Nie chcę marudzić bo nie mam ku temu powodów póki co. Żyjemy w pewnej urojonej przyszłości kiedy to nowa władza będzie zamieniać kraj w ruinę i pozbawiać go suwerenności. Mam do nich stosunek wrogi jak wiadomo i mój życiorys spina się w pewną klamrę. W czasach młodości walczyło się z uzurpatorami komuszymi na usługach Moskwy. Na starość ci sami w sumie delikwenci ubogaceni przez różnych nihilistów spoza nieboszczki PZPR na usługach Berlina będą mi ponownie robić dobrze. Są jednak pewne różnice które postaram się przedstawić
-W czasach komuszych czytało się tak zwane bibuły z wypiekami na twarzy. Obecnie ogląda się YouTube gdzie każdy może gadać co chce, ale. Z pewnym deja vu słucham jak mówią o tych algorytmach i jak gryzą się w języki. No ale powiedzmy że nie jest źle
-Telewizje osiągnęły pewien pluralizm i też można powiedzieć że źle nie jest, ale nóż się otwiera w kieszeni kiedy słyszę że ma nastąpić monopol informacyjny pacynek od Sorosa. Co zrobić w takim przypadku? Wyp..lić telewizor przez okno? Napisać prośbę do Solorza aby mi usunął z dekodera to badziewie? Jeszcze nie wiem, trudno histeryzować jeśli nic się nie dzieje. Dobiegają optymistyczne sygnały że dziennikarze nie chcą dawać twarzy tej neo-komunie. Nowej zarazie zatruwającej umysły Polaków plugawą propagandą
-Władzę można zdobywać na bagnetach czy to ruskich czy niemieckich. Można też drogą oszustwa, steku kłamstw, na pieniądzach ośrodków zagranicznych. Mamy całkiem podobną sytuację. Wykluczanie “zaplutych pisowskich karłów reakcji”. Utytłanych brudem bolszewickich najemników gotowych strącać ze zdrowego drzewa urzędników, wyprowadzać ich siłą. Prawo jest takie jak MY je rozumiemy. MY uznajemy co jest zgodne z prawem a co nie. MY dyktujemy organom wszelakim co mają robić, jakie wyroki mają sądy wydawać. Sądy muszą być NASZE a sędziowie wydawać takie wyroki jak MY chcemy. I trzeba zaczynać od eliminacji tych co nie idą z linią Partii. Trzeba wycinać pisiorów z życia publicznego niczym Żydów w czasie okupacji. Parch pozostanie parchem
Jest sobota więc kończę na luzie. W mediach Sorosa porównują (chyba słusznie) znanego showmana Hołownię do Taylor Swift. Jeśli chodzi o tak zwane zasięgi to póki co jest kicha. Jak je zwiększyć? Mam pomysła żeby prowadził obrady w stroju Borata. Nasze baby by oszalały i jest szansa na zdetronizowanie amerykańskiej gwiazdy. Tak oto postrzegam tą władzę choć śmiech przeplata się z frustracją
