o zjednoczeniu całej opozycji a nie umieją się zjednoczyć sami ze sobą. Mają dwuwładzę komunisty i geja. A jest jeszcze ten trzeci zwany naszym rodzimym Mao Zedongiem
-Konfederacja. Klub dyskusyjny stanowiący ciekawy element folklorystyczny. Gość jeździ po Polsce z piwem i mówi ludziom że nie będą płacić podatków. To się podoba, jest wesoło. Tym niemniej jest mi do nich blisko ponieważ uważam się za narodowca. Informuję jednak lojalnie że w takiej formie nie nadają się do kierowania nawet kioskiem z cebulą a cóż dopiero krajem. Mentzen nie ma charyzmy ani polotu, sznytu przywódcy czy dyplomaty. Natomiast Bosak ma potencjał na dyplomatę choć postury mizernej a został zepchnięty przez oszołomstwo. Życzę im jak najlepiej ale muszą spoważnieć
-Opozycja nie dała się spacyfikować Wielkiemu Hejterowi co budzi szacunek. Poszczególne ugrupowania zachowują swoją tożsamość i scena się kształtuje całkiem sensownie. Wyborca ma pewne spektrum, ma w czym wybierać. Podział na PiS i antypis to sen wariata. Sztuczny podział wygenerowany przez chorego z nienawiści hejtera
-Realnie na dzień dzisiejszy pisiory walczą o sejmową większość i jest to wyzwanie ambitne, mało realne, ale nie nierealne. PO ma szklany sufit 30% i już wiadomo że nie podskoczą. PSL pójdzie z hejterami spod znaku Agrounii i będą walczyć o byt czyli o 5%. Podobnie Hołownia. Gasnąca wydmuszka TVN-owskiego komika. Lewica dzielnie się broni przed pacyfikacją i pożarciem i te 8% powinna uzyskać. Konfederacja przejmuje wyborców antysystemowych od Hołowni a także liberałów od PO która w rozdawnictwie chce przebić pisiorów. Koalicja z PiS? Prędzej z Kosiniakiem jak się dostaną. Nie ma co gdybać, życie przyniesie jeszcze niejedną niespodziankę
-Wszystko to byłoby normalne gdyby nie gość który poglądy kształtuje w zależności od potrzeb. Takiego trutnia i oszołoma jeszcze w polskiej polityce nie było i mam nadzieję że ten cyrk się wkrótce skończy
-W polityce niezbędna jest umiejętność skupiania ludzi wokół siebie, programu czy strategii. Próba skupienia ludzi wokół hasła ośmiogwiazdkowego jest skazana na niepowodzenie. Wygląda to wszystko żałośnie. Co jakiś czas wyskakuje zza rogu niczym kundel, szczeknie, ktoś go kopnie i jest spokój kilka dni. Bez strategii, bez pojęcia strzelane kulą w płot
-Nastąpiła degradacja polskiej polityki. Wychodzi jakaś łamaga codziennie rano i wyzywa władzę wraz z jej wyborcami. Z pozycji jawnie i bezwstydnie antypolskiej. Polskość to nienormalność. My teraz prawda już Europa jesteśmy. Ośrodek decyzyjny jest już w Brukseli. Nie ma już poważnych polemik, jest antyrządowy jazgot. Głos ludzi mających pojęcie w danej sprawie w zasadzie się nie przebija
-Oglądam dawno nie widzianego Janka Rokitę. Mówi o tym, żeby nie przyspieszać tej wywrotki kulturowo-obyczajowej świata. Lubię go słuchać w sumie. Rozwija swoją pasiekę bo dwa ule w sumie dupy nie urywają. Kiedyś się w to bawiłem, ale warroza mi skutecznie wyeliminowała cały dobytek. Pewnie do tego wrócę jak ta załgana antypolska klika dojdzie do władzy. Amen
Na uspokojenie Kitaro