Wszystko przemija. Jest zmienne i nietrwałe mawiał podobno Heraklit z Efezu już 500 lat przed naszą erą. Przypomniało mi się to gdy popatrzyłem na to co się dzieje tak z dystansu

Postrzegałem te wybory jako mecz Polska-Niemcy. Taki subiektywny punkt widzenia mający niewiele wspólnego z rzeczywistością. Przegraliśmy? Nie do końca. Patrzę na tą polską drużynę i jako żywo przypomina mi naszych narodowych kopaczy. Po co mają awansować gdziekolwiek, grać dalej skoro nie jest to już drużyna zdolna do sprawnej gry? Jej potencjał jest marny i szkoda sobie zawracać głowę nadziejami. Niemcy z kolei to też zlepek kopaczy od sasa do lasa nie stanowiący nawet drużyny. I nie są to do końca Niemcy. Sztuczny twór zbudowany na niemieckich pieniądzach, oszustwie i obciążony paskudną przeszłością. Zawłaszczone głosy ludzi pragnących odmiany, jakiejś trzeciej drogi która prowadzi do polepszenia gry a nie powrotu do starych, skompromitowanych sposobów gry

To nie jest tak, że przegraliśmy mecz. Ten mecz się toczy i będzie się toczył cały czas. Za wcześnie mówić o emigracji wewnętrznej, biernym oporze czy rasizmie. Wygrała potrzeba zmian i emocje związane z dowaleniem obecnej władzy u zbyt wielu wyborców. Poszło do urn młode pokolenie które inaczej postrzega patriotyzm. Czasami w ogóle go nie postrzega bo masz tyle patriotyzmu ile pieniędzy na koncie. Reminiscencje moje powyborcze takie oto są. Stare porzekadło mówi że wiemy jak jest, a nie wiemy jak będzie. Więc jak jest? Dajmy już spokój z tym wybieganiem w tą mroczną przyszłość. Zostawmy to jasnowidzom

-Polska gospodarka i finanse są w niezłym stanie. Inflacja w praktyce nie istnieje. Lepiej już raczej być nie może. Może być tylko gorzej. Przynajmniej ja tak to widzę

-Życie toczy się spokojnie, bezpiecznie na pohybel różnym magom wieszczącym armageddon w celach zarobkowych bądź politycznych. Socjal rozbudowany jak nigdy dotąd. Te protesty bo paliwo za tanie, nie ma aborcji na życzenie budzą irytację na przemian ze śmiechem

-Energetyka. Wielu z nas ma pobudowane instalacje fotowoltaiczne i mało ich obchodzi cena energii bo sami sobie ją produkują. Ceny są trzymane w ryzach pomimo perturbacji przeróżnych. Dziadek palił drewnem, ojciec węglem, my pompą ciepła albo gazem. To się stało w ostatnich ośmiu latach. Nawet nie chodzi o ekologię tylko o wygodę

-Z robotą nie ma problemu, nie robi się za miskę ryżu jak dawniej. Bieda stała się zjawiskiem marginalnym. Przynajmniej ja jej nie widzę. Dziadek wyjeżdżał w pole z koniem i pługiem. Dziś wjeżdża na pole kolubryna z sześcioma pługami i robi orze sto hektarów dziennie. Rolnik wyjeżdża w pole albo kolubryną, a reszta traktorkami do koszenia trawy dla estetyki. Jest źle? Na ogół z powodu tego że sąsiad kupił se lepsze auto

-Rewolucja w komunikacji. Wypasione telefony weszły pod strzechy. Trudno to nawet nazwać telefonami. To kombajny o możliwościach których nawet nie sposób poznać. To samo jest z telewizorami, sprzętem ogrodowym czy autami

Jestem nastawiony do ewentualnej nowej (starej) władzy która powraca po 8 latach niechętnie by nie powiedzieć wrogo. Trudno się wypowiadać bo nie wiadomo czy ona w ogóle powstanie. Postrzegam ich jako monstrum zbudowane na jednym, ośmiogwiazdkowym spoiwie. Opowiadanie o czymś czego nie ma. Aktywistki aborcyjne sprzymierzone z targowicą i gejami domagającymi się sankcji na Polskę. Do tego komuniści i rasiści domagający się strącania robactwa ze zdrowego drzewa. Ostateczne rozwiązanie. Gdzieś to już słyszałem. Sorry. Wolałbym aby ten rząd nie powstał. To jest czarny sen polskiej demokracji. Czułem jak na cmentarzach polscy patrioci się przewracają w grobach. Amen

Jeden z ładniejszych utworów Ritchiego Blackmore i R.J Dio. Z zamierzchłych czasów Rainbow


By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *