Moje zdanie na temat TVP nazwałbym neutralnym. Uważam że propaganda tam prowadzona jest generalnie od siekiery i powoduje efekt odwrotny od zamierzonego co miało istotne znaczenie przy ostatnich wyborach. Gdyby to ode mnie zależało to zmieniłbym ją na wzór polsatowski. Rzetelna informacja z zachowaniem lojalności wobec władzy którą wybrali Polacy. Sądzę że wystarczyłoby kilka posiedzeń rady programowej, może parę personalnych przesunięć i tyle. Natomiast to co proponują totalni to jest granda. Chcą z tego zrobić swoją tubę propagandową. Mamy jako taki ład medialny kiedy to jedno plemię ma TVN a drugie TVP. Pośrodku jest Polsat z ambicjami na medium niezależne serwujące informację wolną od propagandy. Raz im to lepiej wychodzi raz gorzej, ale widać że się starają. Naruszenie tego ładu grozi społecznymi niepokojami

Niedziela jest więc popiszę o zakończonym wczoraj Voice of Poland. Nabrali wszyscy już doświadczenia i idzie to w dobrym kierunku. Delikatnie zwracam uwagę na pewne sprawy nie po to aby dokuczyć, ale żeby mogli się doskonalić

-Kammel daje radę. Umie nawijać makaron na uszy, jest przygotowany. Nie chwalić bo nie czepiam się jedynie dlatego żeby nie psuć ogólnego dobrego wrażenia. W sumie nie potrzebuje żeby mu ktoś obok gonił z gołą dupą albo w czepku na głowie

-Kluczem do udanego występu jest dobór utworu. Ładny kawałek przeciętnie odśpiewany jest po stokroć lepszy niż słaby odśpiewany poprawnie. Generalnie słyszałem tam mało porywających hiciorów

-Marek Piekarczyk powiedział kiedyś jakiemuś adeptowi że owszem, nieźle śpiewa ale za Freddiego niech się nie bierze. Przypomniało mi się to podczas występu Steczkowskiej i jej uczennicy. Przy całym szacunku nawet Steczkowska nie powinna do tego podchodzić. Golizną nie nadrobisz. Oczywiście można z “The Show Must go One” zrobić kołysankę tylko po co drażnić widza? “Oh Darling” Beatlesów? Też trzeba ryknąć. Z czym do ludu?

-Zwycięzca niejaki Jan Górka nie budzi większych kontrowersji. Chłopak budzi pozytywne emocje chociaż jakiś taki dziecinny mi się wydaje, niedojrzały. Ale zaśpiewał bardzo piękny utwór sanah i Herbuta wespół z Landberry i było już pozamiatane. Dobił towarzystwo kawałkiem One Republic. Pozostało jedynie pozbierać szczęki z podłogi i rozdać reszcie medale pocieszenia

-Jak wiadomo muzyka soulowa amerykańskich murzynów mnie nie porywa, nie jestem zainteresowany. Tym niemniej wykonanie hiciora Black Pumas przez tą Becky i Tomsona wzbudziło mój szacun. Odniosłem nawet wrażenie że ten drugi umie grać na gitarze. Ale tutaj nie dałbym sobie obciąć nawet paznokcia. Podobało mi się bo utwór jest po prostu ładny

-Te młode gwiazdy wypromowane przez TVP jak Dudek, Roxi, Viki, Sara niestety nie budzą mojego entuzjazmu. Górka ma potencjał, ale już go popychają w kierunku takich mdłych, pustych kawałków jak tysiące innych. Przypomniała mi się historia którą opowiadał syn Riedla na pewnym kameralnym koncercie. Otóż chałturzył sobie z kolegami w jakimś garażu. Mówi do ojca: Tatusiu przyjdź posłuchaj co tam gramy i oceń. Staremu się nie chciało ale kiedyś w końcu go zaciągnął. Po kilku minutach stary machnął ręką i rzekł: Bastek dwa lata w garażu i może coś z tego będzie. Więc nie ma co gwiazdorzyć i gonić z gołymi dupami po scenie. Dwa lata w garażu i potem się pokazać bo na razie nie ma z czym

-Without you. Utwór ten służy do różnych ekwilibrystycznych eksperymentów podczas gdy oryginał był śpiewany prosto i ciepło przez Harrego Nilssona. Mocno, przejmująco do szpiku kości bez zbędnego kombinowania. Wszelkie siłowe i przekombinowane wykonania mnie wręcz denerwują. Nawet jeśli jest to Mariah Carey czy inna Becky. Na koniec więc skromny Harry Nilsson dowodzący że lepsze jest wrogiem dobrego

Generalnie mi się podobało. Jak ktoś jest w stanie stworzyć coś lepszego na sobotni wieczór to proszę bardzo. Przyjdą ci współcześni Hunowie i to rozwalą? Myślę że polska demokracja się obroni przed tą nadchodzącą totalną zarazą

By gucio

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *