Trwają rozliczenia powyborcze. Pisiory niby wygrały tylko że nie mogą dalej rządzić. Problem jest w sumie jeden i to bajecznie prosty. Nie mają zdolności koalicyjnej. Zrazili sobie do siebie wszystkich naokoło i nie mają koalicjanta. A jak wiadomo polityka to gra zespołowa. Tym niemniej w obecnej sytuacji tu i teraz lepiej byłoby dla Polski moim zdaniem aby władzę zachowali. Oddać Polskę Tuskowi? Nóż się otwiera w kieszeni
Handel w niedziele rozgrzał towarzystwo jakoby totalni już rządzili i będą zmiany. Spokojnie. Populizm króluje. A bo handlowcy chcą odpoczywać, a lud łazić po sklepach nie musi. Spójrzmy na sprawę tak głębiej i na poważnie przez chwilę a potem niech sobie pitolą co chcą. Sprawa nie jest zero-jedynkowa i należy odmawiać prawa wypowiadania się w imieniu wszystkich różnym gagatkom
-Betoniarkę albo kibelek można kupić w tygodniu. Od 8 do 20 każdego dnia. Castoramy czy Leroye nie muszą być czynne w niedziele. Chociaż jak mi padnie w kranie mieszacz w niedzielę to wolałbym żeby to było czynne. Ale OK. Nie zgłaszam pretensji. Mam w razie czego w garażu. Na wszelki wypadek
-Lidle, Biedronki, Dina też otwarte być nie muszą. Można natomiast zrobić prostą rzecz. Większość sklepów tego typu ma kasy samoobsługowe. Wystarczy kumaty ochroniarz pilnujący żeby nie kradli i pomagający przy problemach. Może jeszcze właściciel przybytku który uzupełnia braki na półkach
-Galerie handlowe. Tutaj jestem spięty. To są molochy gdzie ludzie spędzają swój wolny czas. Zakupy, rozrywka, place zabaw dla dzieci, obiady, przekąski. W zimie ciepło, latem chłodno. Kobieta zamiast przy garach bierze dzieciaki i idą tam na cały dzień. Na obiad choćby. Ona sobie grzebie w ciuchach, on idzie na piwo, kupi coś tam do auta, przejrzy prasę, zaliczy wyprzedaże. Tanio buta kupi czy kalesony. To musi być otwarte. Jak w USA. Jedź tam jeden z drugim i powiedz im żeby to zamknęli w niedziele. Niemcy? To inna bajka, inna kultura. To musi tętnić życiem
-Idee fixe handlowca to utarg. Myśl która ciągle gości w umyśle. Najlepiej dać im święty spokój. Wielu z nich chętnie przyjdzie jeśli będą coś z tego mieli. Nie każdy ma rodzinę, nie każdy ma ochotę leżeć przed telewizorem cały dzień bez sensu. Młodzi chcą sobie dorobić na różnych akcjach i niechże mają taką możliwość. To jest życie a nie gnicie
-Reasumując galerie muszą być otwarte, a reszta na zasadzie dobrowolności. Idzie to w kierunku samoobsługi więc można będzie se łazić po tych sklepach bez obsługi
Chodzi o to, że można dyskutować na każdy temat spokojnie. Tematy są trudne jak choćby to powyborcze zamieszanie czy Ukraina. Elon Musk mówi tak:
Część terytoriów okupowanych przez Rosję, wschodnia Ukraina i Krym naprawdę chcą być rosyjskie. Rosja nie opuści tych ziem, a Ukrainie nie uda się ich odbić przy mniej licznej armii.
Czyli wsadził kij w mrowisko. Czyż ten ekscentryczny milioner nie ma racji? Tylko że rację zapewne ma też doradca Zielińskiego niejaki Podolak że ewentualne oddanie Ruskim tych ziem oznacza koniec prawa międzynarodowego. Trzeba będzie to prawo nagiąć do rzeczywistości i tyle. Wydaje się że Ameryki nie stać już na finansowanie tej wojny. Dogadają się z Ruskimi co do granic przebiegających mniej więcej wzdłuż obecnej linii frontu i zakończą ten konflikt. Pójdzie komunikat w kierunku Kijowa: Panowie możecie ginąć za Krym, ale za swoje. Kasiora i sprzęt wojskowy idzie na Bliski Wschód
Generalnie temat Ukrainy zniknął. Nikt nie pisze o zbożu, co z tranzytem. Co z dostawami broni. Propaganda wszelaka milczy. Nie wiadomo co ta cisza oznacza. Ale ma jedną dobrą stronę. Emocje opadają a po nocy dzień przychodzi. New Age głosi że najwyższym dobrem i celem istnienia jest miłość. I tego bym się trzymał. Całuski jak zawsze przesyłam