Nie tak wyobrażałem sobie dzieje filmu Holland “Zielona granica”. Antypolskiego paszkwilu po którym polski żołnierz musi teraz dowodzić że nie jest mordercą czy wielbłądem. Twórców uznałem za trolli i sądziłem że ktoś to umieści gdzie trzeba a drugi spuści wodę i temat się zakończy. Bowiem trolli karmić się nie powinno. Pisiory uznały jednak że jest to fajny gejmczendżer w kampanii i solidne paliwo wyborcze. Nie mam pretensji, choć ja bym zrobił inaczej. Mamy już w zasadzie krajobraz po bitwie i jak on wygląda z mojego punktu widzenia?

-Środowisko filmowe murem za Holland. Jakieś koszulki, półsłówka, wyrazy wsparcia i solidarności. Ale im dowaliła. Czy taki śmiertelnik jak ja pójdzie teraz do kina? Chodzę może trzy razy w roku, nie będę chodził wcale. Po co? Żeby oglądać jak szargają polski mundur, albo pokazują dzieje lalki Barbie? Weszli na minę i tylko czekać jak ich zmiecie z powierzchni ziemi

-Szczęśliwy to kraj gdzie w środku kampanii głównym tematem jest film. Trwa dyskusja o wytworach fantazji antypolskich szumowin. Dali się wypuścić wdając się w polemikę z tą fikcją. To kłamstwo! Oczywiście że kłamstwo. Film fabularny jest z założenia kłamstwem

-Moje skojarzenie idzie w kierunku pastwiska. Krowa zrobiła wielki placek. Jeden z pastuchów wrzeszczy: Ludziska! chodźcie zobaczyć! I zleciało się pół wsi. Pastuch to rozgrzebuje a reszta się pochyla i upaja zapachem. Trza iść do kina zobaczyć jak wielki to smród? No nie. To śmierdzi masochizmem

-Spójrzmy na sprawę z dystansu. Każde państwo ma granice które chroni. Nie ma granic, nie ma państwa. Sąsiad sprowadza z całego świata smutnych szukających lepszego żywota i wypuszcza ich do forsowania granicy. Mamy złych pograniczników i dobrych przemytników. Mamy też potomków czerwonoarmistów i innych ubeków którzy chcą pozbawić państwo polskie granic. Herzlich willkommen.

-“Tylko świnie siedzą w kinie”. Cytat ten pochodzi z czasów wojny kiedy to kina w Generalnej Guberni były własnością Urzędu Niemieckiej Propagandy. Cały dochód przeznaczały na dozbrajanie niemieckiej armii. Jeśli dochód z “Zielonej granicy” ma wspierać podobne antypolskie gnioty szargające mundur polskiego żołnierza to cytat jest uzasadniony. Tym niemniej takich słów nie ma w języku dyplomacji i pan prezydent nie powinien ich używać. Wszyscy mogą, on raczej nie. Tak mi się wydaje

Tyle. Moja kolejna fascynacja na dobry dzionek. Taniec dopóki noc nie przeminie.

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *