Jak widać “bohaterowie są zmęczeni” i wpadają w ferworze walki przedwyborczej każdego dnia w jakieś pułapki. Nie są mi braty ani swaty, ale mój strach przed rządami totalnych z komunistami każe mi ich wspierać albo przynajmniej trzymać za nich kciuki. Pięć pułapek w które wpadli
Zielona granica
Kinowy paszkwil Holland jest fikcją. Polemizują z tą fikcją na całego przez co tracą powagę. Jest wiele filmów amerykańskich na przykład krytykujących mur na granicy z Meksykiem albo wojnę w Wietnamie. Gdzie Hippisi na przykład stawiają żołnierzy w jakby złym świetle. Żaden polityk z tym nie polemizuje bo każdy może sobie tam wymyślać co chce i przelewać swoje fantazje na ekran. Już lepiej byłoby jakby któryś z pisiorów poszedł na premierę i pokazał że mają do tego dystans. Szczytem byłoby podanie do sądu autorów że wymyślili nieprawdę co z założenia jest nieprawdą. Wyrok na ten antypolski paszkwil musi wydać widz a nie jakiś pisior
Wojna z Ukrainą
Po spektakularnym obściskiwaniu się nie wypada przechodzić w stan wojny. Jest wiele spraw poza przestrzenią medialną w sferze poufnej o których nie mamy pojęcia. Pewne sprawy trzeba przemilczeć i przejść w fazę cichych dni. Owe ciche dni są dla nas niezwykle korzystne, natomiast utarczki na poziomie dyplomatycznym czy w mediach już nie. Jak w małżeństwie. Jeśli przykładowo w małżeństwie są ciche dni, żona się nie odzywa to jest jak w raju. Jeśli natomiast rzuca garnkami to już robi się piekło. Słowem mordy w kubeł. Nie przekazujemy broni na Ukrainę? OK, ale po co o tym drzeć ryja na cały świat? Wspieramy już Rosjan? Niechże Ukraińcy się samozaorają sami bez naszego udziału. Sami już mówią o politycznym samobójstwie. Ukraina aktualnie wchodzi w sojusz z Niemcami które są poplecznikiem Rosji. Czyli kuku na muniu. Ukraińcy muszą sobie poradzić sami ze sobą. Sądzę że publiczna deklaracja o nieprzekazywaniu broni jest błędem choć sama decyzja może i słuszna. Ta wojna nie może trwać w nieskończoność i trzeba szukać dróg wyjścia
Interakcje z opozycją
Jak wiadomo lidera opozycji zwanego Wielkim Hejterem cechuje zoologiczna wręcz nienawiść do aktualnej władzy a także tak zwana projekcja czyli przypisywanie innym własnych niepożądanych uczuć, poglądów, zachowań lub cech najczęściej negatywnych. Polemika wydaje się tutaj zwykłym karmieniem trolla albo całkowicie bez sensu. Idziesz przykładowo na rozmowę z ateistą, a on cię atakuje za chwilę że jesteś mniej wierzący jak on. Na dodatek on nie odpowiada na pytania tylko mówi to, co chce powiedzieć. W związku z tym polemika nie ma żadnego sensu. Stanowi jednak wraz z tymi swoimi tubami propagandowymi opokę na której zbudowany jest cały PiS. Zniknięcie ich i jednocześnie pojawienie się cywilizowanej opozycji to definitywny koniec pisiorów
Propaganda
Z ekranów TVP widoczny jest przekaz “Kocham PiS”. Owszem, nie jest to żadna nowość bo ta telewizja od zawsze wykazywała lojalność w stosunku do władzy państwowej. Tak samo jest niemal w każdym innym kraju. Oczekiwanie że będą obszczekiwać pisiorów wraz z opozycją jest niepoważne. Jednak musi się to odbywać na pewnym poziomie. Nienachalnie, dla widza o trochę szerszych horyzontach choć witam na ekranie członków opozycji totalnej z niechęcią
Rozdawnictwo
Większość z nas jak sądzę ma z tyłu głowy obawy o stan budżetu państwa. Krążą legendy o jakichś pożyczkach o których wie jedynie kilka osób w państwie. Skala inwestycji i socjalu jest bowiem imponująca. Czuć atmosferę “Po wyborach choćby potop”. Morawiecki niby uspokaja, jest w tych sprawach niezwykle sprawny i ogarnięty, ale obawy są i trzeba je rozwiać
Temat wyborów uważam za zamknięty i uciekam w sprawy przyziemne i muzykę. Jestem generalnie z wszystkiego zadowolony i ten jazgot postrzegam jako problem medyczny. Wrzeszczą jakby ich kastrowali a tu nic się nie dzieje. Nie ma czym straszyć? Weź się oflaguj. Całuski. Bluesik słodziutki więc