Odwołali panel symetrystów na “campusie Trzaskowskiego”. Gwoli sprawiedliwości trzeba odnotować że nie widziano ich także na żadnych campusach pisiorów. Jest to pewien znak czasów. Bardziej czas decyzji. Pokrzyczeli se wszyscy włącznie ze mną z tezą końcową “wszyscy won” i trzeba się zdecydować. Iść na te wybory z plebiscytem? A jeśli iść to co tam zakreślić? Żartobliwie rzecz ujmując mamy takie alternatywy wedle pracowni Socjal Changes:
Pisiory 38%
Manfred Weber GmbH 30%
Korwin i spółka 11%
Grupa Tygryska 9%
Lewactwo 9%
Jakoś to trzeba skwitować
-Teksty Sroczyńskiego mi się podobają. Mieszczę się w tym szeroko pojętym ruchu malkontentów. Nawet pisałem kiedyś na gazeta.pl gdzie mieli platformę blogową blox.pl. Wywalili mnie razem z całą platformą. Sroczyński został i to że dalej tam go publikują postrzegam jako listek figowy dowodzący że król całkiem nagi nie jest
-A więc mamy sytuację zero-jedynkową gdzie nie ma miejsca na odcienie owego zera czy jedynki. Są pisiory, jest grupa Webera z akolitami i Korwin. Trzeba się określić i rozpatrywanie wariantów staje się zwykłym zawracaniem dupy. Mam wrażenie że ci symetryści jednak przestaną być symetrystami i staną po wiadomej stronie mocy
-Odezwał się Hołdys. Mówi coś o symetrystach jako szmalcownikach. Już teraz wiem czemu go Sekielski wyp..lił z Newsweeka. Nawet nad tym ubolewałem bo brakowało mi obiektów do pastwienia się. To jest jednak kloaka która nawet nie nadaje się do pastwienia
–Życie jest brutalne. Musisz wybierać między dżumą a rakiem złośliwym. Czas rozważań akademickich się kończy. Jeden z drugim musi się określić i wtedy stanie po określonej stronie sporu i czar symetrysty pryśnie
-“Postawa ideologiczna zakładająca że każdemu negatywnemu zjawisku zawinionemu przez dany obóz polityczny należy spróbować przeciwstawić analogiczne negatywne zjawisko zawinione przez obóz jego przeciwników”. Koniec cytatu. Za dużo jest gadki o “negatywnych zjawiskach”. Czas spojrzeć na pozytywy. Jak żałosne są te wszystkie teksty o różnych wykreowanych armageddonach. Jak prymitywne i wyreżyserowane są te histerie antyrządowe i antypolskie. Czas cofnąć się dwa kroki do tyłu aby spojrzeć na sytuację z dystansu
-A więc to nie jest czas symetrystów i ludzi z odrobiną dystansu. To jest czas siepaczy. Kołodziejczak, Lempart, Nitras, Markowski. Antypisowskich ujadaczy ruszających na wroga z charakterystycznym Uraaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!! na ustach. Poziom nienawiści nagromadzony pod kopułą Wielkiego Hejtera jest tak ogromny że nie ma już miejsca na racjonalną debatę. Jest ona jak zaraza unosząca się nad krajem. Symetryści stojący pośrodku muszą spodziewać się kulek z obu stron. Mamy lewą nogę, prawą i tych stojących (raczej wiszących) pośrodku
-Moje przeczucia, niewiele warte są takie że pisiory są niedoszacowane bo to jednak nadal jest obciach przyznawać się do poparcia ich. Może im głosów wystarczyć i będzie święty spokój. To jest pewien fenomen że ugrupowaniu o takim poparciu odmawia się prawa do istnienia, zwalcza tak ogromny odłam społeczeństwa. A alternatywa to chorzy z nienawiści hejterzy
Te upały mnie zaczynają męczyć. Nawet mi się nie chce nigdzie ruszać. Taki żwawszy bluesik Levana. Trza się jednak ruszyć na jakąś przejażdżkę