Jak wiadomo nie ma zdarzenia które wystąpi z prawdopodobieństwem wynoszącym zero czyli nie wystąpi. Nie ma też zdarzenia które wystąpi na 100% czyli na pewno. Możemy jedynie mówić o większym bądź mniejszym prawdopodobieństwie. Są jedynie chorzy cierpiący na urojenia wyższościowe. Którzy już wiedzą że będą rządzić po wyborach bo żyją w fałszywym przekonaniu że zajmują na tyle wysoką pozycję społeczną, są najlepsi, najmądrzejsi, należą do wyjątkowych rodów. Stan kiedy to nie sprawują władzy jest jedynie przejściowy, nienormalny, krzywdzący i na skutek różnych oszustw. Na pytania o swoje urojenia nie odpowiadają wcale albo w sposób nielogiczny.
Trudno snuć jakiekolwiek prognozy bo mamy jedynie sondaże które są na pozór stabilne i większych niespodzianek być nie powinno, ale dorzucam parę uwag które mogą mieć znaczenie
-Jeśli tak zwana Trzecia Droga czyli Kosiniak z Różą Thun i tym TVN-owskim celebrytą znajdą się na progu 8% albo zejdą poniżej a są blisko to wyborca uzna że głos na nich jest głosem straconym i to będzie ich koniec. Odśpiewałem im już piosenkę pożegnalną i nawet wyraziłem żal za tygryskiem bo taki amerykanski jest. Natomiast mówiąc poważnie to nie życzę im dobrze bo tą Thun postrzegam jako najbardziej antypolski odłam totalnych. Z tego co zauważyłem to nawet w PO się nią brzydzą
-Są różne metody badań. Biorą pod uwagę niezdecydowanych, nie biorą. Stąd spore wahania. Wrócą synowie marnotrawni czy nie wrócą zrażeni covidowym cyrkiem, różnymi “Piątkami dla zwierząt”? Nie bardzo mają dokąd iść, ale mogą zostać w domach. Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują że pisiorom braknie i będą musieli szukać kolegów do rządzenia. Jest to scenariusz najbardziej prawdopodobny. Taki rząd jeśli powstanie będzie słaby. Opozycja poczuje krew i zacznie podpalać Polskę ze zdwojoną siłą
-Wariant przejęcia władzy przez pozycję jest dużo mniej prawdopodobny, ale jest. Mogą uzyskać większość jeśli wejdzie tygrysek i komuniści. Będzie to na bank jeden wielki chaos. Tego wątku nie rozpatruję bo nie lubię posłańców złych wieści i musiałbym tępić samego siebie
-Kaczyński z Morawieckim są w formie. Widać że te ich gadki trafiają na podatny grunt choć mają mniejsze znaczenie niż to co się dzieje w realu. Gdyby mieli jakąś rozsądną opozycję to by pewnie przegrali. Ale na pytanie czy lepiej ci się żyło przed 2015 czy po odpowiedź wydaje się dla większości oczywista. Nie można im odmówić pracowitości i elokwencji. Moim zdaniem są na granicy samodzielnych rządów. Taki wariant zapewniłby Polsce względną stabilność. Każdy inny wariant to chaos co w tych czasach wojny, pomorów, kryzysów budzi przerażenie
-Generalnie jest to mecz Polska-Niemcy. Tacy ludzie jak ja są pod ścianą pozbawieni alternatywy. Sprawa jest zero-jedynkowa
-Zdumiewa to ciągłe czekanie na tak zwanego gejmczendżera. To jest jak czekanie na Godota czyli kogoś, coś co nie nadejdzie. Że ktoś coś powie, zrobi, ujawni i odwróci sondaże i trendy. Przyjdzie Wielki Hejter do TVP czyli jaskini lwa i znokautuje. Zabraknie paliwa na stacjach bo kazali kupować bez opamiętania. Po wyborach ceny strzelą w kosmos. Tylko że cena baryłki zjechała z 94 na 84 dolce. Czemu Opatrzność jest tak okrutna?
-Wariant wielce prawdopodobny to koalicja pisiorów z Konfederacją. Żadnych idiotycznych pomysłów w stylu piątka dla zwierząt czy unijne pląsy. Odbudowa Ukrainy? Dopiero jak odbudujemy Polskę. Tylko jest jeden problem. To jest klub dyskusyjny który miałby problem z kierowaniem przysłowiowym kioskiem z cebulą a cóż dopiero współrządzić państwem
Tyle. Oglądałem chwilkę Voice of Poland. No nie jest dobrze. Jest tam niejaka Landberry. W moim pojęciu głucha jak pień. Wszyscy jej mówią: Ta dziewczyna śpiewa o niebo lepiej jak ten tancerz. Nie. Bierze tancerza. Więc se go weź i idźcie w pizdu. Był tam też jeden taki głuchy, ale go już nie ma. Ale on ma hiciora “Barcelona” i na nim dociągnie do emerytury. Padło jednak nazwisko Amy Winehouse. Nie umiem przejść obojętnie. Tylko że na temat jej tekstów się nie wypowiadam. Są na granicy dobrego smaku, ale szczere do bólu